0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Profesjonalna chłosta (flogging) wymaga fachowego przygotowania. Mowa tu nie o paru uderzeniach jako przyprawie zaostrzającej smak zabawy np. w dowódcę i rekruta, ale o regularnej, często długotrwałej chłoście, która nie jest dodatkiem do klasycznego seksu, ale sama przez się prowadzi do orgazmu.

Trudno powiedzieć, skąd się u niektórych bierze upodobanie do odczuwania/zadawania bólu i na czym polega związek bólu z przyjemnością seksualną. Przyjmujemy, że niektóre typy tak mają, tak jak przyjmujemy, że istnieje czas. Ciekawą i niezbadaną kwestią jest gradacja podniecenia u chłoszczącego i chłostanego. Chłosta idealna charakteryzuje się jednoczesnym orgazmem obu stron akcji, nie wspomaganym w żaden inny sposób. Tak jak różne jest tempo spuszczania się przy tradycyjnym seksie czy masturbacji, zależne od cech biologicznych, stopnia samokontroli, stopnia podniecenia, fazy stosunku itd., tak różny jest czas trwania chłosty. Sesje potrafią trwać nieraz nawet kilka godzin, przy zmianach częstotliwości i siły uderzeń.

Naszą uwagę skupimy na bezpieczeństwie chłosty, bowiem ta prawdziwa S/M-owa to nie jest manto spuszczane synkowi przez tatusia za pałę na świadectwie. Chłosta należy do najbardziej wyrafinowanych umiejętności: od strony pasywnej wymaga treningu w amortyzowaniu bólu, oswajaniu się z nim i „rozkładaniu“ go w czasie, tak aby nie tylko przetrwać sesję, ale też osiągnąć orgazm; strona aktywna musi opanować sprawność posługiwania się różnymi narzędziami chłosty, tak aby trafiać precyzyjnie w zamierzony punkt, omijając rejony ochronne ciała, a ponieważ technika ta jak rzadko która niesie niebezpieczeństwo nieprzewidzianych wypadków, musi też umieć udzielić ofierze pierwszej pomocy.

Na schemacie krzyżykami zaznaczone te obszary ciała, których chłostać absolutnie nie wolno. Z lewej strony widzimy przód, z prawej tył ciała. Ochronie podlegają: głowa (twarz), brzuch, linia kręgosłupa i lędźwie, łokcie i nagarstki (z obu stron) oraz zgięcia kolanowe i stawy skokowe (tylko od tyłu), wreszcie piszczele (tylko przednie części łydek). Z pozoru wydaje się, że niewiele pozostaje do bicia! Widzimy też, jak wielką precyzją uderzenia musi wykazać się aktywny flogger.

Do chłosty służy, ogólnie mówiąc, whip – bat, bicz, pejcz, ale w terminologii S/M-owej przez whip rozumiemy narzędzie o pojedynczej końcówce. Znany Wam z filmów bicz z wieloma końcowkami nazywa się cat. Bicie paletką, trzepaczką lub innym narzędziem o podobnym kształcie nie jest zaliczane do chłosty sensu stricto, lecz nazywane jest „angielską dyscypliną“ i stosuje się je tylko na tyłek, w ramach gier dominacji/podległości.

Trening należy zaczynać od narzędzia z jedną koncówką, by opanować precyzję trafiania w odpowiednie miejsce, a dopiero potem przejść do narzędzi wielokońcówkowych. Podczas nauki bicia obiekt chłostany (target) powinien być unieruchomiony – może być przywiązany w pozycji stojącej do krzyża św. Andrzeja lub ramy w kształcie odwróconej litery A (poprzeczka znajduje się na wysokości pasa barkowego). Może też klęczeć przywiązany do łóżka, ławy, krzesła itp., co daje pozycję szczególnie sprzyjającą chłostaniu tyłka.

Na czas chłosty pomieszczenie musi być dostatecznie oświetlone, a więc zdecydowanie nie jest to rozrywka do uprawiania w darkroomach z okratowaną czerwoną żaróweczką. Jeśli ostrzejsze światło krępuje bitego czy w jakimkolwiek stopniu blokuje go seksualnie, można zawiązać mu opaskę na oczach lub zakapturzyć.

Przed sesją bijący i bity muszą ustalić hasło bezpieczeństwa – słowo lub gest, po którego wypowiedzeniu lub wykonaniu przez bitego chłosta jest natychmiast przerywana.

Nie tylko początkującym zaleca się, by bitemu zakładali szeroki pas ochronny na lędźwie i brzuch, można tu wykorzystać pas używany przez zawodników podnoszących ciężary. Chroni on okolice najbardziej wstrząsorodne. Jeśli głównym celem chłosty ma być górna część pleców, przyda się szeroka obroża ochronna na szyję oraz impregnowany kaptur na głowę.

Niektórzy zbyt nerwowi pasywi lepiej znoszą chłostę, gdy pozostawi się im jakieś części stroju. Mogą to być slipy, T-shirt, skórzana kamizelka, skórzane chapsy do ochrony nóg. Nowicjusze powinni się poddać pierwszej chłoście w skórzanych spodniach. Ma to jednak tę wadę, że bijący nie może obserwować reakcji skóry bitego, a używając większej siły może doprowadzić do zbyt głębokich uszkodzeń.

Flogger musi się nauczyć bicia tak, aby końcowki narzędzia nie zawijały się wokół torsu bitego i zamiast w plecy nie uderzały np. w sutki lub boczne krawędzie klatki piersiowej, które też należy omijać. Ćwiczyć można na obiektach martwych, np. na zwiniętym i postawionym pionowo dywanie.

Utkanie głębokich struktur skóry jest różne u różnych ludzi, u niektórych bardzo szybko pojawiają się krwawe podbiegnięcia. Takich miejsc nie należy dalej chłostać, dlatego niektórzy floggerzy natychmiast zaklejają je plastrem i kontynuują sesję, mając już te miejsca dobrze oznaczone i omijając je. Nie wolno bowiem dopuścić do przerwania skóry – jeśli się to stanie, sesję należy przerwać i zająć się opatrzeniem rany.

Nie nadają się do chłostania obiekty bardzo wychudzone („skóra i kości“). Aby chłosta była bezpieczna, a dla chłostanego przyjemna, konieczna jest podściółka tłuszczowa lub mięśniowa, osłaniająca kości, stawy, nerwy, główne naczynia krwionośne i narządy wewnętrzne (najbardziej narażone na uraz są nerki). Dlatego najczęściej chłoszcze się pośladki i tylne części ud. Górna część pleców nadaje się u większości osób do umiarkowanej chłosty, do intensywniejszej u kulturystów. Niektórzy lubią być chłostani po klatce piersiowej, inni tego nie tolerują. W tym rejonie chłosta z pewnością powinna być lżejsza. Lekka chłosta nie powinna zaszkodzić podeszwom stóp, tylnej stronie łydek oraz genitaliom, choć indywidualna tolerancja jest bardzo różna. Pamiętajmy, że stopy i łydki to obszar niezwykle unaczyniony i unerwiony. Brzuch powinien być omijany, chyba że smagamy pakera, który ma wyjątkowo dobrze rozwinięte mięśnie brzucha.

Źle wymierzona chlosta, prowadząca do urazów fizycznych, może się stać urazem psychicznym dla obu stron i zniechęcić do ponawiania tych praktyk. Granica między bólem przyjemnym a bólem urazowym jest subtelna i łatwo o jej przekroczenie, szczególnie jeśli uczestnicy akcji są pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Substancje te u pasywa stępiają wrażliwość na ból, a nieraz nawet ją znoszą, przez co może on się nie zorientować, że jego skóra, nerwy, naczynia itd. już poniosły szkody i być bity dalej; z kolei nietrzeźwy aktyw może się popisywać brawurą, w tej sytuacji jak najmniej wskazaną.

Nie powinno się stosować narzędzi o ostrych końcówkach, mogących przerwać skórę nawet przy umiarkowanej sile uderzeń. Wykluczone są np. baty końskie, bo skóra ludzka jest przecież dużo cieńsza i delikatniejsza od końskiej. Zaleca się, aby baty były w całości wykonane z naturalnej skóry, końcówki z tworzyw sztucznych mogą przerywać skórę chłostanego.

