Opis:
Wysmakowany film dla gejów lubiejących klimaty więzienne, a także dla tych, którzy lubią stylizację retro. Akcja dzieje się w latach 50., kiedy to w Ameryce reżim MacCarthy'ego represjonował pedałów. Napisy czołówki są zrobione w stylu tamtej epoki, duże partie są czarno-białe, dodano efekt zniszczonej taśmy filmowej, zadbano o to, by aktorzy nosili ubrania z lat 50. Młody mężczyzna gej jest aresztowany pod zarzutem zabójstwa pewnego faceta. Zbrodni dokonano w miejscu, gdzie ten gej spotykał się z innym gejem robotnikiem, by obciągać sobie na wzajem kutasy. Strażnik doprowadza go na przesłuchanie przez dwóch oficerów śledczych, którzy każą chłopakowi szczegółowo opowiadać, jak spotykał się z tamtym robotnikiem. Interesuje ich, w jaki sposób ci geje dotykali swoje rozsporki, rozpinali nachy, jak masowali pęczniejące slipy, ssali swoje kutasy, jak ruchali się w usta, gdzie spuszczali się, co robili ze spermą. Wszystko to widzimy na barwnej rekonstrukcji zdarzeń. Mężczyźni boją się ruchać w dupy, bo to zbyt niebezpieczne w miejscu publicznym, dlatego pierdolą się tylko w usta, na wszelki wypadek nie zciągając butów i nachów ze slipami, tylko mając je zesunięte do kostek. Bardzo ciekawy jest gęsty wytrysk z dużego chuja jednego z mężczyzn, który spuszcza się na swoje gęsto zarośnięte podbrzusze i jaja, ale w obawie, że mogą zostać nakryci i aresztowani, nie bawi się w wycieranie spermy, tylko naciąga slipy i nachy na zaspermionego chuja i jego sperma wsiąka w slipy. Te szczegóły wywołują podniecenie w nachach śledczych i strażnika. Na konfrontację doprowadzony zostaje inny gej, który składał wcześniej sprzeczne zeznania. Z początku aresztowani gejowie rzucają sobie wzajemnie w twarz oskarżenia, ale na widok dawnego partnera bardziej zachciewa im się ruchać i zaczynają się lizać. To jest sygnał dla trzech pracowników więzienia, by przystąpić do pierdolenia ze sobą i więźniami, którym dla swobody ruchów zdejmują kajdanki. Scena pięcioosobowej orgii wypełnia resztę filmu. Przez ponad godzinę pięciu męskich facetów oddaje się ssaniu i jebaniu z nieustającym akompaniamentem nie tylko stęków, ale wręcz dzikiego ryku samców: pierdolących i pierdolonych, ssających i ssanych. Kto lubi słuchać takich męskich ryków, będzie oglądał akcję tych pięciu jebaków z ręką cały czas na chuju i gwarantuję, że spuści się spermą dużo wcześniej niż oni.









