0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

„Co się dzieje z gejami, gdy zaczynają się starzeć? Umierają czy gdzieś znikają?” – „Znikają, to pewne, ale nie umierają, bo trąbiono by o tym. Chyba na starość stają się heterykami, bo, jak wiadomo, starych gejów nie ma na świecie”

Seksuolodzy, socjolodzy, gejowscy aktywiści od lat rozpisują się o „mechanizmach wykluczenia”, które działają silniej w obrębie społeczności gejowskiej w stosunku do starych gejów niż w obrębie całej populacji w stosunku do gejów w ogóle. Ubolewa się nad „okrucieństwem” gejowskiej mentalności, kultury, estetyki, w której nie ma miejsca na starość, niepełnosprawność i brzydotę. „Gejowski” styl życia to młodość, piękno i sprawność fizyczna, bo intelektualna już niekoniecznie, czego pochodną omawiany problem.

Staremu gejowi, którego całe wcześniejsze życie było skoncentrowane na seksie i poprawianiu własnych notowań na rynku męskiej urody, trudno zastosować się do zalecenia „Dezyderaty”, by „robił, co mu lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości”. Heteryk sublimuje frustracje związane z andropauzą ciesząc się dziećmi i wnukami, w ich sukcesach widząc sukces własny, w nich zyskując pozaseksualne potwierdzenie swojej męskości. Gej zazwyczaj nie bywa żonaty, nie posiada dzieci, musi funkcjonować w gejowskim świecie, gdzie pozafizyczne wartości rzadko są w cenie, a jedyną alternatywą jest samotność. Alternatywa ta musi być wybierana przez zaskakująco wielu gejów, skoro na starość masowo znikają z gejowskiej przestrzeni publicznej, gdzie królują młodzi, litościwie tolerujący obecność starców, ale już nie ich aktywny współudział.

Winn i Newton kwestionariuszem Human Relations Area Files przebadali w 1982 stosunek do seksualności ludzi starszych w 106 kulturach świata. Okazało się, że nasza kultura (biało-zachodnia) jest najbardziej pod tym względem restrykcyjna: ludzi starszych uważa się za a priori aseksualnych i odmawia się im prawa do seksualnej samorealizacji pod pretekstem „nieprzyzwoitości”.

Masters&Johnson ustalili, że 90% przypadków męskiej impotencji w ogóle, a 40% impotencji wieku późnego ma podłoże wyłącznie psychiczne. U mężczyzn starszych zazwyczaj wynika ona ze zwątpienia we własną wartość seksualną z powodu wieku, w czym restrykcyjne otoczenie jeszcze ich utwierdza.

Personel domów starców w badaniu Szasza z 1983 okazywał zażenowanie przejawami seksualnych potrzeb pensjonariuszy, a za jedynie dopuszczalne moralnie i estetycznie uważał pocałunki w policzek. Dużo nowocześniejsze podejście przejawiał młody narybek, czyli studenci medycyny i pielęgniarstwa (Damrosch, 1984). Zachowania pensjonariuszy o charakterze seksualnym (włącznie z masturbacją) często są odbierane przez personel jako zaburzenia i tłumione przy pomocy leków (Brown, 1989). Problemy natury erotycznej nigdy nie były przedmiotem dyskusji wśród personelu, a tym bardziej pomiędzy personelem a podopiecznymi (Starr, 1985). Jak donosi specjalista gerontolog dr Jo Harrison z Uniwersytetu Południowej Australii, również na Antypodach starzy geje są dyskryminowani w domach starców i hospicjach; pielęgniarze odmawiają kąpania „pedałów” albo grożą im outingiem na wypadek, gdyby się skarżyli na złe traktowanie.

Nadzieję na zmiany niesie fakt, że do domów opieki, zarówno w charakterze podopiecznych, jak i obsługi, trafi wkrótce pokolenie rewolucji seksualnej lat 60.-70., które, należy sądzić, nie wyprze się pruderyjnie ideałów młodości i nie będzie osiemdziesięcioletnim gejom w hospicjach rekwirowało wibratorów, z którymi przywykli sypiać.

