Opis:
Najwcześniej w numerze wrześniowym mogliśmy podać wynik wyborów Mister Gay Europe, które odbyły się 4 sierpnia w Budapeszcie, oraz zamieścić fotorelację z tego wydarzenia. Kto zwyciężył i dlaczego na eliminacje nie dojechał kandydat z Polski - o tym we wrześniowym „ADAMIE".
Naszym głównym rozmówcem jest w tym miesiącu 37-letni Piotr z Gubina. Widząc, jak po lewobrzeżnej, niemieckiej części miasteczka spacerują gejowie trzymając się za ręce, Piotr z goryczą myśli o państwie, w którym przyszło mu żyć, i o losie, który nie szczędził mu razów, zresztą tych dosłownych. Teraz liczy na tego losu poprawę dzięki komuś, kogo być może pozna dzięki temu wywiadowi.
Krajowe zasoby fetyszystów najwyraźniej się wyczerpały. Czekając na zgłoszenia od polskich skórzaków, skinów, a przynajmniej sneakersów rozmawiamy z koneserami różnych fetyszy z Zachodu, nawet tak odległego, jak Kanada. To z tamtąd, a konkretnie z Calgary, pochodzi 35 letni Matthew, który osiągnoł już chyba wszystko w zakresie gumy i lateksu. Zajrzyjcie do tej kopalni wiedzy kupując wrześniowego „ADAMA".
Rozmową zaszczyca nas także Vinnie d'Angelo, mający 20 cm chuja gwiazdor Hot House Entertainment, której to wytwórni wspaniałe filmy mamy zaszczyt reklamować i sprzedawać w naszym Domu Wysyłkowym. Kariera d'Angelo rozwija się błyskawicznie, jest już znany, choć w barwach Hot House'u zaczoł występować zaledwie w tym roku.
Drugą pornoosobistością w tym numerze jest Rick Chester, 22-latek z Australii, patriota, który nie w USA, ale na własnym kontynencie gra w filmach reżyserowanych przez jego partnera Mike'a Essera, imigranta z Londynu.
Wrześniowy - obszerny - artykuł „Za parawanem męskości" poświęcamy „mężczyznom uprawiającym seks z mężczyznami" - kategorii, do której zaliczają się nie tylko gejowie i biseksi, ale także faceci uważający się za heteryków, a jednak pierdolący się z facetami za plecami swoich dziewczyn i żon. Wśród nich nie brakuje przeciwników jebania w dupę, a zjawisko bierze początek w społeczności Afroamerykanów... O tym wszystkim we wrześniowym numerze „ADAMA".
W jesień wkraczamy z następującym zestawem jebanych opowiadań:
„Demon południa" - Wspomnienie lata, a konkretnie sneakersowej podróży autokarem w morderczym upale, którego skutki bardzo odczuwają stopy i skarpety przypadkowego współpasażera.
„Powrót do Kryspinowa" - Wspomnienie lata bis. Relacja nie tyle z samej nagiej plaży w podkrakowskim Kryspinowie, ile z jej okolic, gdzie można się wypierdolić na leśnej polanie lub w samochodzie gościa jechającego nad wodę.
„Dobry początek" - Koledzy z akademika, którzy walą się z facetami, namawiają autora, zatwardziałego hetero, do wzięcia udziału w męskiej orgii. Tam bierze go w obroty starszy facet, który w przyszłości okaże się... jego teściem.
„Sto procent heteryka" - Jakby w związku z wrześniowym artykułem, następny przykład „heteryka" dawającego dupy aż miło, w dodatku w garażu, w skarpetach i na dwa baty. Klimaty sportowo-sneakersowe.
„Chłopaki na zmywaku" - I po raz trzeci dwaj „heterycy", których falcon, recepcjonista buszujący po kolejnych sektorach swojego hotelu (tym razem zawędrował na zmywak), rozpala do tego stopnia, że we trzech przez dwa dni nie wychodzą z wyra.
„Nocne zatrzymanie" - Przez kogóż, jeśli nie przez policjanta. Za co? Za szczanie na ogrodzenie parku. Policjant młody i niebrzydki, kutasa delikwenta już widział, więc o wstydzie nie może być mowy. Należy tylko poczekać do końca służby...
Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: