0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Ich nachalne reklamy lawinowo spamują nasze internetowe skrzynki pocztowe. Wtedy nas wkurzają, ale z wiekiem coraz częściej zdarzają się sytuacje, gdy korci spróbować. Nie będę tu jednak przepisywał ulotek i entuzjastycznych reklam producentów, którym zależy tylko na sprzedaży swojego towaru. Cudownym tabletkom przyjrzymy się od strony praktycznej, analizując relacje tych, którzy je naprawdę łykają – forumowiczów z lpsg.org

Porównywane do wehikułu czasu, cofającego nas do lat wręcz chłopięcych, gdy kutas prawie ciągle stał,  środki przeciwko zaburzeniom erekcji, zwane ED (Erectile Dysfunction) meds/drugs, należy przede wszystkim odmitologizować. To nie one bowiem sprowadzają podniecenie – one tylko pozwalają ciału właściwie reagować na podniecenie, które samoistnie powstaje w mózgu. Nie zwiększają rozmiarów członka ani objętości ejakulatu. Prochy nie wywołają erekcji same przez się, najpierw musi być pobudzenie psychiczne i/lub mechaniczne, a tabletka umożliwi, utrwali lub przedłuży wzwód.

ED-środki nie pomagają więc na impotencję sytuacyjną, spowodowaną względami natury psychicznej. Nie usuną też anatomicznego uszkodzenia hydrauliki penisa. Jedynym wskazaniem jest tzw. penis leniwy na tle spadku testosteronu (andropauzy) oraz niewydolność krążenia. Viagra nie jest lekiem na całkowitą impotencję, a jedynie na półimpotencję, i to tę krążeniowo-naczyniową, a nie mentalną. Często słyszymy, że Viagra nie zadziała bez naszego współdziałania, to znaczy bez woli uzyskania wzwodu. Potajemne dosypanie sproszkowanej Viagry do jedzenia komuś, kto ani myśli o seksie, nie wywoła więc u niego erekcji, a najwyżej nieprzyjemne skutki uboczne.

Wydłużenie czasu trwania erekcji nie oznacza, że chodzi o erekcję PRZED wytryskiem. Wzwód potrafi się utrzymywać długo po tym, jak nastąpiło zaspokojenie, a wszelkie podniecenie uleciało. Wtedy człowiek się czuje tak, jakby nosił w majtkach drewniany kołek, którego niestety nie można wyjąć i wyrzucić. U innych erekcja utrzymuje się tylko pod warunkiem ciągłej stymulacji penisa, w przeciwnym razie mija tak samo szybko jak bez tabletki.

Partnerzy pasywni spotykają się czasem z prośbą o zamianę ról. Wskutek niedogadania trafiają na drugiego pasywa, a jest fajnie i chciałoby się przedłużyć spotkanie, albo stały partner zapragnie urozmaicenia. Typowy pasyw ma wtedy problem z utrzymaniem wzwodu. Czy Viagra pomoże? Otóż niekoniecznie. Viagra, jak powiedzieliśmy, tylko umożliwia fizyczne przejawienie się podniecenia rodzącego się w mózgu. Jeśli ruchanie kogoś nie jest dla pasywa podniecające, Viagra może zadziałać połowicznie lub nie zadziałać wcale. Jeden z forumowiczów, pasyw postawiony w roli aktywnej, informuje, że owszem, wzwód się pojawiał, ale zaczynał zanikać po mniej więcej 10 minutach posuwania, co normalnie po uczciwej Viagrze nie ma prawa się zdarzyć.

Viagra to już ciężka chemia i, zdaniem wielu, powinna być ostatecznością. Wcześniej należy spróbować preparatów ziołowych. Chwalone są zwłaszcza mieszanki przyrządzane (po indywidualnej konsultacji) przez specjalistów medycyny azjatyckiej. Adresy warszawskich przychodni, w których przyjmują, są podawane w każdym numerze miesięcznika „Zwierciadło”. Jeśli azjatyckie zioła okażą się bezradne, decyzję o przejściu na Viagrę poprzedźmy jeszcze kuracją cynkową – 50 mg preparatu cynkowego dziennie może uchronić nas przed ryzykiem sięgania po środek, którego skutki uboczne są tak zróżnicowane osobniczo, że aż nieprzewidywalne, a mogą być bardzo groźne.

Viagra to nazwa nadana przez koncern farmaceutyczny Pfizer cytrynianowi sildenafilu, związkowi zbliżonemu działaniem do nitrogliceryny, jednak ich mieszanie lub zastępowanie jednego drugim (np. przez chorych na dusznicę bolesną) jest niedopuszczalne i może być śmiertelne. Zarówno Viagra, jak i nitrogliceryna rozszerzają naczynia. Jeśli chory na angina pectoris właśnie zażył Viagrę, a chwyci go atak dusznicy i weźmie on nitroglicerynę, jego naczynia, już maksymalnie rozszerzone, i tak nie zdołają rozszerzyć się bardziej, a sercu będzie się „wydawało”, że są one skurczone, i podejmie maksymalny wysiłek, co może się skończyć zawałem.

Najgorszą z niepożądanych konsekwencji użycia Viagry może być właśnie zawał serca. Doznawali go nawet młodzi i zdrowi faceci. Istnieje znaczna grupa przeciwników tych środków, którzy powołują się na udokumentowane przypadki śmiertelnych zawałów oraz wylewów skutkujących paraliżem. Preparatów ED nie wolno brać równocześnie ze środkami przeciwbólowymi, antydepresantami, lekami na zespół ADHD, z antybiotykami, a najlepiej z żadnymi lekami. Pod groźbą śmierci nie wolno łączyć Viagry z poppersem! Nie wolno też pić (za dużo) alkoholu. Silne skutki uboczne mogą pochodzić nie od samej Viagry, ale od jej lekkomyślnego łączenia z doustnymi narkotykami „imprezowymi”.

Istota działania środków ED polega na tym, że rozszerzają naczynia krwionośne, ułatwiając przepływ krwi TAKŻE przez naczynia penisa i do ciał jamistych. Na poziomie biochemicznym dzieje się to dzięki aktywacji enzymu fosfodiesterazy (PDE) i uruchomieniu produkcji tlenków azotu, których poziom wzrasta we krwi. Erekcja jest więc tylko konsekwencją wzrostu ukrwienia całego ustroju. Zjawisko nie ogranicza się do penisa! Trzeba brać pod uwagę wydolność krążeniową całego organizmu. Dlatego nie wolno traktować tabletki jak doustnego ringu na kutasa.

Przedawkowanie Viagry może się skończyć zejściem. Uwięzienie krwi w penisie przy odcięciu cyrkulacji może oznaczać konieczność drenażu członka (odessania krwi igłą), co jest zabiegiem nieprzyjemnym i wstydliwym, ale koniecznym, gdy po wielogodzinnym wzwodzie zaczyna zanikać czucie w penisie i zmienia się barwa narządu. Taki zabieg może jednak skutkować impotencją w przyszłości. Jak zwykle więc pamiętajmy, że co za dużo, to niezdrowo.

Wśród zgłaszanych zaburzeń widzenia po Viagrze wymienia się m. in. pojawianie się błękitnej obwódki wokół konturów. Ostatnio ostrzega się przed możliwością utraty wzroku wskutek zażywania ED-środków. Chodzi oczywiście o zagrożenie wylewem z naczyń dna oka i uszkodzeniem siatkówki. Zagrożenie to jest szczególnie wysokie u diabetyków. Szacuje się, że Viagra przez ponad 7 lat powszechnej dostępności na całym świecie została przynajmniej raz zażyta przez ponad 23 miliony mężczyzn. U tej liczby odnotowano tylko 38 przypadków ślepoty, a i to nie jest pewne, czy wyłącznie Viagra ponosiła tu winę.

Środki przywracające/wzmagające potencję można brać leczniczo (w przypadku rzeczywistych zaburzeń erekcji) lub „rekreacyjnie” (gdy bezproblemowo uzyskiwany wzwód chcemy przedłużyć, utrwalić lub wzmocnić). Ci, którzy brali Viagrę lub jej pochodne dla zabawy, dla lepszej kondycji seksualnej lub z przyzwyczajenia do widoku penisa ochoczego jak za młodu, uważają to po fakcie za błąd i przestrzegają innych. Niepożądanych skutków jest cała masa i mogą być bardzo zróżnicowane, bo każdy organizm reaguje nieco inaczej. Oto na co narzekają internauci:

Erekcja trwa „wiecznie”, staje się uciążliwa, nieraz nawet bolesna, a przede wszystkim nieefektywna. Równocześnie nie można się spuścić lub doprowadzanie do wytrysku trwa bardzo długo, a wzwód mimo to nie znika. Gdy w końcu zacznie ustępować, dzieje się to bardzo powoli, a członek, nawet gdy jest już miękki, długo zachowuje zwiększone rozmiary. Często między spustami kutas nie opada wcale lub mięknie tylko na kilkadziesiąt sekund.

Jakie to uczucie, gdy ma się wzwód wywołany sztucznie? Czy wzwód viagrowy różni się czymś od naturalnego? Czy patrząc na stojącego kutasa można po czymś poznać, że stoi po tabletce? Niektórzy obserwują, że po Viagrze skóra penisa i moszny mocno różowieje, a nawet czerwienieje wskutek maksymalnego wypełnienia krwią skórnych naczyń włosowatych. Wzwód viagrowy cechuje się powiększeniem i usztywnieniem przede wszystkim nasady członka.

Bardzo często objawem towarzyszącym lub występującym po ustaniu działania Viagry jest ból głowy, nieraz niezwykle silny, najczęściej czołowy. Donoszą o nim głównie ludzie zdrowi, którzy nigdy wcześniej nie uskarżali się na bóle głowy i nie cierpią na migrenę. Jest to wynikiem ingerencji w ciśnienie krwi: zostało ono sztucznie podwyższone, a gdy zaczyna wracać do normy, pojawia się reaktywny ból. Ból głowy w pojedynczych przypadkach utrzymywał się nawet przez tydzień. Jedni nigdy nie zdecydują się na powtórkę, inni są zdania, że warto było cierpieć.

Przekrwienie naczyń mózgowych i twarzoczaszki objawia się zaczerwienieniem skóry twarzy jak pod wpływem alkoholu lub mrozu. U niektórych obrzmienie śluzówki wyściełającej jamy nosowe wywołuje uczucie zapchanego nosa, „suchego kataru”, a nawet zapalenia zatok, natomiast u żyjących z łagodnym katarem chronicznym zwykle przechodzi on w fazę ostrą. Są doniesienia o zgadze.

Jeden z użytkowników Viagry zaobserwował, że po dłuższym okresie regularnego stosowania pojawiły mu się nieznośnie postarzające zmarszczki po oczami. Nowe zjawisko skojarzył z Viagrą i natychmiast ją odstawił. Sądzimy jednak, że nie jest to bezpośredni skutek zażywania samej Viagry, ale zbyt intensywnego cieszenia się możliwościami, jakie ona stwarza. Spędzanie całych godzin na seksie kosztem jedzenia i snu przyprawi o zmarszczki (i nie tylko) także tych, którzy nie robią tego na prochach.

Z Viagrą konkurują na rynku dwa główne środki pokrewne, o handlowych nazwach: Cialis (znany także jako Tadalafil) i Levitra. Na forach trwają dyskusje, który lepszy, ale jednoznacznej odpowiedzi być nie może, bo reakcje na nie są bardzo zróżnicowane.

VIAGRA jest dobra na krótki czas, do brania tuż przed stosunkiem. Okres półtrwania – średnio 4 godziny. Daje bardzo twardy wzwód (niektórzy donoszą o erekcjach tak silnych, że penis przekracza o 1-2 cm swoją przeciętną długość), ale i silne skutki uboczne. Prawie zawsze skutkuje bólem głowy. Wzrost ciśnienia krwi po zażyciu Viagry wymusza intensywną wymianę gazową, dlatego niektórzy narzekają, że jebie się świetnie, ale „trudno oddychać”, „aż zatyka”. Dwie pozostałe odmiany nie są tak forsowne.

LEVITRA jest bardziej wskazana dla nadciśnieniowców, dla których Viagra może być zbyt silna. Działa kilka godzin, efekt może być nawet dwukrotnie dłuższy niż po Viagrze, ale erekcje nie są tak stalowo twarde, za to mniejszy jest ból głowy. Po Levitrze zgłaszano: pogłębione bicie serca, częstoskurcz, zawroty głowy, nieostre widzenie, uczucie „czapki na głowie” (od podwyższonego ciśnienia), wypieki, drażliwość, podenerwowanie. Ogólnie skutki uboczne są słabsze lub nawet ich brak. Samoobserwacje bywają bardzo szczegółowe: szybszy efekt uzyskuje się biorąc tabletkę na pusty żołądek; po obfitym posiłku, gdy lek potrzebuje więcej czasu, by zacząć działać, najlepiej ma się sprawdzać właśnie Levitra.

CIALIS jest bardzo chwalony za efekty łagodne, ale długotrwałe. Jedna tabletka potrafi utrzymywać penisa nawet przez dwie-trzy doby (!) nie w stanie permanentnego wzwodu, jak Viagra i Levitra, ale niejako w „przedgotowości”, tzn. zdolności do natychmiastowej erekcji na żądanie (najlżejszy dotyk w okolicy krocza powoduje wzwód). Cialis zapewnia więc wzwód optymalny, najbardziej zbliżony do naturalnego, i ciągłą gotowość do jego szybkiego odnawiania. Dlatego Cialis jest uważany za idealną tabletkę „weekendową”, gwarantującą sprawność seksualną od piątkowego wieczoru aż do poniedziałkowego poranka. Viagra i Levitra mają okres półtrwania do 6 godzin, a Cialis do 36 godzin. Najdłuższy odnotowany okres działania Cialis to 3 doby, najdalej w czwartej dobie wszystko wraca do normy. Można ponawiać dawkę co 24 godziny. Dlatego Cialis najczęściej bywa brany jako tzw. „party drug” – tabletka imprezowa.

Po Viagrze wzwód jest hipertwardy, po Cialis ma naturalną sprężystość. Nadnaturalna twardość po Viagrze jest przez wielu odczuwana jako „dziwna”, mają wrażenie, że penis nie jest do końca częścią ich ciała. Niemożność spuszczenia się, nieraz przez wiele godzin, jeszcze wzmaga poczucie sztuczności, „protezowości” kutasa, zwłaszcza gdy delikwent zdążył już zapomnieć, kiedy ostatni raz mu stał. Nad wzwodem viagrowym nie mamy żadnej kontroli, musi minąć sam, a to może trwać kilka godzin. Cialis, dając tylko stałą gotowość do szybkiego wzwodu, jest daleko bliższy naturze. Zwis po Cialis wydaje się większy, pełniejszy i atrakcyjny wizualnie.

Najrzadziej (lub wcale) występowały po Cialis skutki niepożądane typowe dla Viagry lub Levitry, a więc bóle głowy, nudności, świąd skóry karku. Bywają przypadki, gdy Viagra w ogóle nie działa, a Cialis działa wspaniale. Przykładowy raport po zażyciu Cialis: efekt zaczął się po 40 minutach od wzięcia, erekcja była mięsista i różowa, po 20 minutach masturbacji nastąpił bardzo silny wytrysk, po kolejnych 20 minutach – następny, półwzwód utrzymywał się jeszcze przez 2 godziny.

Reasumując, Cialis zbiera najwięcej pochwał i jest najczęściej polecany, a Levitra uważana za najsłabszą. Są jednak osoby, które mają sentyment do starej dobrej babci Viagry, chronologicznie drugą (w kolejności wprowadzania na rynek) Levitrę stawiają na drugim miejscu, a Cialis dopiero na trzecim.

