Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Adam nr 7-8/2011

Adam nr 7-8/2011

Produkt: Adam nr 7-8/2011
Artukuł: A-150
Data dodania: poniedziałek, 27 czerwiec 2011

Cena: 19,90 zł





Opis:

Na dwa letnie miesiące proponujemy Wam dorównujący im temperaturą film „MICHAEL’S HORNY BOYS”, złożony z najlepszych naszym zdaniem scen z kilku najnowszych filmów nakręconych przez Michaela Lucasa. Słynny najpierw prostytut, potem pornoaktor, wreszcie producent gejowskiego porno, nowojorczyk, rosyjski Żyd rodem z Moskwy skończył 39 lat. W tej branży równa się to dziewięćdziesiątce i nieodwołalnie odsyła na emeryturę. Jednak Lucas emerytem być nie chce, upływem czasu się nie przejmuje, a każde kolejne urodziny obchodzi z jeszcze większym imprezowym rozmachem, choć nie pije alkoholu i nie spożywa cukru pod żadną postacią, więc nie może spróbować urodzinowego tortu, zawsze przygotowywanego przez osobisty personel – w zamian raczy się dzwonkiem grillowanego łososia. Jest kolekcjonerem nie tylko pięknych chłopaków, których zatrudnia w swojej firmie, ale także pięknych dzieł sztuki oraz cennych mebli, które gromadzi w swoim trzypoziomowym mieszkaniu w ekskluzywnej dzielnicy Nowego Jorku – Chelsea.

Urodził się w Moskwie, gdzie skończył wydział prawa na Uniwersytecie im. Łomonosowa. W poszukiwaniu lepszego życia w 1995 roku wyjechał do Niemiec, gdzie po raz pierwszy rozebrał się przed kamerą. Kilka miesięcy później był już we Francji, tam niemal natychmiast zatrudniła go firma Jean-Daniela Cadinota. Michael chciał jednak być jeszcze dalej od Rosji i w 1997 roku wyjechał do USA na zaproszenie tamtejszego giganta porno Falcon Studios. Mieszkając na Manhattanie i kręcąc filmy w Los Angeles doszedł po roku do wniosku, że lepiej założyć własną firmę i zarabiać prawdziwe pieniądze. W ten sposób powstało studio Lucas Entertainment. Obecnie zatrudnia ono kilkunastu pełnoetatowych pracowników, a aktorom płaci od 1500 do 2000 dolarów za film – w dobie upadku konwencjonalnego pornoprzemysłu są to najwyższe stawki na świecie.

Od chwili przybycia na lotnisko Kennedy’ego w 1997 z jedną małą walizką i 150 dolarami w gotówce Michael Lucas przeszedł długą drogę. Pierwsze pieniądze zarobił oczywiście jako escort. Posiadacz 25 cm kutasa z czystym sumieniem mógł brać 300 dolców za godzinę. Kurwił się intensywnie, ale kasy nie przejadał – odkładał na uruchomienie własnego studia, co udało mu się już po roku! Można śmiało powiedzieć, że to właśnie ogromny chuj utorował mu drogę do sławy i niewyobrażalnej zamożności. Możecie go podziwiać na naszej płycie, bo Michael ma zwyczaj występować przynajmniej w jednej scenie każdego swojego filmu. Możecie także nabyć jego realistyczną kopię, właśnie wprowadzoną do naszego Domu Wysyłkowego Stallion.pl (AE-179), gdzie również czekają na Was omówione na końcu tego numeru filmy Lucasa z ostatnich dwóch lat (DVD 274-279) oraz wiele innych podniecających nowości, m.in. cała kolekcja harnessów, których zastosowanie poznacie czytając spory artykuł „Leather forever”, poświęcony mniej popularnym elementom skórzanego stroju.

 

Poza tym w numerze jeszcze dwie gejowskie osobistości: zamieszkały w Niemczech Francuz Olivier Shery, fetyszysta gumy i lateksu, który zdobył tytuł Mistera niemieckiego klubu Rubclub za rok 2010 (wywiad), oraz Alessio Romero, Meksykanin, który zrobił pornokarierę w klimatach skórzano-wydalniczych (mocz).

Wraz z Alessio zwiedzamy Meksyk: jego rodzinne miasto Meksyk (stolicę) oraz istotne z gejowskiego punktu widzenia kurorty nadoceaniczne: Puerto Vallarta, Acapulco i Cancun. Przewodnik w pigułce być może zachęci kogoś do wakacyjnego przelotu na drugą półkulę i rozwieje obawy co do odległości i kosztów.

 

A oto fragmenty naszych letnich podniecających opowiadań, które czytając chuj ci stanie i nie opadnie aż się nie spuścisz spermą:

 

„W labiryntach Dark Angels”– Mamy pierwszą relację z nocnej imprezy w naszym redakcyjnym seks-klubie tylko dla facetów. Przeczytajcie, jak wspaniale jebią się w naszych obszernych darkroomach nasi gości, i nie zwlekacjcie z wizytą w Poznaniu przy ul. Garbary 54. Zapraszamy codzienie od 18.00. Bieżąca agenda: klubdarkangels.pl

Postanowiłem jeszcze raz zapuścić się w ciemne zaułki darkroomów. Tłumy przed wejściem do kina zachęciły mnie, by tam zajrzeć. To, co zobaczyłem, zwaliło mnie nieomal z nóg. Kilku młodych kolesiów, zdaje się czterech, obrabiało piątego. Byli już zupełnie nago. Trzech siedziało na sofie, waliło sobie kutasy. Jeden z nich obrabiał chuja temu, co stał. Ostatni pieścił tego stojącego od tyłu i przymierzał się, by go wyruchać. Kurwa mać, jaki widok. Nie mogłem oderwać wzroku. Na innej sofie w sali kinowej ze dwóch obserwatorów waliło sobie kitę. Scena trwała dość długo, a daję słowo, było na co popatrzeć. Ostatecznie ten rżnięty od tyłu na stojaka zwalił się pierwszy, potem po kolei spuszczali się ci siedzący na sofie. Ich jęki kompletnie zagłuszyły odgłosy ekranu, bo tamten obraz nie miał wtedy żadnego znaczenia, skoro na żywo rozgrywała się taka akcja!

„Noc na Krecie”Znaleźliśmy się w zakątku plaży, za skalistym urwiskiem, gwarantującym dyskrecję i zaciszność. Piasek, złoty za dnia, teraz w świetle księżyca i lamp błyszczał ołowianą poświatą. Obejmowała także nas, jarzyła się na jego i moich slipach, rozświetlała nasze pytony, którym wzajemnie się przyglądaliśmy. Połykaliśmy siebie wzrokiem, nasze pytony zaczęły stawać. Wojtka pyton wyprężył się i wyrównał z biodrem, a i gabaryty mojego nie były gorsze. Nie sądziłem już, że taka sytuacja między nami zaistnieje. Moja fascynacja jego urodą i zawartością jego rozporka została nagrodzona.

„Nowomiejski masażysta”W miarę zmieniania pozycji mogłem przyjrzeć się jego ciału. Jego chuj na przemian sterczał lub był w półwzwodzie. Przemieszczając się wokół stołu do masażu Paweł ocierał się nim czasem o moje uda lub ramiona. Wtedy jego kutas sztywniał jeszcze bardziej. Nie wiem, czy robił to specjalnie, czy przypadkowo. Jego chuj miał na oko z 19 cm, był gruby i miał dużą, ale proporcjonalną do rozmiarów mięsistą żołądź. Jaja wielkości nieomal kurzych przy jego pracy rytmicznie bujały się w lewo i prawo, obijając się o owłosione uda. Miał zajebiście owłosiony brzuch, klatę oraz nogi i ręce. Na szczęście nie golił się przy chuju. Nienawidzę tego.

„Chłopak z przychodni”Już w przedpokoju sprowadził mnie do parteru, zsunął do połowy uda spodnie i bokserki, a jego pała wyskoczyła do góry. Mimo mojego całkiem sporego doświadczenia, nie miałem do czynienia z tak wielkim chujem. Na wprost twarzy dygał mi potężny, gruby kutas z częściowo odsłoniętą główką. Nie wiem, ile mógł mieć centymetrów, ale na pewno jego właściciel zostałby gwiazdą w najlepszych pornosach. Sztywny, mięsisty człon, a pod nim dwa pasujące wielkością, wygolone jaja.

„Wpadłem we własne sieci”–  Błyskawicznie pozbywaliśmy się okryć, lecz nim to zrobiłem, poczułem jego natrętnie napięty oręż tuż przy pośladkach. Wpychał się jak do swojej pochwy, aby zaznać spokojnego ukojenia. Przyjąłem wygodną pozycję, która umożliwiłaby łatwą i głęboką penetrację: jedną nogę zadarłem na oparcie kanapy, a drugą objąłem szyję Jarka. Dreszcz przeszył ciało, wpiłem się wargami bardzo mocno w jego usta i zastygłem w oczekiwaniu na ostrą akcję jego bioder. Ale i on zatrzymał działania. Chwila ta wydawała się strasznie długa, wpatrzeni w siebie chcieliśmy zatrzymać akcję serc i oddechów. Zesztywniałem i skurczyłem wszystkie mięśnie, wsysając głęboko tkwiący we mnie oręż.



 

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:


Adam nr 1-2/2012
Adam nr 1-2/2012
Juicy. Exclusive Collection
Juicy. Exclusive Collection
Spray
Spray
Adam nr 11-12/2011
Adam nr 11-12/2011
Adam nr 3/2010
Adam nr 3/2010
Adam nr 9/2009
Adam nr 9/2009

Szukaj
 
Wpisz słowo aby wyszukać produkt.
Wyszukiwanie Zaawansowane
Najczęściej kupowane

Nowości