Opis:
To druga część niezwykle popularnej serii „Head Hunters”. Akcja tych filmów rozgrywa się w klimatach biurowych, wśród kadry menadżerskiej. Jak więc łatwo się domyślić, faceci występują w garniturach i pod krawatem, a jebanie musi odbywać się na regałach, biurkach, stolikach komputerowych lub krzesłach. Na jakie pomysły może wpadnąć człowiek pierdoląc się w biurze? O tym możecie się dowiedzieć z tego filmu.
Zaczyna się perfekcyjnie. Dwóch kolesi w gangach zaczyna obciągać sobie w sali z komputerami. Stopniowo zrzucają z siebie eleganckie ciuchy, zostawając a to w koszuli i krawacie, a to w samej koszuli, a to w samych nachach. Namiętnie liżą sobie dziurki, ciągną druty, a potem jebią się na krześle i biurku. Wytrysk jednego z nich, chyba w sposób niezamierzony, niczym fontanna strzelająca w górę zalewa twarz drugiego. Potem przenosimy się do innego biura. Tutaj kolesie są w jeszcze droższych garniturach, pod którymi skrywają się wysokie czarne skarpety do gajera. Jednym z modeli jest znakomity Ross Hurston („Trunks”), który w tym stroju rzuca widzów na kolana. Scenariusz jest podobny, ciała kolesi znakomite, a młody partner Hurstona jest nieźle podjarany, bo zlizuje spermę z jego ud i brzucha. Bardzo ostry seks oglądamy też w biurze szefa, który przez jednego ze swoich pracowników zostaje przyłapany na waleniu konia przed kompem. Za karę podwładny musi szefa solidnie obsłużyć, a ten agresywnie go rucha. W roli obsługującego chłopaka zobaczymy Paula Wagnera. I na koniec scena w recepcji, gdzie obejrzymy piękną południowoamerykańską, owłosioną, rżniętą solidnym chujem dupę.