Tabletki Viagry wypuszcza się w trzech wariantach: 25, 50 i 100 mg (uwaga: tabletki à 150 mg są bezwartościowymi lub niebezpiecznymi podróbkami), tak aby można było dobrać odpowiednią dawkę. Przy kuracji ciągłej stosuje się zazwyczaj 10-20 mg raz na dwa dni. „Rekreacjoniści”, którzy nie mają problemów z erekcją, jeśli już koniecznie chcą zintensyfikować zabawę, powinni poprzestać na góra 50 mg; dawka 100 mg oznacza dla nich całodzienne pobudzenie i niemożność koncentracji na niczym oprócz seksu. Ostrożniejsi dzielą więc np. tabletkę 100-miligramową na ćwiartki. Po zażyciu 25 mg Viagry wzwód powinien się pojawić przed upływem 15 minut i utrzymywać przez 4-5 godzin. Mniejsza dawka zwykle nie wywołuje bólu głowy, który jest najczęstszym skutkiem ubocznym. Niektórym wystarcza na cały weekend 10 mg, a już 20 mg okazuje się za dużo, bo prowadzi do anorgazmii (nie można się spuścić). Jeśli bóle głowy są silne i zawsze występują, należy zmniejszyć dawkę. Tabletki Cialis są mniejsze (5, 10 i 20 mg) i trudno je przekroić w celu samodzielnego zmniejszenia dawki. W USA fundusz zdrowia (insurance) pokrywa tylko jedną receptę miesięcznie, na kwotę nieprzekraczającą 50-55 dolarów, co stanowi ok. 5 tabletek Viagry lub 8 tabletek Cialis. Także dlatego osoby mniej zamożne biorą po pół albo po ćwiartce, jednak niektórym takie dawki wystarczają w najlepszym razie na 2-4 godziny.

Viagra i Cialis bywają łączone, np. w dawkach: 100 mg Viagry (jako podstawa – wywołuje erekcję) + 20 mg Cialis (uzupełniająco – przedłuża reaktywność penisa do dwóch-trzech dób). Inna szkoła odradza mieszanie V, C i L – wtedy rozsadzający ból głowy jest nie tylko stuprocentowo pewny, ale i nie do zniesienia. Na szczęście nie stwierdzono, by Viagra i jej pochodne uzależniały.

Viagra przyjęta doustnie może kazać poczekać na efekt przez godzinę i dłużej. Podobno działa szybciej (już w ciągu 15 minut), jeśli przyjmuje się ją w postaci podjęzykowych tabletek do ssania (lingwetek – sublinguals) lub w postaci syropu (jest sprzedawany pod niezastrzeżoną nazwą Kamagra i tańszy).

Cialis jest produkowany głównie w Indiach i popularny szczególnie w Azji. Z Indii pochodzą też: Caverta (produkowana przez Ranbaxy Laboratories), Veega (do ssania, produkowana przez CSC Pharmaceuticals w Mumbaju), jednak nie uzyskały one aprobaty FDA – amerykańskiego urzędu ds. żywności i leków. Na rynku europejskim spotykana jest Uprima. Jednym z nowszych i tańszych preparatów jest Enzyte, o którym się mówi, że ma służyć przede wszystkim trwałemu wydłużeniu członka w perspektywie dłuższego stosowania. Są jednak opinie, że to oszukańcza podróba niemająca żadnego działania. Zawiera poczciwą yohimbinę, której nie można porównywać z Viagrą, a z pewnością nie może ona wydłużać penisa. Jeszcze inną postacią ED jest mało znany preparat ZuPro. Działanie podobne do Viagry wykazuje suplement diety kulturystycznej zawierający jeden z tlenków azotu.

Internauci zgodnie odradzają nabywanie Viagry i środków viagropodobnych przez Internet, ponieważ oszustwa są tam na porządku dziennym. Nieuczciwi sprzedawcy wysyłają nieraz placebo, tylko wizualnie podobne do prawdziwych tabletek. Jedynym wiarygodnym miejscem zakupu tych środków są autoryzowane apteki. Wysoka cena tabletek ma zniechęcać zdrową młodzież do ich nabywania w celach rekreacyjnych, na prawach narkotyku, „dopalacza”.

Mam nadzieję, że ten przegląd opinii praktyków ułatwi wahającym się podjęcie decyzji: brać czy nie brać? Ja powtórzę: jeśli brać, to nie dla zabawy, ale z konieczności i w ostateczności. Najlepsza recepta na zdrowe wzwody wciąż brzmi tak samo: mniej używek, więcej ruchu!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…