Opis:
Dobrze wiemy, że te nasze spotkanka w kilku kolesi przy piwku i pornolu zwykle dalekie bywają od orgii, jakie znamy z wysmakowanych, nieziemskich produkcji np. Titan Media. Zwyczajni chłopcy, nawet jeśli się dobrze znają i lubią, zwykle powoli się rozkręcają, „nie wiedzą jak zacząć", miętoszą nieśmiało rozsporki, aż w końcu znajduje się jeden odważny, który kładzie dłoń na kroczu kumpla, a inni idą za jego przykładem. Jeśli wiecie, o czym mowa, to wśród chłopaków z „BAREBACK PARTY" poczujecie się jak w towarzystwie kolesi, z którymi bawiliście się wielokątnie we własnym domu.
Klimat jest od pierwszej chwili tak dobrze znany, że podniecenie u widza pojawia się natychmiast. Kolesie siedzą lub półleżą w niedbałych pozach na fotelach i kanapach, ogólnosłowiańskim chyba zwyczajem - jak u kogoś w domu, to w skarpetach, też cholernie zwyczajnych (sneakersi będą w raju). Krążą szampanki z dobrym trunkiem. Wreszcie zaczyna krążyć także koryfeusz imprezy, przysiadając się na chwilę do każdego z uczestników i doprowadzając wszystkich po kolei do opuszczenia nachów razem z gaciami. Kutasy wcale nie wszystkim od razu stoją, co też jest normalne, życiowe i dobrze nam znane. W końcu znikają ubrania (z wyjątkiem skarpet) i zaczyna się obciąg - każdy każdemu, a potem spusty na twarz i do ust.
Anal to już coś bardziej intymnego, dlatego tworzą się parki, które zamykają się w osobnych pokojach. Tam dopiero Czesi pokażą to, w czym są najlepsi na świecie: intensywne jęki, te prawdziwe, z planu, zsynchronizowane z grymasami rozkoszy na twarzach jebiących się w skarpetach chłopaków; kutasy zaskakująco duże na tle szczupłych sylwetek; precyzyjne zbliżenia rżniętych dziur i worów kurczących się w orgazmie. Będzie jak zwykle mnóstwo rimmingu, spermy w i na dziurach. Nie zabraknie nawet czarnego dilda. A pod koniec dojechają goście z poza Pragi i zostaną przyjęci z otwartymi udami.
Zaletą czeskich produkcji jest przede wszystkim bijąca z ekranu radość seksu. Współpracujący z nami reżyserzy zgodnie stwierdzają, że kręcenie gejowskich pornoli nie jest już w Czechach biznesem tak opłacalnym jak na początku lat 90. Własny rynek jest niewielki i niechłonny, dlatego kręci się z myślą o widzach z za granicy. Minimalizacja kosztów produkcji daje jednak korzystny efekt w postaci bardzo zwyczajnych wnętrz i plenerów, uprawdopodabniających akcję, a dalekie od astronomii gaże aktorów upewniają nas, że chłopacy robią to bardziej dla przyjemności niż dla pieniędzy, czyli odwrotnie niż w Ameryce. A to widać dosłownie w każdym kadrze. W liberalnych, a może tylko normalnych Czechach, gdzie nastolatka równie dobrze może usunąć ewentualną ciążę, co ją donosić nie przerywając chodzenia do szkoły, nikogo w klasie nie zdziwi, że ten czy inny kolega jest gejem i w wolnym czasie pogrywa sobie w pornolach. Wyobraźmy sobie, że uczestnicy „BAREBACK PARTY" po skończonej imprezie rozejdą się do swoich miejsc nauki i pracy: szkół, biur, warsztatów, klubów sportowych - i sycijmy się tą normalnością.

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również: