Opis:
Numery majowy i czerwcowy „ADAMA" przydadzą się tym, którzy chcą się wybrać na gay pride do którejś z europejskich stolic. Podajemy terminy parad oraz namiary na organizatorów i najpotrzebniejsze informacje: w tym numerze o pride'ach mających się odbyć pod koniec maja i w czerwcu, a za miesiąc o tych zaplanowanych na lipiec i sierpień. Kalendarium takie warto mieć, bo nie wszystkie komitety organizacyjne prowadzą własne strony internetowe, a jeszcze mniej zadbało o zgłoszenie swoich parad do terminarzy ogólnoświatowych.
Nasza redakcja była w Berlinie podczas wielkanocnego weekendu fetyszystycznego i przygotowała foto reportarz z wyborów Niemieckiego Mistera Skóry. W „ADAMIE" to tylko dwie strony, ale za to w wychodzącym równolegle majowo-czerwcowym (czwartym) „SUPER ADAMIE" znajdziecie mnóstwo zdjęć i filmów z tej imprezy jako bonusy na dołączonej do numeru płycie DVD. Nie przegapijcie!
Wywiad z 22-letnim Tomkiem powinien zaspokoić ciekawość tych, którzy noszą się z zamiarem wyjazdu z Polski do Niemiec i chcą się dowiedzieć, jak się tam może żyć polskiemu gejowi, nawet jeśli nie ma lub znajdzie tylko dorywczą pracę. Jednak nie tylko fakt zamieszkania w Niemczech czyni z Tomka ciekawą postać - choć tak młody, był już w siedmiu związkach i... reszta w majowym „ADAMIE"!
Dresi i sneakersi, czyli wyznawcy najpopularniejszego polskiego fetysza, powinni być zadowoleni z wywiadu ze starszym dresem Piotrem, który opowiada historię dresów od lat 80. po dzień dzisiejszy, oczywiście przez pryzmat własnych perwersyjnych praktyk w dresach.

Ponadto wywiadu udziela nam Johnny Castle, nowe ciało na rynku porno, ubiegłoroczny debiutant, na razie z jednym filmem na kącie, ale mając 25 lat, 20 cm chuja i kulturystyczną budowę będzie z pewnością rozchwytywany.
Debiutantem jest także Josh Rubens, jednak zaliczyliśmy go do „PORNOelity", ponieważ jest Holendrem, a więc Europejczykiem, a w dodatku patriotą, który nie sprzedał się wytwórniom amerykańskim, ale nagrywa wyłącznie w rodzimej firmie holenderskiej. To żadki przykład pasywa-zboka, lubiącego seryjne pierdolenie jego dziury w miejscach publicznych.
W majowym artykule, który opatrzyliśmy znajomo brzmiącym dla wielu tytułem „Mówią wieki", odpieramy zarzut jakoby wszyscy młodzi gejowie przenieśli się do Internetu, a w prasie gejowskiej pozostali już tylko „starcy". Drobiazgowa analiza krzywej wieku naszych niekomercyjnych ogłoszeniodawców od początku istnienia „ADAMA" wykazuje, że papier nie starzeje się tak szybko, jak się wydaje niewolnikom monitora i myszy.
Szczegółowe opisy treści dwóch czeskich pornoli: „Tales (Bareback)" oraz „Bodylies Lust" mają zachęcić Was do ich nabycia w naszym Domu Wysyłkowym na stronie www.softpress.pl lub tradycyjnie przekazem lub przelewem na nasze konto.
Publicystyce towarzyszy zestaw niezłych opowiadań o pierdoleniu męskim:
„Kochaj i rżnij" - To „historia jednej znajomości", która zaczyna się od molestowania przez telefon komórkowy, owocuje spotkaniem i rżnięciem jakich mało, a kończy się stałym związkiem. Jak zawsze w tekstach McGregora, kutas jest ogromny, a jebanie dogłębne.
„Przemek" - Rarytas dla lubiejących licealistów... tzn. lubiejących licealistów z pobocza szosy na łepka do swego audi zabierać. I jechać z nimi „na małą wycieczkę". W tekście to licealista jest tym, który prowokuje starszego kierowcę i proponuje jemu jebanie. Żeby nie było, że w „ADAMIE" jakiś małolatów się molestuje.
„Magiczna podróż" - Wiecznie podniecająca sytuacja poznawania się w przedziale nocnego pociągu, gdy tylko ja i on, a zasłonki zostawają szczelnie zasunięte. Podejżewamy, że wśród czytelników „ADAMA" jest niewielu takich, którzy nigdy nie spuścili się spermą w takich okolicznościach. Przeczytajcie, z kim i jak podróżował Bastyan.
„Długo oczekiwana zmiana miejsc" - Uwaga sneakersi, wielbiciele adików i skarpet! To opowiadanie o skarpetach specjalnie dla Was zostało napisane przez specjalistę od skarpet. Kolesi jest w sumie czterech, a dwaj z nich to studenci AWF, którzy nie są pedałami, ale lubią cwelić chłopaków swoimi skarpetami. Ich białe sportowe skarpety śmierdzące po treningu dominują w obrazie tego gigantycznego pierdolenia!
„Kelnerzy" - To kolejny odcinek przygód agenta F16 w hotelu w Kornwalii, gdzie pracuje jako recepcjonista. Tym razem wkrada się w łaski ekipy kelnerskiej, a laniu spermy i moczu nie ma końca. Tu też czterech byczków: autor oraz Peter, Mark i Graham.
„Marcin" - Mario opisuje swój autentyczny związek z Marcinem. Możecie więc podejść do tego tekstu jak do relacji osobistej. Pieprzyk polega na tym, że Marcin był zakonnikiem klauzurowym, tzn. takim, który przebywa w zamknięciu i izolacji od świata. Ale o jakiej izolacji może być mowa, jeśli ma się w celi kompa z Internetem? Co więcej, Marcin przemyca Mario do swojej celi na noc. Nie ma jak w klasztorze!
Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: