0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Masturbacja, ten nasz pierwszy seks i seks ostatni, zawsze szalenie ważna, w obecnych czasach jeszcze zyskuje na znaczeniu. Coraz więcej seksu odbywa się dziś przed komputerem, a coraz mniej – w łóżku lub darkroomie. W świecie owładniętym kultem młodości obniża się granica gejowskiego wieku emerytalnego. Już czterdziestolatkowie, zwłaszcza z małych miejscowości, bywają skazani na pornole i zabawki z seks-shopu. Dlatego na czatach nie przestaje padać odwieczne pytanie: „Znasz jakieś fajne sposoby walenia konia?”

Wszystkie, a na pewno prawie wszystkie sposoby walenia konia, na jakie do tej pory wpadł gatunek ludzki, zebrano, poklasyfikowano i opisano na stronie: jackinworld.com Materiału jest taka masa, że możemy przekazać tylko jego kondensat. Pominęliśmy techniki, które na podstawie skomplikowanych opisów nam samym trudno zwizualizować, oraz te wymagające umiejętności majsterkowicza, a których celowość wydaje się wątpliwa wobec dostępności niedrogich, a znacznie efektywniejszych profesjonalnych zabawek erotycznych.

 

CHWYTY

 

Do gry na naszej „gitarze” używamy czterech podstawowych chwytów. Są to: Trójpalcówka, Pięciopalcówka, Fist i Backhand.

 

 

 

ZABAWY PODSTAWOWE

 

„WAGINA”

Chwytamy kutasa Backhandem i podparci drugą ręką w pozycji jak do robienia pompek posuwamy swoją dłoń jak męską dziurę. Ruszamy nie ręką, lecz ciałem, jak przy stosunku. Można też położyć się na brzuchu, a drugą dłonią pieścić sobie jaja. Mniej wydolnym fizycznie polecamy tę formę dopiero w ostatniej fazie masturbacji, przed zbliżającym się wytryskiem. „Waginę” można także sporządzić z obu dłoni o szczelnie splecionych palcach. Unieruchamiamy ją opartą o podłoże i posuwamy ruszając tylko chujem i korpusem. W każdym przypadku zalecane jest obfite nawilżenie żelem.

 

NADGARSTEK

Nawilżonym żołędziem trzemy o nadgarstek przeciwległej ręki. Technika czasochłonna, lecz gwarantująca silny orgazm, jak zawsze w metodach bezuciskowych. Wytrysk można przyspieszyć masturbując się równocześnie w sposób klasyczny ręką trzymającą chuja. Urozmaicenie: leżymy nakryci prześcieradłem lub cienkim ręcznikiem i trzemy kutasem o nadgarstek przez materiał. Wtedy nie jest wymagane nawilżenie. Niektóre żołędzie mogą się okazać nadwrażliwe na długie pocieranie materiałem. Odmiana: trzeć możemy także o przedramię – nawilżenie zbędne, gdyż skóra po wewnętrznej stronie przedramienia jest delikatniejsza niż skóra dłoni.

 

PSEUDOWARGI

Nawilżonego żołędzia wpychamy między rozstawione palce: wskazujący i środkowy ręki dominującej (tzn. tej, którą zazwyczaj walimy), ustawione opuszkami w kierunku twarzy. Palcami nie ściskamy chuja, wykonujemy ruchy tylko kutasem, wpychając go między palce po jedną trzecią długości. Rozstaw palców dostosowuje się do konturów chuja. Drugą ręką przykrywamy „domek” od góry – stanowi on „podniebienie”, o które możemy uderzać kutasem.

 

DOJARKA

Imitujemy dojenie chuja jak strzyka krowiego. Wokół nasady chuja zaciskamy obręcz z nawilżonego kciuka i palca wskazującego prawej dłoni. Przesuwamy do żołędzia. Wtedy powtarzamy czynność z obręczą utworzoną z kciuka i palca wskazującego lewej dłoni. Obiema obręczami naprzemiennie podjeżdżamy ku żołędziowi. Wolno używać tylko tych dwóch palców lub dołączać pozostałe w miarę oddalania się od nasady.

 

ŚLIZGACZ

Waląc sobie jedną ręką w sposób klasyczny, palcem drugiej jeździmy po nawilżonym żołędziu. Proste, a bardzo wzmacnia orgazm.

 

SAMOWTRYSK

Kładziemy się na plecach na podłodze, a wyprostowane nogi opieramy o ścianę. Stopniowo opuszczamy nogi za głowę, aż z podłożem pozostanie w kontakcie tylko szyja i górna część pleców. Celujemy nasieniem do otwartych ust, waląc w sposób dowolny. Metoda dobra na zakończenie długiego edgingu.

 

TUNEL

Palce jednej dłoni układamy w chwycie Fist i w taką tuleję wpychamy kutasa. Gdy przejdzie na wylot, podkładamy zaraz identyczną tuleję utworzoną z drugiej dłoni. W ten sposób posuwamy się w głąb niekończącego się tunelu. Wariant: obejmujemy chuja palcami od góry, kciuk po stronie grzbietowej, środkowy po stronie brzusznej, wskazujący i serdeczny po bokach, i taranujemy żołędziem środek dłoni.

 

MAŁPI CHWYT

Jeśli waląc konia jedną ręką lubisz równocześnie masować sobie drugą jaja, zrób to inaczej: przełóż wolną rękę ponad tą, którą walisz, i po takim skrzyżowaniu rąk chwyć nią jaja z drugiej strony. Odniesiesz podniecające wrażenie, że trzyma cię za jaja cudza ręka. Możesz jednocześnie wciskać palce w rowki pachwinowe.

 

DWOJACZKI

Dla posiadaczy długich kutasów! Ręką dominującą obejmij nasadę kutasa, a drugą opleć pozostałą część trzona i wal równocześnie dwoma rękami. Niby nic odkrywczego, a rajcuje i usztywnia chuja, który podczas długiej sesji chwilami wiotczeje.

 

ŚLISKI BRZUCH

Nażeluj obficie nie tylko chuja, ale także podbrzusze, i delikatnie przyciskając kutasa palcami szoruj nim po śliskiej powierzchni. Można się fantastycznie spuścić bez wywierania dużego nacisku, wtedy zawsze wytryski przebiegają z silniejszym orgazmem. Dobrze mieć wygolone owłosienie łonowe.

 

HUMPING

Pozostawiamy określenie angielskie, które oznacza markowanie stosunku w pozycji klasycznej, prościej: pierdolenie łóżka lub, jeśli jest twarde, poduszki lub kołdry. Pod tym tagiem znajdziecie mnóstwo obrazujących tę technikę filmików w Internecie. Leżąc na brzuchu przyciskamy chuja brzuchem do podłoża, można też go ściskać od tyłu u nasady. Metoda zapewnia długie pozostawanie w fazie przedejakulacyjnej bez obawy spuszczenia się.

 

ŚLISKI HUMPING

Połączenie humpingu z metodą „śliskiego brzucha”. Ocieramy chuja równocześnie o podłoże i nażelowany brzuch. Można to robić przy stole, na lekko ugiętych kolanach. Orgazm po długiej stymulacji bardzo silny, bez użycia rąk.

 

NA PARĘ

Do stosowania w saunie parowej, obecnie także w domowych kabinach saunowych, a w razie ich braku wystarczą szczelne drzwi do łazienki i maksymalnie gorąca woda w kranie. Gdy pomieszczenie jest pełne pary, wal sobie pozwalając parze skraplać się na twoim ciele. Wilgoć skraplającej się pary w połączeniu z potem oraz maksymalne rozgrzanie organizmu zintensyfikują doznania.

 

WAHADŁO

Metoda wykorzystuje elementarne zasady fizyki. Leżąc na plecach uchwyć chuja u samej nasady i wprowadź go w regularne wahadłowe drgania. Siła bezwładności twojego wypełnionego krwią chuja będzie się przeciwstawiać ruchom, które będziesz wymuszał, aż ustali się stała amplituda drgań. Dla długiego kutasa będzie ona mniejsza, dla krótkiego – większa. Masturbacja oporem powietrza potrwa dłużej, ale jak każda technika bez- lub słabouciskowa zapewni gigantyczny orgazm. Uwaga: metoda „brudna”, można zachlapać spermą najbliższe otoczenie. Modyfikacja dla już wytrenowanych w tej metodzie: chwytamy chuja u nasady tylko haczykiem w postaci zakrzywionego palca wskazującego, co minimalizuje dotyk.

 

NA MAŁOLATA

Powrót do okresu dojrzewania i nocnych polucji w gacie. Nie ściągamy gaci, tylko masujemy stojącego chuja (lub tylko żołędzia) przez materiał, co zasadniczo zmienia odczucia. Dodatkowo spuszczanie się czy odlewanie w gacie (moczenie się) niesie ze sobą tzw. przyjemność pierwotną, w naszej kulturze zarezerwowaną tylko dla niemowląt, mamy więc jeszcze satysfakcję przekroczenia tabu.

 

DZWONEK DO DRZWI

W pozycji klęczącej palcem jednej ręki stymulujemy żołędzia, a palcem drugiej wlot do odbytu. Oba naciskamy tak jak przycisk dzwonka do drzwi oraz masujemy niewielkimi ruchami okrężnymi. Po zsynchronizowaniu ruchów obu rąk wpadniemy w rytm, który będzie przeszywał orgazmem cały pas miednicowy.

 

WĘDZIDEŁKO

Podczas masturbacji ignorujemy trzon chuja, jaja i okolice. Zajmujemy się tylko wędzidełkiem i przeciwległą do niego stroną żołędzia. Masujemy je palcami przy dobrym nażelowaniu. Staramy się nie wprowadzać całego kutasa w drgania. Przy tej metodzie długo nic się nie dzieje, za to wytrysk przychodzi tak nagle, że jesteśmy nim zaskoczeni i nie da się już go powstrzymać.

 

ZIMNE JAJA

Zbliżając się (dowolną metodą) do wytrysku ściśnij jaja drugą ręką, którą uprzednio zanurzyłeś na jakiś czas w lodowatej wodzie (naczynie z taką wodą z lodem powinno stać obok). Nagłe schłodzenie jaj w momencie gdy wytrysk jest kwestią sekund wielokrotnie wzmacnia orgazm.

 

POD FACETEM

Leżąc na plecach możesz wytworzyć wrażenie, że na tobie leży facet i przyciskacie się brzuchami. W tym celu waląc konia ręka dominującą bierzesz nasadę chuja w kleszcze palcami drugiej: mały i serdeczny za chujem, pozostałe przed chujem, płasko wparte w podbrzusze. W miarę ściskania nasady kutasa powstanie wrażenie obcych bioder na twoim podbrzuszu.

 

PRZEŁĘCZ

Ciasno splatasz palce obu dłoni, tworząc z przedramion literę V i odpowiednio się nachylając jebiesz kutasem tę kołyskę. Ucisk jest nieznaczny – orgazm (po dłuższym czasie) bardzo znaczny. Wersja na leżąco: leżąc na plecach krzyżujesz przedramiona w literę X, tak aby ich przecięcie znalazło się na samym chuju. Trzesz chujem o to miejsce (skóra przedramion jest niezwykle gładka), ruszając biodrami.

 

WOLNA RĘKA

Trzymając kutasa Backhandem u nasady jednocześnie obejmujesz mosznę palcami wskazującym i środkowym. Zapewniając jazdę po kutasie i jajach jedną ręką, drugą masz wolną np. do pieszczenia sutków.

 

ZABAWY Z NAPLETKIEM

 

PODSTAWOWE

Palcem wskazującym, kolistymi ruchami masuj odwiedziony i dobrze nawilżony napletek. Stwierdzono, że po takiej stymulacji wytryski są obfitsze.

Jeśli zazwyczaj masturbujesz się „ruszając skórą”, czyli zsuwając i nasuwając napletek, trzymaj go cały czas maksymalnie odwiedziony i nie dotykaj żołędzia drugą ręką, masturbuj się tylko u nasady – przekonasz się, że będziesz miał trudności z „dojściem”, za to orgazm będzie silniejszy, jak zawsze przy całkowitej lub częściowej deprywacji dotykowej.

 

PRYSZNIC

Skorzystaj z nasadki na prysznic produkującej pojedynczy, ale gruby bicz wodny. Rozszerz nasunięty napletek kciukiem i palcem wskazującym. Iryguj żołędzia pod napletkiem, wzmacniając siłę bicza wodnego (ale ostrożnie!). To trochę potrwa, ale jeśli rachunki za wodę nie spędzają ci snu z powiek, tak trzymaj aż nadejdzie potężny orgazm. Tą metodą można się spuścić także z miękkiego kutasa, a kto próbował, ten wie, że orgazm z miękkiego jest tysiąc razy silniejszy niż ze stojącego!!!

 

FUTERAŁ

Tylko dla facetów z napletkiem na tyle długim, że może on zakrywać całego żołędzia także przy maksymalnej erekcji. Chwytamy palcami czubeczek napletka pozostający jeszcze poza żołędziem i walimy uważając, by żołądź nie wydostał się z napletka. No i najważniejsze: spuszczamy się w skórę. Siła wytrysku może oczywiście rozerwać nasze kleszcze. Ściskanie końcówki napletka ponad żołędziem to również dobra metoda na szybkie uzyskanie wzwodu. Wariant: można wcześniej wypełnić napletek ciepłą wodą, jednak trzeba jeszcze mocniej ściskać końcówkę, by wodą się nie wylała; doznania od przesuwu żołędzia w otulinie wody – nieziemskie. Można też bawić się w napełnianie napletka wodą przez dużą klasyczną strzykawkę (oczywiście bez igły) i wciąganie jej z powrotem do strzykawki.

 

TWIST

Mając nasunięty napletek wykonuj na nim przy pomocy kciuka i palca wskazującego ruch jak przy odkręcaniu pokrywki słoika. Zaniechaj stymulacji trzona i wszelkich innych ruchów. Spust gwarantowany.

 

POŃCZOCHA

Mogą być też rajstopy, byle cieniutkie. Spokojnie, żadnych przebieranek. Chodzi o pocieranie napiętym między palcami fragmentem pończochy lub rajstop o odsłoniętego żołędzia, a zwłaszcza odwiedziony napletek i wędzidełko. Przyjemność tak intensywna, że przeradza się w torturę. Ci, którzy wolą doznania łagodne, powinni trzeć się jedwabiem.

 

SYMULATORY

 

MATERAC

Materac, który można swobodnie zdejmować z podłoża łóżka (futon), jest nieocenionym gadżetem onanisty. Jest miękki, a jednocześnie odpowiednio ciężki. Między nim a podłożem robimy szczelinę, którą można jebać. Aby nie poobcierać sobie kutasa, wkładamy go do woreczka foliowego wysmarowanego od wewnątrz wazeliną. Ci o wrażliwszej skórze chuja mogą dodatkowo nałożyć kondona. Pod materac możemy dla wygody włożyć dwa jaśki i jebać szczelinę między nimi. Jeszcze innym wariantem jest częściowo napełniony gorącą wodą i złożony na pół termofor. Dobrze się sprawdza zrolowany gruby ręcznik frotte.

Zaleca się dodatkowe owinięcie kutasa bokserkami, skarpetą albo jakąś szmatką, a najwygodniej jest go po prostu wsadzić w miękką skarpete. Świetnie działa połączenie nawazelinowanej torebki z grubą sportową skarpetą. Podobno doskonała jest folia bąbelkowa używana do wyściełania od wewnątrz kopert „pneumatycznych”. Wszystkie te nakładki minimalizują ryzyko otarć i uszkodzeń chuja podczas jebania piernatów.

 

KONDON I SKARPETA

Bierzemy kondona w rozmiarze nieco większym niż nasz kutas i wypełniamy czubek wodą lub żelem opartym na wodzie. Wsadzamy nawilżonego chuja, dbając, by do kondona nie dostały się bańki powietrza. Otrzymujemy kutasa przedłużonego o część kondona wypełnioną płynem. Na całość naciągamy cienką garniturową skarpete. Z tym rynsztunkiem kładziemy się na brzuchu i trzemy o podłoże. Wytrysk natychmiastowy.

 

TULEJA

Tanią tuleję do jebania robimy z tekturowego środka, na który nawinięta jest rolka papieru toaletowego lub, jeszcze lepiej, ręczników papierowych. Przez tekturową tuleję przewlekamy grubą skarpete, której otwarty koniec wywijamy na brzegi tulei. Środek skarpety wypełniamy nażelowanym od wewnątrz woreczkiem foliowym, pomagając sobie długim ołówkiem lub patykiem, by woreczek wypełnił skarpete po sam koniec. Dodając w trakcie żelu, jebiemy tuleję lub sobie nią walimy kutasa. Na nasz gust stabilniej zapowiada się tuleja z PCV (może to być popularna „rura od odkurzacza”) odpowiednio wypełniona warstwą gąbki lub folii bąbelkowej. Gąbka ma tę przewagę, że przed użyciem możemy ją nasączyć ciepłą wodą, co stwarza wrażenie obcowania z żywym odbytem. Podobne wrażenie ma stwarzać jebanie odpowiednio sporządzonego pierścienia ze świeżo ugotowanego, a więc przyjemnie ciepłego makaronu spaghetti, jednak nas ta receptura nie podnieciła, tylko sprawiła, że pomyśleliśmy o obiedzie.

 

PRZEDMIOTY I SUBSTANCJE

 

BANAN, KIWI, PAPRYKA

Skórka banana jest od wewnątrz wspaniale śliska i świetnie stymuluje odsłoniętego żołędzia. Banana obieramy od strony ogonka tak, by nie rozerwać naturalnego spojenia na jego drugim końcu. Jeszcze lepiej jest tylko oderwać ogonek, a smaczny miąższ wycisnąć przez dziurkę, nie naruszając „pokrowca”. Skórkę możemy lekko ogrzać w mikrofali (przy najniższej mocy).

Do tarcia żołędzia dobrze się nadają także skórki owocu kiwi, oczywiście ich wewnętrzne strony. Kiwi należy przekroić na pół i wyjeść środek na tyle, by przy skórce została ok. 4-milimetrowa warstewka miąższu.

Pieczona czerwona papryka ma wnętrze łudząco podobne w dotyku kutasem do wnętrza jamy ustnej, a nad ustami tę przewagę, że nie posiada zębów!!! Oczywiście po wyjęciu z pieca należy ją schłodzić.

 

PRYSZNIC

Mocny strumień wody, a jeszcze lepiej bicz wodny uzyskiwany dzięki specjalnej nasadce, kierujemy na wędzidełko i leżymy nieruchomo aż do chwili wytrysku. To może potrwać, dlatego jest to propozycja dla nieoszczędzających na wodzie.

 

KONDON

Doskonale się wali w kondonie, ale przedtem nalewamy do środka sporo żelu, oczywiście opartego na wodzie, a nie na tłuszczu, który natychmiast zniszczy lateks. Chuj pływa w gęstej płynnej ciasnocie jak w dobrze rozpulchnionej skibie męskiego odbytu.

Kondony „żebrowane” przed założeniem na chuja wywracamy „na lewą stronę”, bo żeberka mają stymulować nie cudzy odbyt, ale naszego własnego chuja.

 

BOKSERKI MŁODSZEGO BRATA

A jeśli nie mamy młodszego brata, to kupujemy gatki o 2-3 numery za małe. Ważne, aby miały rozporek. Wtłaczamy się w te spodenki przewlekając kutasa i jaja przez rozporek. Otwór jest na tyle mały, że opina nasadę genitaliów jak ring, zaś całe superciasne bokserki uciskają pośladki jak spragnione dłonie partnera. Wali się wspaniale.

 

LATEKSOWE RĘKAWICZKI

Chirurgiczne lub takie dla sprzątaczek i gospodyń domowych. Walenie w nich zapewnia zupełnie inną jakość dotyku. Jeśli wytrwamy dłużej w monotonnym waleniu, wytworzy się cenne poczucie obcości rąk.

 

PŁATKI KOSMETYCZNE

Czyli przyjemnie wilgotne chusteczki sprzedawane w hermetycznym opakowaniu, którymi można przetrzeć twarz i ręce w podróży. Kilka z nich owiniętych wokół kutasa zapewni ci orzeźwiający wytrysk.

 

ŻELE WŁASNEJ ROBOTY

 

Komu żal pieniędzy na profesjonalne, doskonałej jakości żele wodne oferowane np. w naszym sklepie lub używa ich tylko do analu, a do „zwykłej” masturbacji woli coś tańszego, może się obyć wazeliną (o ile akurat nie używa kondona) lub oliwką dla niemowląt, ale może też z tanich składników obecnych w każdej kuchni i łazience sporządzić własny żel. Przepisów jest co niemiara:

 

ŻEL OPTYMALNY

1 łyżeczka oliwki dla niemowląt, 2 łyżki stołowe kremu do rąk typu Vaseline Intensive Care, 2 łyżki stołowe kremu nawilżającego do twarzy, 3 łyżki Aloe vera (maści lub galaretki aloesowej). Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

 

ŻEL „GŁADKA AKCJA”

3 łyżki majonezu, 1 łyżeczka olejku goździkowego, 1 filiżanka oliwy z oliwek, pół dużej tuby żelu K-Y. Mieszamy jak wyżej.

 

SZTUCZNA SPERMA

Mieszając krem do rąk z żelem K-Y połączymy zalety ich obu: nasz żel będzie nawilżał, a jednocześnie dobrze przylegał do skóry. Po długim miksowaniu żel będzie miał wygląd świeżo wytryśniętej spermy. Możemy udawać, że do poślizgu wykorzystujemy spermę partnera, który spuścił się wcześniej.

 

Idealne do masturbacji jest także masło kakaowe. Nie wciera się w skórę i nie wysycha. Na jednej porcji można jechać praktycznie cały dzień.

 

ZABAWY Z SAMOKONTROLĄ

 

Mają na celu opóźnienie wytrysku (edging), a przez to, dzięki ciągłej stymulacji, wzmocnienie orgazmu i zwiększenie ilości spermy.

 

STOP & GO

Podstawa wszystkich tego rodzaju zabaw. Po zbliżeniu się do wytrysku maksymalnie, ale na tyle, by móc go jeszcze powstrzymać, przerywamy zabawę i wznawiamy dopiero po odpłynięciu fali przedwytryskowej. Samokontrola jest tym wyższa, im lepiej wytrenowane mięśnie Kegla, służące do zwierania odbytu i przerywania strumienia moczu.

 

ZEGAR

Nastaw timer lub zwykły budzik i waląc konia miej go w zasięgu wzroku. Załóż sobie, że nie wolno ci się spuścić przed upływem 10, 30, 60 minut... oraz że powinieneś się spuścić równo z dzwonkiem. Nie gap się ciągle na zegar, tylko rzuć okiem co jakiś czas. Gdy rozpocznie się ostatnia minuta zadanego czasu, ulegniesz rozkosznej ekscytacji, wiedząc, że za minutę będziesz zarówno MÓGŁ, jak i MUSIAŁ się spuścić. Ulga nałoży się na obowiązek, co jest sytuacją rzadko spotykaną. Psychika postawiona w stan dysonansu poznawczego przygotuje ci grunt pod niebywały orgazm.

 

PALUSZEK I GŁÓWKA

Do masturbacji na leżąco używasz tylko opuszka jednego palca! W dodatku nie ułatwiasz sobie roboty żelem. Masujesz jedynie męski punkt G na żołędziu. Twoje wyćwiczone mięśnie Kegla będą musiały same wypchnąć osocze nasienia z prostaty i wbrew grawitacji wypchnąć je z cewki. Jest to prawie najsilniejszy ze znanych orgazmów. Siłą przewyższa go tylko jeden: wytrysk z chuja bez erekcji, niesprowokowany żadnym dotykiem, lecz tylko pracą mięśni Kegla sterowanych koncentracją woli (orgazm tantryczny).

 

PARALIŻ

Oprócz ręki delikatnie pieszczącej żołędzia nie może ci drgnąć żaden inny mięsień, ciało nie może wykonać najmniejszego ruchu. W ten sposób z czasem wyłączamy świadomość istnienia reszty ciała, istnieje tylko jeden jedyny punkt na naszym chuju, punkt, od którego za chwilę zacznie się Big Bang! Można wykonywać na leżąco lub siedząc w szerokim rozkroku. (Technika medytacyjna)

 

WŁADCA PIERŚCIENI

Ręką opozycyjną pieścimy mosznę, a chuja chwytamy tylko pierścieniem utworzonym z palca wskazującego i kciuka ręki dominującej, w Backhandzie. Na początku umiejscawiamy pierścień przy samej nasadzie kutasa, możliwie jak najbliżej jaj. Wyobrażamy sobie, że podstawę od czubka żołędzia dzieli mniej więcej taka odległość jak oba bieguny Ziemi. To strasznie długa droga do przebycia. Możemy przesuwać pierścień ku górze tylko o milimetr na minutę. Kodujemy sobie w psychice, że po zdobyciu Mount Everestu żołędzia nastąpi upragniony wytrysk (podobieństwo do techniki „Zegar”). Sesja bardzo długa, tantryczna, dla cierpliwych, przy wyćwiczonych „keglach” gwarantuje kosmiczny orgazm.

 

JEDNA STRONA MOCY

Masturbujemy się klasycznie, ale otwartą dłonią i tylko od spodu chuja. Powstrzymujemy przemożną chęć zaciśnięcia dłoni na kutasie i przyspieszenia wytrysku. Wytrysk, który w końcu osiągniemy, będzie wart tej ofiary.

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…