Obserwujemy także parcie na otwieranie gejowskich domów spokojnej starości. Istnieją one od dawna w większych miastach Europy Zachodniej. Ekskluzywny apartamentowiec dla bogatych emerytów-gejów ma zostać wzniesiony w Ehrenfeld, dzielnicy Kolonii, kosztem prawie 7 mln euro. Pobyt w takim miejscu może być dla samotnego i schorowanego geja zbawieniem.

W społeczeństwie heteronormatywnym starość jest postrzegana przez pryzmat wdowieństwa, wnuków, spadków, na pewno nie przez pryzmat seksualności, stąd powszechne odczucie społeczne, że wszyscy ludzie starzy są heteroseksualni. Egzystencja starego geja w takich warunkach obyczajowych nie jest godna pozazdroszczenia.

Z myślą o ulżeniu doli „starych pedałów” powstały w USA organizacje takie jak National Association of Lesbian and Gay Gerontology czy American Society on Ageing’s Lesbian and Gay Ageing Issues Network.

Badania White’a (1982) potwierdzają to, czego mogliśmy się spodziewać: osoby bardzo aktywne seksualnie w młodości nie rezygnują z seksu także na starość; osoby frustrowane seksualnie w procesie wychowania będą przez całe życie ograniczały, a nawet okaleczały swoją seksualność. Należy więc oczekiwać, że geje, znani przecież z nadmiernej wręcz aktywności seksualnej (szczególnie ci, którzy na seksie budują swoją tożsamość, czyli określają się społecznie przez swoją rolę seksualną), pozostaną prawie tak samo pobudzeni w późnym wieku. „Druga młodość” seniorów może też być wynikiem seksualnej nudy w wieloletnim związku monogamicznym.

Badania przeprowadzone w 2006 przez Uniwersytet Harvarda już odnotowały zmiany w postrzeganiu i ekspresji seksualności wieku późnego, spowodowane starzeniem się pokolenia Woodstock. Przybywa pełnych wigoru sześćdziesięciolatków, którzy pod względem możliwości i pragnień oceniają się na czterdziestolatków. Pięciu na sześciu respondentów walczy ze stereotypem mówiącym, że seks jest dla młodych, a starym nie wypada. Sześciu na dziesięciu uznaje seks za rusztowanie, na którym rozpina się dobrą znajomość. Tylko 10% zgłosiło brak satysfakcji z życia seksualnego i tylko 12% byłoby gotowe w ogóle zeń zrezygnować.

Rośnie też seksualna samowiedza starszolatów i ich chęć zaradzania problemom w tej dziedzinie poprzez edukację i terapię. Między rokiem 1999 a 2004 odsetek „starszaków” czynnie szukających wiedzy seksuologicznej wzrósł z 50 do 62%, pomocy terapeutycznej – z 14 do 18%, a farmakologicznej – z 10 do 22%. 68% mężczyzn korzystających z Viagry i środków pokrewnych zadeklarowało pełne zadowolenie z leku. Dla 66% mężczyzn udane życie seksualne przesądzało o jakości życia w ogóle. Do stosunku raz na tydzień przyznawało się 59% czterdziestoparolatków i 34% ponadsiedemdziesięciolatków. 88% co najmniej raz w tygodniu całowało się, a 72% pieściło erotycznie. Starsi panowie niczym nie różnili się od młodych chłopców: częściej od kobiet myśleli o seksie, częściej decydowali się na seksualny dotyk, a masturbowało się czterokrotnie więcej starszych panów niż pań! (Badanie z 2004 na grupie 1682 mężczyzn i kobiet powyżej 45 lat).

Wraz z wiekiem nie zanika bowiem popęd seksualny. Wprawdzie spadek aktywności seksualnej związany z początkami andropauzy zaczyna się już po 40-ce i aktywność ta jest dwukrotnie mniejsza niż u dwudziestoparolatków, ale niektórzy do późnej starości, mimo utraty walorów cielesnych, zachowują potencję rozumianą jako techniczna zdolność do uprawiania seksu, inni nawet przy zaniku potencji przejawiają pełnię potrzeb seksualnych. Fakt ten czyni gejowską samotność stanem trudnym, ale nie niemożliwym do „oswojenia”.

Następuje swoisty powrót do źródeł – do czasów, gdy miało się lat naście i bazowało na masturbacji. Odzyskuje ona swoje dawne znaczenie, a przez skojarzenie z okresem dojrzewania może wbudzać zainteresowanie chłopcami w tym wieku; w niektórych przypadkach bywa ono tak silne, że facet, który przez całe życie gustował w rówieśnikach lub starszych, przestawia się na małolatów. Jeśli zaś decyduje się na masturbacyjny tryb życia, ze zwiększoną zachłannością zaczyna konsumować pornografię oraz korzystać z zabawek erotycznych. Panowie po 50-ce stanowią trzon klienteli sex-shopów oraz erotycznych sklepów internetowych, w tym także naszego.

Podczas gdy publikacji (popularno-)naukowych na temat seksu wieku późnego jest cała masa, nie udało nam się, mimo upartej kwerendy, natknąć na żaden artykuł traktujący ściśle o psychospołecznych aspektach korzystania z gadżetów erotycznych (sex toys).

Jednym z pionierskich artykułów dotykających seksualnego aspektu zachowania konsumenckiego jest praca z 1995 roku pt. „Sexualized aspects of consumer behavior: An empirical investigation of consumer lovemaps” Stephena J. Goulda z Uniwersytetu Nowojorskiego. Autor podejmuje próbę skonstruowania „consumer lovemap”, czyli mapy preferencji konsumenckich dyktowanych upodobaniami seksualnymi.

Chór homoseksualnych gerontów, bez względu na to, czy kupuje zabawki, czy nie, mógłby w każdej epoce odśpiewać hymn ku czci onanizmu. To onanizm pozostaje na starość jedyną realną ucieczką grzesznych. Niestety do dzisiaj, nawet w przewodzących światu Stanach, nie uwolniliśmy się od wszystkich obaw i przesądów związanych z tą najpierwotniejszą i najnaturalniejszą czynnością.

Dr Joycelyn Elders, która za prezydentury Billa Clintona pełniła funkcję Naczelnego Chirurga USA, została usunięta z tego stanowiska pod zarzutem propagowania nauczania dzieci o zaletach masturbacji. Tenże Clinton, który nie gardził oralem w wykonaniu Moniki Lewinsky, podpisał tę dymisję pod naciskiem kół konserwatywnych. W Polsce doktor Elders zostałaby spalona na stosie przez katolickie fundamentalistki od Rydzyka. Tymczasem cała jej zbrodnia polegała na chęci zapewnienia młodzieży obiektywnej wiedzy nie tylko o nieszkodliwości, ale wręcz o korzyściach zdrowotno-emocjonalnych płynących z samotnej lub partnerskiej masturbacji. Oto one:

 

1. Mniej niechcianych ciąż.

2. Rozładowanie napięcia, zapobieganie frustracji.

3. Ochrona przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.

4. Mniej przemocy seksualnej, gwałtów.

5. Redukcja poczucia winy, tzw. traumy pierwotnej, która może komplikować życie we wszelkich dziedzinach (jej odpowiednikiem w chrześcijaństwie jest grzech pierworodny).

6. Droga do samopoznania, zaznajomienia się z własnym ciałem i jego reakcjami, co ułatwia wejście w życie seksualne oraz bywa zalecane jako terapia przy różnego rodzaju zaburzeniach seksu partnerskiego.

7. Umocnienie poczucia samoakceptacji, niezależności, wolności osobistej, samowystarczalności, czyli najcenniejszych cech zdrowej psychiki. Jak mawiał Woody Allen, „masturbacja to seks z kimś, kogo na pewno się kocha”.

 

Niestety w naszej pięknej Polsce masturbację (i nie tylko) widzi się dokładnie na odwrót. Bo u nas nie ma Joycelyn Elders, tylko jest np. Wiesław Ślósarz, psycholog z Uniwersytetu Wrocławskiego, który w 1992 opublikował w czasopiśmie „Sexual and Relationship Therapy” artykuł na temat kompulsywnej masturbacji jako przyczyny trudności z zaadaptowaniem się w związku heteroseksualnym. To, co u Elders było zbawienną terapią dla związków, u Ślósarza jest przyczyną ich klęski.

Mistrz samoobciągu Al Eingang zapytany, czy ta praktyka (która jest przecież odmianą masturbacji) w jakimś stopniu rozwinęła w nim egotyzm, aspołeczność, odpowiada, że wręcz przeciwnie, tym łatwiej i chętniej nawiązuje kontakt z ludźmi, bo wie, że pod najważniejszym względem, seksualnym, nie jest od nich zależny, a jak wiadomo, głębsza więź może połączyć tylko ludzi, którzy nie są uwikłani w jakąkolwiek arbitralną (współ)zależność.

Seksuolodzy stwierdzają dość zgodnie, że życie seksualne ludzi star(sz)ych jest przeciwieństwem dzikiej żywiołowości, jaka cechuje młodzież. Pojawia się potrzeba kreowania tzw. romantycznej atmosfery, zyskuje na znaczeniu sceneria, mężczyzna nie dąży za wszelką cenę do jak najszybszej ejakulacji, ale poświęca więcej czasu partnerowi, zaczynają być doceniane rozbudowane techniki masażu całego ciała oraz, na zasadzie pobudzaczy, właśnie pornografia i zabawki erotyczne. Środki te kompensują fakt, że mężczyzna nie jest już zdolny do erekcji na zawołanie, z większym trudem ją uzyskuje i utrzymuje, wymaga też znacznie dłuższej i mocniejszej stymulacji, by dojść do wytrysku, a taką mogą zapewnić właśnie sex toys.

W Stanach Zjednoczonych, gdzie także skrupulatnie liczy się gejów, mieszka obecnie około 3 milionów older gays, przez co rozumiemy takich po 50-ce (około 20% amerykańskiego społeczeństwa jako całości to osoby, które przekroczyły 65. rok życia).

Sondaże wykazują niezmiennie od lat, że u gejów wraz z wiekiem drastycznie wzrasta spożycie alkoholu i nikotyny. To błędne koło, ponieważ niosą one przyjemność zastępczą w sytuacji, gdy nie udaje się jej czerpać z samego seksu, a jednocześnie coraz bardziej upośledzają seksualną wydolność.

Stąd zawrotna popularność Viagry i pochodnych, nie tylko w tej grupie wiekowej. Problemu tego nie obserwuje się u starszych lesbijek, które zresztą stanowią tylko 4% całej lesbijskiej populacji (Valanis i wsp., 2000), natomiast częściej niż heteryczki zapadają one na raka piersi.

W całym społeczeństwie amerykańskim nieco ponad 10% przypadków zakażenia wirusem HIV dotyczy osób po 65. roku życia, jednak połowa tych infekcji jest skutkiem nieostrożności przy przetaczaniu preparatów krwiopochodnych. Amerykańscy geje po 50-ce są szczególnie narażeni, ponieważ bardzo rzadko stosują prezerwatywy i równie rzadko poddają się testom.

Jednym z głównych problemów seksualnych starszych mężczyzn są choroby układu krążenia, a szczególnie przebyty zawał. Adrenalina wyrzucana do krwi wskutek podniecenia seksualnego oraz sama aktywność ruchowa podczas seksu powoduje znaczne przyspieszenie tętna. Lekarze ostrzegają, że seks można uprawiać bez obaw tylko wtedy, gdy osiąga się 120 uderzeń serca na minutę (jak przy wbieganiu w górę po schodach po dwa stopnie naraz) bez towarzyszącego skrócenia oddechu i bólu w klatce piersiowej. Jeśli ból w klatce pojawi się już w trakcie stosunku, należy wziąć lek zawierający nitroglicerynę. Gdy mimo to ból będzie się utrzymywał powyżej 15 minut, konieczne jest wezwanie karetki. Przy bólach zamostkowych pojawiających się regularnie podczas stosunków warto się zabezpieczyć biorąc nitroglicerynę na 10 minut przed planowanym seksem. Żadna konkretna pozycja seksualna ani konkretna pora doby na seks nie jest tu ani zalecana, ani odradzana. Po zawale lub stanie przedzawałowym przebytym w wyniku stosunku wystąpi stały lęk przed powtórzeniem się tej sytuacji i może przerodzić się w lęk przed seksem oraz impotencję o podłożu lękowym. Wówczas potrzebna jest pomoc psychoterapeuty.

 

W naszym sklepie oferujemy stale wzbogacany zestaw najnowocześniejszych i najmodniejszych na Zachodzie gadżetów erotycznych – rzeczy naprawdę praktyczne i przydatne, z których są zadowoleni nie tylko starsi panowie.

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…