0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Ten problem będzie dotyczył pewnie mniejszości klientów naszego sklepu, ale dla użytkowników forum internetowego lpsg.org jest on problemem zasadniczym. Forum to jest rodzajem grupy wsparcia dla mężczyzn z bardzo dużymi chujami (Large Penis Support Group), którzy dzielą się ze sobą plusami i minusami posiadania ogromnych (także w zwisie) siurasów. Jednym z minusów jest znajdywanie odpowiednich gaci do noszenia takich chujów: dostatecznie pojemnych, a jednocześnie utrzymujących wszystko w kupie chodząc w nich; dobrze maskujących lub przeciwnie – dobrze uwydatniających noszone męskie bogactwo.

Facetów mających wielkie chuje nie brak również w Polsce, brak natomiast (a przynajmniej bardzo trudno takowe znaleźć) dostosowanych do nich majtów. Jeśli istnieją sklepy dla puszystych, to czemu dotąd nie powstały sklepy dla chujastych, zwłaszcza przy takiej mnogości internetowych sklepów z gaciami? Stworzenie takiego sklepu (lub chociaż działu) w Sieci nie jest dużym ryzykiem biznesowym. Spróbujmy przenieść problemy super wyposażonych w slipach cudzoziemców na polskie realia handlu gaciami męskimi.

Temat wywołali już przed laty tacy panowie jak JonasXXL ze Szwecji, który ma 22x15 cm chuja w zwisie i szuka takich majtów, które zapewniając wygodę pomogłyby mu ukryć duże wypchanie jego spodni. wranglersRbad mający na miękko 28x24 cm kutasa poleca kalesonki z rozciągliwego spandexu czy lycry, w których można coś tak wielkiego zmieścić, ale za to wypchanie jest gigantyczne i nie chcąc epatować otoczenia kupuje spodnie dwa rozmiary za duże. mic ze swoim 19x17 chujem w zwisie i dodatkowo bardzo dużymi i nisko zwisającymi jajami musi nosić w slipach, aby podciągnąć, unieruchomić i w ten sposób chronić swoje jaja przy chodzeniu, ale z kolei w slipach pozostaje wtedy mało miejsca dla jego siura. Lepszym wyjściem są i dla niego spandexowe spodenki, najlepiej numer albo dwa za małe. Wtedy problemem jest tylko uważne siadanie, aby nie zgnieść swoich dużych jaj. mikeytravis ma problem odwrotny, bo jego jaja są podwieszone wysoko pod siurasem i opierając się na nich chuj jest bardzo wyjebany do przodu – aby pomieścić taki pakunek, poleca slipki Andrew Christiana ze specjalnie pakownym przodem. nacard01 ze swoim 23 cm zwisem używa tylko obcisłe, mocno przylegające do ud kalesonki, ale z dobrze wyprofilowaną miseczką na środku, jednak i tak jest ona za mała, by pomieścić jego chuja razem z bardzo dużymi jajami, dlatego w miseczce nosi on same tylko jaja, chuja natomiast na bok w nogawce kalesonków i dlatego jest tak ważne, by mocno przylegały do ud, aby chodząc siuras nie wypadał mu z nogawki. Chuj bobby'ego123 mierzący 25 cm w spoczynku zmusza go do noszenia długich koszulek na wypust spodni, aby zasłaniały jego wypchany rozporek.

Wydawałoby się, że najprostszą radą dla tych kolesi jest nosić w luźnych kalesonach albo nie nosić w ogóle w gaciach pod spodniami. Niestety chodzenie jest wtedy niewygodne i może narazić chuja i jaja na poobijanie, a chuj bez gaci jest jeszcze bardziej widoczny przez spodnie. Chłopacy najczęściej noszą bez majtów w dresach, a wiadomo, że najbardziej chuj się odznacza w dresowych spodniach. W pruderyjnej Polsce, gdzie swego czasu zgorszenie wywołał filmik reklamujący miasto Warszawę z chłopakiem w dresach goniącym dziewczynę, któremu jakoby przez ułamek sekundy było widać odstające dresy jakby mu stał, w ogóle noszenie w dresach mając dużego nawet ze slipami nie jest dobrym pomysłem.

Polecanym przez niektórych kolegów sposobem ochraniania jaj, a jednocześnie noszenia chuja luzem w nogawce spodni jest noszenie w klasycznych męskich slipach z rozporkiem chuja wyjętego przez tenże rozporek. Jaja pozostając w slipach są ochraniane i mają tam dla siebie dość miejsca, a duży chuj ma swobodę i szybciej jest go wyjąć do szczania. Chociaż szczanie to żaden argument, gdy w sondażu lpsg.org tylko 23,7% chłopaków szczają przez rozporek w gaciach, a 76,3% z ponad gumki albo całkiem zesuwając gacie.

Jednym ze sposobów na radzenie sobie przez wyposażonych chłopców, rzadziej mężczyzn z prowokacyjnie wypchanymi spodniami jest noszenie chuja pionowo do góry i płasko na brzuchu, co na basenie widać najczęściej u młodych chłopców. Wiadomo że najbardziej odznaczał się będzie chuj noszony do dołu na jajach. Jednak chuj tak duży jest ciężki i nawet w obcisłych przytrzymujących go slipach będzie opadał pod wpływem grawitacji oraz ruchów wykonywanych przy chodzeniu. Niektórym noszącym pionowo lub do boku szybko w tej pozycji chuj staje i wtedy wychodzi ponad gumkę gaci lub z nogawki kalesonków. Dlatego większość (64,33% w sondażu) członków lpsg.org noszą swoje wielkie kutasy w gaciach do dołu, tylko 23,85% do góry, a pozostali 11,81% do boku. Trochę łatwiej jest nosić do góry w slipach (10,08%) niż w bokserkach (9,3%), ale przeważnie panowie noszą do dołu i w slipach (24,03%) i bokserkach (34,88%), a reszta 21,71% do boku lub jak im się chuj sam ułoży.

Niejeden gej chciałby mieć takie jak oni problemy zza dużymi chujami i jajami, dlatego następne pytanie, czy oni przypadkiem nie kokietują nas w ten sposób. Nie wydaje się, żeby to były problemy naprawdę utrudniające życie, jeśli z kolejnego sondażu wynika, że ze swoimi wielkimi rozmiarami w gaciach 28,24% pogodzili i zaakceptowali siebie już jako nastolatcy, a 41,18% po 20-ce. Przewalczenie wstydu z powodu dużego chuja dopiero po 50-ce to 5,88% przypadków w sondażu. Co do jaj, to wielkie jajca zupełnie nie przeszkadzają 57,24% respondentów, a 29,3% panów chcieli by mieć jaja tak wielkie, żeby mieli problem z chodzeniem. Zmniejszenie jaj marzy się tylko 11,45% mega jajecznym ankietowanym.

Procent wyjątkowo dobrze obdarzonych w slipach panów jest niewielki, ale stały w całej męskiej populacji w każdym kraju, a więc i w Polsce są panowie borykający się z problemem odpowiednich majtów. Dzięki gwałtownemu rozwojowi handlu zwłaszcza internetowego w tej dziedzinie Polacy mają obecnie dostęp do większości światowych marek slipów i kalesonów. Co jednak widać gołym okiem (lepiej biorąc gacie do ręki niż na zdjęciu w Internecie), mało które marki przewidują istnienie końskich chujów u facetów. Już prędzej spotkamy slipy typu push-up z wkładką dającą wrażenie większego wypełnienia slipów lub slipy z tzw. slingiem podnoszącym do góry jaja i wypychającym chuja do przodu, by wydawał się większym. Tylko nieliczni producenci pomyśleli o gaciach dla klientów z ponadwymiarowymi chujami, skrojonych tak by było dużo miejsca na przodzie i/lub z odpowiednio rozciągliwego materiału z uelastyczniającą domieszką. Z pewnością można tu polecić światowych liderów: Aussiebum i Andrew Christiana, ale też nie wszystkie produkowane przez nich slipy mają ten myk dla z dużymi. Zwłaszcza trudno to wywnioskować opierając się tylko na fotkach w sklepach internetowych – a skądinąd lubimy kupować majty przez Internet, bo dla niektórych mężczyzn wciąż jest to sprawa wstydliwa. Wszechstronnie zaopatrzonych sklepów fizycznych z męskimi gaciami wciąż jest w Polsce jak na lekarstwo nawet w dużych miastach, dlatego sklepy internetowe są tu podwójnie niezastąpione.

Jednak zgłaszając się z problemem bardzo dużego siurasa oczekiwalibyśmy fachowej porady od prowadzących te sklepy. Najlepiej od facetów, którzy mogą i powinni znać sprawę z własnej praktyki noszenia swojego kutasa i którym jest jakoś mniej krępujące powiedzieć, że masz wielkiego. Adam postanowił sprawdzić, jak – i czy w ogóle – ludzie prowadzący polskie sklepy bieliźniane w necie odniosą się do takiej „przypadłości”. Na mailowe adresy kontaktowe 15 takich sklepów wysłał następujące zapytanie:

Mam problem dostać w Polsce normalnie w sklepach odpowiednie dla mnie slipy. Chodzi mi o slipy z dobrze wyprofilowanym i pojemnym przodem oraz dobrze rozciągliwe, bo mam bardzo dużego chuja, również w spoczynku, oraz duże jaja i w wiekszość slipów dostępnych w tym kraju się nie mieszczę. Na podstawie zdjęć trudno ocenić więc pytanie czy macie Państwo jakieś slipy dla panów z bardzo dużymi chujami. Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam. Adam

Ponieważ polskie sklepy z bielizną są znane albo z braku jakichkolwiek jej opisów (poza podaniem składu materiału, koloru i rozmiaru) lub z opisów „sterylnych”, brnących nieraz w zabawne niedosłowności, aby tylko uniknąć nazwania rzeczy po imieniu, czyli chuja chujem, a przynajmniej penisem – bezpośredni tekst napisany przez Adama normalnym, codziennym męskim językiem był przy okazji rodzajem eksperymentu socjolingwistycznego. Chodziło, aby sprawdzić, czy ludzie działający w branży gaci męskich są przygotowani do pogadania o męskich sprawach po męsku.

Odpowiedź (jakakolwiek) nadeszła tylko od 4 sklepów. 11 olało sprawę (tylko w jednym przypadku mail okazał się niedoręczalny) i to przypuszczalnie nie z powodu braku takich slipów, o które pyta potencjalny klient (bo napisanie „Nie mamy” zajmuje raptem kilka sekund), tylko „wulgarnej” formy zapytania. Ekstrapolując wynik tego eksperymentu na całą branżę można uznać, że tylko 26% – powiedzmy ćwierć – polskich e-sklepów z męskimi gaciami jest w stanie zdobyć się na jakąkolwiek reakcję w temacie nietypowej męskiej anatomii.

Jak zareagowali czterej sprawiedliwi? (Nasz artykuł nie zawiera lokowania produktów, więc nazwy sklepów muszą pozostać tajemnicą, chodzi o meritum).

Z jednego sklepu nadeszło wspomniane krótkie „Nie mamy”, ale z dodatkiem „Pozdrawiam serdecznie” oraz imieniem i nazwiskiem pracownika/właściciela (mężczyzny), co pozwala sądzić, że pytanie zostało przyjęte z sympatią.

Drugi sklep odpowiedział obszerniej: Produkty z kategorii "BIELIZNA PUSH UP" mają więcej miejsca. To czy się finalnie wszystko zmieści - sprawa indywidualna i nie możemy dać gwarancji... Niestety podpisu nie było, nie mamy więc pewności, czy odpisał facet czy facetka.

Trzeci sklep, który okazał się polską ekspozyturą firmy niemieckiej, uraczył Adama standardowym formularzem, praktycznie nie zawierającym krótkiej i jasnej odpowiedzi na zadane pytanie:

Szanowny Panie Adamie,

serdecznie dziękujemy za wysłanie wiadomości do [tu nazwa sklepu] i cieszymy się z zainteresowania ofertą naszego sklepu internetowego.

W związku z tym, że sklep internetowy [tu nazwa] oferuje ponad 1 500 marek i 150 000 różnych artykułów, nie zawsze mamy możliwość podania dokładnych wymiarów danego produktu. Jednocześnie zapewniamy, że systematycznie aktualizujemy szczegółowe dane naszych artykułów - zwracamy jednak uwagę na to, iż ze względu na nasz ogromny asortyment jest to proces czasochłonny.

Przydatna wskazówka: godnymi uwagi są opinie naszych Klientów, którzy często dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat rozmiarów. Polecamy również zamówienie tego rozmiaru, który nosi Pan na co dzień. W przypadku zamówienia nieodpowiedniego rozmiaru oferujemy dokonanie bezpłatnego zwrotu artykułu.

Zapraszamy na zakupy na [nazwa strony internetowej sklepu]!

Chętnie odpowiemy na dalsze pytania.

Bardzo proszę o wyrażenie opinii na temat obsługi klienta, klikając na następujący link: [...]

Serdecznie pozdrawiamy

Pod tym marketingowym pustosłowiem podpisała się kobieta. Pod podpisem następuje kilometrowa stopka zawierająca oprócz wszelkich możliwych adresów kontaktowych oraz numeru infolinii także skład zarządu macierzystej firmy niemieckiej i informację o wysokości kapitału zakładowego.

I tylko jeden jedyny sklep zareagował po męsku, tak jak reagować się powinno w męskich sytuacjach. Z imienia i nazwiska podpisał się facet, który bez robienia Wersalu, zwracając się po kumplowsku na ty i dodawając podkreślające to emotikony podaje linki do konkretnych rodzajów slipów ze swojego sklepu mogących spełniać oczekiwania klienta: Witamy :-) Dziękujemy za wiadomość! Oczywiście mamy specjalną linię Andrew Christian Tophy Boy dla dobrze wyposażonych ;-) [tu link] W tej chwili mamy 2 modele slipów: [linki] Za ok. miesiąc pojawią się kolejne modele. Mamy nadzieję, że się zmieścisz :-) Pozdrawiam

Wychodzi na to, że oprócz naszego sklepu Stallion.pl - który już w warstwie opisu stwarza atmosferę absolutnego męskiego luzu i skłania do kumplowskiego kontaktu ze sprzedawcą w najintymniejszych męskich sprawach – jeszcze tylko ten jeden sklep (jeśli chodzi o same tylko gacie) może być miejscem robienia męskich zakupów na zasadzie pełnej szczerości męsko-męskiej. A przecież tam gdzie w grę wchodzi wygoda noszenia chuja (nie mówiąc o artykułach stricte erotycznych dla mężczyzn) jak nigdzie indziej powinna znaleźć zastosowanie wytarta maksyma, że „przecież wszyscy mamy to samo między nogami”. Obsesyjnie cytowana przy dyskusjach na temat wstydzenia się w męskiej szatni czy pod męskimi prysznicami, powinna przyświecać także, a nawet przede wszystkim facetom zajmującym się handlem męskimi towarami.

Mamy poważne obawy, że stwarzając Stalliona nie po raz pierwszy wyprzedziliśmy epokę – o co w naszej seksualnie zahamowanej ojczyźnie nie tak znowu trudno. Co prawda slipy, kalesony i skarpety stanowią u nas tylko jeden z wielu działów i nie zamierzamy konkurować ze sklepami ściśle i wyłącznie bieliźnianymi, ale u nas już teraz możliwe jest to, do czego tamte sklepy być może nigdy nie dojrzeją. Od kilku miesięcy intensywnie poszerzamy ofertę gaci i skarpet i zamierzamy ten trend kontynuować. Nie będąc pewnym, jaki dany rodzaj slipów czy jockstrapów jest w noszeniu, czy zmieści się w nich twój chuj z jajami, czy będziesz mógł w nich wygodnie nosić w takiej pozycji jak zazwyczaj lubisz, np. do góry – nie wahaj się przed zadaniem nam tych absolutnie normalnych i oczywistych pytań! Żaden mail nie pozostanie bez szczegółowej odpowiedzi, a rozmawiając telefonicznie nie będziemy patrzeć na zegarek.

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…