0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

W polskogejowskim Internecie pisało się o poppersie tak wiele, że świadomie unikaliśmy podejmowania u nas tego ogranego tematu. Dopalacze stają się jednak tym popularniejsze, im szybciej zamyka się dopiero co otwarte w Polsce drugstore’y. Poppers notuje wśród gejów najwyższe „spożycie”, większe niż twarde prochy oraz Viagra i jej pochodne, a za błędne przekonanie, że co niedoustne, to nieszkodliwe, wielu młodych facetów zapłaciło najwyższą cenę. Dlatego dłużej milczeć nie możemy

Poppers to potoczna nazwa całego wachlarza azotYnów (nie azotAnów!!!, jak niedbale podaje wiele dyletanckich polskich stron internetowych) alkilowych, najczęściej azotynu amylu, butylu i izobutylu. Amylowy, uzyskany po raz pierwszy w roku 1857, a od 1867 stosowany jako lek na anginę pectoris, bywa do dziś zapisywany przez lekarzy chorym na dusznicę bolesną jako środek wziewny, w szklanej fiolce (jak do zastrzyków) 0,3 ml, która musi zostać rozłamana (ang. popped), by uwolnić pary związku (stąd nazwa). Komponentem czynnym jest część azotynowa, bez względu na podstawnik organiczny.

Efekt pojawia się w ciągu kilku-kilkunastu sekund od wdechu i trwa przez ok. 1-2 minuty. Działanie polega na rozszerzeniu naczyń krwionośnych, a więc obniżeniu ciśnienia, co zmusza serce do przyspieszenia, by wtłoczyć krew w nagle powstałą przestrzeń. Utlenowana krew tętnicza uderzając falą do mózgu, przy niewielkim wzroście ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego, wywołuje euforię. Jednocześnie następuje zwiotczenie zwieraczy odbytu, co w połączeniu z obniżeniem wrażliwości na ból ułatwia penetrację analną. Wzrasta ukrwienie skóry i jej wrażliwość na bodźce dotykowe. Sam orgazm jest przeżywany intensywniej i wydaje się trwać dłużej.

Poppers jest – powiedzmy to wprost – trucizną. Jest łatwopalny, nie wolno odkręcać buteleczki w pobliżu zapalonej świecy, zapalniczki lub papierosa. Przypadkowe połknięcie grozi śmiercią, w takim wypadku należy natychmiast wezwać pogotowie. Kontakt ze skórą wywołuje podrażnienie, wysypkę. Nawet „prawidłowe” stosowanie przez nos rujnuje śluzówkę jam nosowych oraz nabłonek oskrzeli i płuc.

Najczęstszym doraźnym skutkiem ubocznym jest silny ból głowy (w badaniu amerykańskim na 255 ochotnikach – Lowry, 1979 – zgłaszany przez 43%), sensacje wzrokowe (najczęściej jasny biały punkt promieniujący fioletowo), podrażnienie śluzówki nosa (10%), zaburzenia równowagi, utrata lub niemożność uzyskania erekcji (5% – zatem nadaje się bardziej dla pasywów). Wszelkie inhalanty (leki wziewne) przy długotrwałym stosowaniu niosą ryzyko nieodwracalnego uszkodzenia czołowego płata mózgu. Pytanie, jak dużo oznacza „za dużo”. Trudno powiedzieć, bo różna jest wydolność różnych organizmów, zresztą i tak, gdy wystąpią niekorzystne objawy, jest już za późno na profilaktykę.

Przez kilka dni po zażyciu poppersa obniżona jest sprawność systemu odpornościowego – można powiedzieć, że poppers to brama powitalna, ustrojona girlandami i gościnnie otwarta na przybycie wirusa HIV: zwiotczenie odbytu + zwiększona kruchość naczyń krwionośnych + osłabienie woli + okolicznościowy spadek odporności. Podwyższone ryzyko powikłań po użyciu poppersa występuje u już cierpiących na obniżoną odporność, chorych na serce, jaskrę, niedo- i nadciśnieniowców, anemików oraz osób z krwiakiem mózgu lub po jego usunięciu, ale z krwotokiem śródczaszkowym w historii. Ryzyko to dodatkowo wzrasta po połączeniu poppersa z innymi narkotykami, szczególnie z kokainą, z Viagrą (bo ich działanie się dubluje), a nawet z alkoholem w większych ilościach.

Stan zagrożenia życia wiąże się z wystąpieniem tzw. methemoglobinemii, czyli sytuacji, gdy w hemoglobinie, która jest z zasady reaktywna w stosunku do azotynów, zmienia się wartościowość centralnego kationu żelaza (z dwu- na trójwartościowy); hemoglobina traci przez to zdolność przyłączania i przenoszenia tlenu, co skutkuje dusznością, sinicą skóry i najczęściej kończy się zgonem. Smith, Steiner i Wason w niezależnych badaniach z roku 1980 donosili o takich przypadkach po użyciu azotynu butylu. Najpewniejszym ratunkiem jest szybkie podanie dożylnie 10-procentowego błękitu metylowego.

Niektóre serca mogą zareagować na kontakt z poppersem w sposób nieprzewidywalny. Jeden z forumowiczów lpsg.org zeznaje, że po pierwszej w życiu wziewce jego serducho waliło jak szalone przez, uwaga, cztery dni! Ale nie ma tego złego, bo przygoda z poppersem ujawniła u kolesia arytmię będącą skutkiem niedoleczonej w dzieciństwie choroby reumatycznej, i mógł się on oddać w ręce lekarzy.

Nie dowiedziono ponad wszelką wątpliwość, że poppers może wywoływać objawy podobne do astmy lub nią samą, ale na forum kilka osób zgłosiło, że po dłuższym romansie z poppersem zapadły na łagodną astmę.

Poppers tym się różni od „klasycznych” narkotyków (alkaloidów), że nie uzależnia na poziomie biochemicznym. Zapis EEG u pięciu ochotników (Lowry, 1979) nie wykazał odchyleń od normy, a jedynie chwilową redukcję fal alfa na korzyść fal beta. Zwiększona amplituda fal wracała do normy w granicach kwadransa.

Swenson (1978) przebadał spirometrem 20 mężczyzn, którzy stosowali cztery wziewki (jednorazowe aplikacje do nosa) poppersa dziennie przez siedem lat. Wyniki były podobne jak w grupie kontrolnej, nie stwierdzono znaczących różnic w sprawności płuc, mimo że „poppersowcy” palili równocześnie papierosy i 20-krotnie od nich szkodliwszą marihuanę.

Według danych amerykańskiej Drug Abuse Warning Network (DAWN), spośród 1 miliona 350 tys. interwencji pogotowia ratunkowego z powodu przedawkowania leków lub narkotyków tylko w 67 przypadkach wyjeżdżano do stanów po inhalacji poppersa, nie odnotowano zejść śmiertelnych. Cytowane badania Lowry’ego ujawniły, że w grupie 605 lekarzy pracujących w pogotowiu aż 592 nigdy w swojej praktyce nie zetknęło się z pacjentami wymagającymi pomocy po poppersie. Lowry opisuje nawet 10 konsumentów poppersa, którzy zaaplikowali sobie kilkanaście fiolek azotynu amylu à 0,3 ml lub jedną 12 ml buteleczkę azotynu butylu w ciągu jednej imprezy i nie zaobserwowali niekorzystnych skutków.

Jednak szczególnie u takich osób, które przez dłuższy czas używały poppersa bezkarnie, powstaje uzależnienie psychologiczne, polegające na dążeniu do ponawiania przyjemności. Przy częstym stosowaniu może dojść do sytuacji, że bez poppersa staje się niemożliwe przeżycie orgazmu.

Na forum lpsg.org ci, którzy nadużywali poppersa, ale udało im się rzucić nałóg, szczerze radzą innym uzależnionym udanie się do lekarza. Należy przełamać wstyd i powiedzieć, co i po co wąchasz. Obawiam się jednak, że taka pierwsza z brzegu polska lekarka rodzinna może poppersiarza potraktować jak zwykłego butapreniarza, a jeden i drugi mają przecież zupełnie inną „filozofię wąchania” i inna musi być też terapia. Poppersizm silnie angażuje sferę seksu, a nawet definiuje się przez seks, dlatego psychoterapeuta będzie miał do zgryzienia orzech o wiele twardszy niż w przypadku małolata z niepełnej rodziny, szukającego tylko „fajowskich” zaburzeń percepcji.

W Stanach, gdzie tworzenie grup terapeutycznych, grup wsparcia itp. jest narodową obsesją, nie mogła nie powstać sieć grup Anonimowych Poppersiaków (Poppers Recovery Anonymous), skupiających „amyloholików” niewąchających, próbujących powrócić do seksu bez stymulacji.

Szacuje się, że w Stanach rekreacyjne spożycie poppersa kształtuje się na poziomie 250 milionów wziewek rocznie. Już 30 lat temu rynek poppersowy dochodził do 50 mln dolarów w skali roku, a prasa gejowska prowadziła wielomiesięczne kampanie reklamowe tych środków aż do roku 1984, gdy publicznie zaczęto rozważać ich wspomagającą rolę w rozprzestrzenianiu się wirusa HIV, co doprowadziło do delegalizacji tych związków w 1988. (Obecnie nielegalność poppersa utrzymuje się tylko w niektórych stanach, np. w Massachusetts, gdzie aresztują za posiadanie, nawet jeśli w macierzystym stanie delikwenta poppers jest legalny). W roku 1994 John Lauritsen i Robert Gallo uznali poppersa za główną przyczynę występowania mięsaka Kaposiego, sprzężonego z historycznie pierwszą poznaną postacią HIV.

Tymczasem w sąsiedniej Kanadzie jak zwykle zachowano stoicki spokój, a w każdym razie nie demonizowano i nie obrzydzano gejom poppersa. Jego ówczesnej popularności trudno zresztą było się przeciwstawiać, bo w obliczu zagrożenia HIV wielu gejów przerzuciło się na masturbację, którą chcieli sobie uatrakcyjnić przynajmniej w taki sposób. Masy uzależniły się psychologicznie od wąchania, do tego stopnia, że bez buteleczki przy nosie faceci nie mogli sobie nawet zwalić konia. Dlatego poppers powrócił jako „płyn do czyszczenia głowic magnetowidowych”, „wyrobów ze skóry”, „odświeżacz powietrza” (mimo że śmierdzi starymi skarpetami), i w gejowskim świecie na pewno przetrwa jako używka numer jeden.

Kwitnie nie tylko czarnorynkowa sprzedaż, ale i domowa produkcja. Wśród wielu receptur, podawanych także przez polskie strony gejowskie, najczęściej powtarza się reakcja prostego alkoholu (metylowego, etylowego, a jeśli chcemy mieć „klasycznego” poppersa, musimy postarać się o alkohol amylowy C5H11OH) z azotynem sodowym NaNO2 (łatwy do zdobycia, jest używany do konserwacji mięs) w roztworze kwasu siarkowego H2SO4 jako katalizatora – powstaje wówczas pożądany poppers (z grupą alkilową zależną od rodzaju użytego alkoholu), a jako produkty uboczne siarczan sodu Na2SO4 i woda. Chemicy zawodowi i domorośli – na start!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…