Przerwanie skóry to otwarcie wrót dla infekcji. Wirusy i bakterie mogą wniknąć nie tylko przez rany krwawiące, ale też przez bezbarwne i dlatego trudniejsze do zauważenia rany limfatyczne. Odnotowano nieliczne przypadki zarażenia się HIV wskutek zetknięcia się spermy z raną spowodowaną w trakcie chłosty (wirus ginie poza organizmem) oraz liczniejsze – wirusem zapalenia wątroby, odporniejszym na warunki pozaustrojowe. Jeszcze odporniejsze zarazki mogą się przenieść także na narzędzie chłosty i rezydować tam, stąd konieczność dokładnego umycia bata po sesji i przetarcia końcówek wodą utlenioną lub używania przez pasywa wyłącznie własnego, prywatnego bata. Niemniej ryzyko jest tu i tak o wiele niższe niż w przypadku niebezpiecznego stosunku analnego.

Krwotoki przy chłoście, jeśli już do nich dochodzi, nie są wielkie i szybko same ustają, bo krwawią drobne podskórne naczynia włosowate, a nie główne arterie. Co prawda jeśli pęknie ich dużo na raz, widok może być „filmowy“, ale przy zachowaniu aseptyki zagrożenia nie ma, a rany goją się szybko i zasadniczo nie pozostawiają blizn. Tych powierzchownych skaleczeń nie powinno się zaklejać plastrami, bo zasychaniu i gojeniu sprzyja dostęp powietrza. Nie należy stosować maści i balsamów na bazie tłuszczu. Przy przerwaniu większego naczynia – postępowanie według zasad pierwszej pomocy: ucisk powyżej rany, w przypadku uszkodzenia tętnicy udowej lub ramieniowej – natychmiastowe wezwanie pogotowia.

Krwiaki mogą się rozwinąć z pewnym opóźnieniem, nieraz nawet na drugi dzień po sesji. Zalecane wielokońcówkowe bicze wykonane w całości z naturalnej skóry nie powinny ich powodować. Łatwiej o siniaki po potraktowaniu „angielską dyscypliną“ o szerokiej powierzchni. Jeśli już dojdzie do podskórnych wylewów, najlepiej podziała kilkudniowe smarowanie tych miejsc maścią z wyciągiem z arniki górskiej, przyspieszającą wchłanianie się wysięków, stosowaną przez sportowców, dostępną w każdej aptece za grosze.

Po sesji, jak wspomniano, myjemy i wyjaławiamy sprzęt. Skórzane akcesoria po umyciu konserwujemy dressingiem jeździeckim (używany przez koniarzy do konserwacji siodeł) lub rewitalizatorem typu Lexol. Jeśli ktoś decyduje się na tańsze choć gorsze akcesoria gumowe, może użyć 10-procentowego roztworu wybielacza do tkanin. Uwaga: baty myjemy i konserwujemy ruchami w kierunku od końcówki po nasadę.

Doświadczeni floggerzy podkreślają, że skórzany bat też musi odpocząć; ponieważ jest wykonany z naturalnej skóry zwierzęcej, pozostaje w nim trochę życia, tak jak w oprawionym w złoto fragmencie korala szlachetnego. Zaleca się, by po sesji „zmęczony“ bat odpoczywał minimum przez dobę, a optimum przez 36 godzin. Dlatego w uczęszczanych salach tortur znajduje się cała kolekcja batów, bo tylko niektóre są „wypoczęte“ i gotowe do użycia, a inne właśnie odpoczywają. Podczas akcji skóra bata rozgrzewa się i nieznacznie zmienia strukturę, jeśli batu nie pozwolimy „ostygnąć“, może on stracić sprężystość i pożądaną siłę rażenia. To samo powiedzą cyrkowi treserzy zwierząt.

Ponadto w profesjonalnym floggingu przestrzega się zasady, że jeśli dany bat spodowował u danego pasywa poważniejszą ranę, staje się on własnością bitego, swoistym trofeum.

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…