Opis:
Film „Bareback Constructors” znacząco różni się od wszystkich tych obrazów, w których budowa lub kombinezon budowlańca robią tylko za niewiele znaczącą scenografię. W tej produkcji razem z reżyserem i aktorami wkraczamy na prawdziwy teren budowy, gdzie surowe ściany rzeczywiście oczekują na pożądne tynkowanie, a wiertarki z ogromnymi wiertłami dopiero co zakończyły swoją pracę. Oczywiście nie ma co ukrywać, że w filmie tym brakuje mistrza, starszego specjalisty, który dyrygował by tymi przystojnymi, młodymi, ale jednak nie doświadczonymi jeszcze robotnikami. Trzeba jednak stwierdzić, że nie doświadczenie zawodowe rekompensują nam wyjątkowym zaangażowaniem i doświadczeniem w jebaniu gejowskim. Ta podniecająca wizja placu budowy z pewnością działa pobudzająco na fantazję i być może nie jeden z Was zechce osobiście sprawdzić, co dzieje się w wykańczanych właśnie nie opodal budynkach.
„Bareback Constructors” to film o autentycznych budowlańcach, którzy przyjeżdżają na miejsce pracy starą zdezelowaną skodą wypełnioną po brzegi materiałami przydatnymi do remontu.
Ekipa remontowa w pierwszej scenie to para przystojniaków, którzy rozkładają materiały na podłodze i już mają zabrać się za czynności remontowe, kiedy wpada im do głowy zajebisty pomysł, aby wcześniej zabawić się swoimi kutasami i dziurkami. W roboczych buciorach i kombinezonach wyglądają zajebiście, a przybrudzone skarpety jednego z kolesi dodają oczywistego smaczku, kiedy ten jest ruchany na zwiniętych materacach przez kumpla, a następnie jebany sporym dildem.
Występują: Taylor Lucky, Milos Obrmajer.
Piwnica bez oświetlenia to niebezpieczna pułapka i dlatego w scenie drugiej kolesie pieczołowicie montują kable na przygotowanej pod tynk ścianie, aby doprowadzić światło do piwnic. Przejście od kabla na ścianie do kabli w nachach to tylko kwestia czasu, i to dość krótkiego. Tym sposobem możemy oglądać seks w kombinezonach roboczych na zajebistym tle surowych cegieł i niewykończonych tynków. Ta atmosfera udziela się także aktorom, którzy dają z siebie wszystko i ruchają jak prawdziwi faceci. Ujęcia kamery pokazujące jebanie w dupę od dołu, kiedy to stojący gruby kutas zagłębia się w dziurce ruchanego kolesia, to prawdziwy majstersztyk. Inną zaletą tej sceny jest też obfity wytrysk na twarz.
Występują: Michael Bronk, Erik Majer.
Jeśli jeszcze nie znacie określenia „zajebisty robol”, to musicie przyjrzeć się dokładnie scenie trzeciej, gdzie scenografię stanowi totalny burdel w remontowanym pokoju i ogromna wiertarka, która sugestywnie wskazuje, co za chwile będzie się działo. Kolesie w kaskach wyglądają naprawdę bardzo autentycznie. Szczególnie blondas z kolczykiem w brwi i naturalnym owłosieniem na ciele nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że budowa, pustaki, cement i kielnia są mu bardzo bliskie. Drugi koleś też jest zajebisty, ale inicjatywa pozostaje w rękach blondasa, który rucha, spuszcza się na dziurę i rucha ją dalej. Tak po robotniczemu, szczerze i autentycznie. Zajebiście duże kutasy!
Występują: Peter Surovcik, Jan Garry.
Scena czwarta jest podzielona na dwie części ściśle ze sobą związane. W pierwszej widzimy przystojnego bruneta, który przy drabinie spuszcza się sobie na grabę i z braku innej możliwości zlizuje własne nasienie. Kiedy zamyka się w kiblu, żeby wymyć łapy i kutasa, do pokoju przychodzą kumple, którzy odstawiają prawdziwą orgię na drabinie. Oczywiście przyszli tutaj po to, aby pomalować ściany, ale farba kapie im z zupełnie innych „pędzli”. Lizanie dupy wypiętej na drabinie to całkiem atrakcyjny widok. Kiedy już mają się zlać na podłogę, w pokoju pojawia się wymyty kumpel, który zostaje wepchany między rozstawioną drabinę, a napaleni kolesie kończą w jego gębie.
Występują: Jose Zoor, Marek Hausner, Pavol Neufus.
Pierwsza scena bonusowa udawadnia, że granica pomiędzy normalnym, ostrym męskim pierdoleniem a odrobiną perwersji jest bardzo płynna, prawie jak woda, którą w formie lewatywy wlewają do dupy jednemu z kolesi, a ten następnie wypróżnia się (oczywiście czystą wodą) na innego chłopaka leżącego pod nim. To już prawie jak scena z filmu S/M, ale przecież budowlańcy także mają ciekawe pomysły, jak np. zabawy ze sprężarką...
Występują: Taylor Lucky, Milos Obrmajer, Peter Surovcik, Jose Zoor.
Bonus drugi. Dać facetą do ręki szlifierkę i calówkę, to zaraz zaczną sobie mierzyć kutasy. Kwestia wielkości jest zaś niezwykle ważna zarówno dla gejów, jak też heretyków. Tak więc nasi budowlańcy, zamiast szlifować stalową belę, początkowo mierzą swoje kutasy, a potem ustami polerują sobie pały. W ruch idzie znowu drabina (choć już nie ta sama), na której jeden z kolesi dokonuje niewiarygodnych wygibasów, prężąc przy tym swoje mięśnie i prezentując piękne ciałko. Oczywiście przy wykorzystaniu „układu drabinowego” można elegancko zaprezentować oral, rimming czy też anal, i to wszystko zobaczymy w tej scenie.
Występują: Karlos Silva, Ronny Semanko.

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: