0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Fleszdżek - rękaw masturbacyjny

E-mail
Cena:
299,00 zł
Cena / kg:
Numer artykułu: AE-46
W Magazynie
Array
Share:

Kto dziś jeszcze wali konia ręką? – coraz częściej pytają z politowaniem „światowi” gejowie, których ambicją jest nadążać za najnowszymi zdobyczami przemysłu erotycznego. Fakt, tradycyjne walenie wychodzi z mody, by nie powiedzieć, że staje się obciachem. Ręką walą już tylko małolaci w wieku dojrzewania, biedni studenci i staruszkowie z zabitych dechami dziur, dokąd nie docierają nowinki z pierwszoligowych gejowskich sypialni świata. Absolutnym przebojem jest opatentowany w USA i podbijający Europę najlepszy w dziejach, uniwersalny i optymalny masturbator męski – fleshjack.
 
Fleshjack określany jest przez swojego amerykańskiego wynalazcę i producenta na stronie własnej fleshjack.com jako „wymienny rękaw masturbacyjny” (interchangeable masturbation sleeve) umieszczony w podłużnym pojemniku (case) przypominającym profesjonalną latarkę. Latarka to inaczej flesz (flashlight), zaś flesh to ciało w znaczeniu nie sylwetki, ale tego, czego dotykamy, co się poci i rozkłada w grobie. Po wymianie w słowie flashlight członu flash na prawie identyczny w wymowie flesh, zaś członu light (światło) na jack (potoczne: walić konia), otrzymujemy doskonałą nazwę, która natychmiast się przyjęła i zrobiła międzynarodową karierę, jak zresztą większość terminów rodzących się na łonie niezastąpionej pod tym względem angielszczyzny. Zamiast więc używać chłodnego, technicznego i napuszonego słowa „masturbator” (kojażącego się z transformatorem lub kondensatorem), pozostaniemy przy – z lekka spolszczonym – fleszdżeku.

Najważniejsza część urządzenia, wspomniany rękaw, wykonana jest – jak obecnie już większość gadżetów erotycznych wchodzących w bezpośredni kontakt ze skórą lub śluzówką – z opatentowanego zaledwie kilka lat temu materiału zwanego superskórą (SuperSkin™), przyjaznego dla naskórka i słynącego cudem dostarczania kutasowi wrażeń łudząco podobnych do tych, jakie odbieramy zanurzając chuja w czyiś realnych ustach lub odbycie (Real Feel™). Wewnętrzna tekstura rękawa ma kilka odmian, w zależności od tego, jak silnych bodźców oczekuje klient – od gładkiej, przez delikatne wypukłości układające się w regularny wzór, okrężne zgrubienia, aż do szorstkich wypustek.

Pod względem jakości dostarczanych bodźców fleszdżek przewyższa wszystkie stosowane dotychczas zabawki masturbacyjne dla mężczyzn – tylko w USA sprzedano już ponad milion sztuk mężczyzną wszystkich orientacji. Jest poza tym lekki, nomen omen poręczny, nie zajmuje wiele miejsca w bagażu, więc można go wszędzie zabierać. Zewnętrzne podobieństwo do lampy błyskowej maskuje sprzęt przed niepowołanymi osobami i chroni właściciela przed kompromitacją w wypadku gdyby urządzenie wypadło mu z torby w miejscu publicznym itp.

Fleszdżek to nieodzowny towarzysz na długie zimowe wieczory spędzane, co tu kryć, często w samotności. Szczególnie przydatny dla starszych mężczyzn, niekoniecznie homoseksualnych, którzy złotą młodość i podboje miłosne mają już za sobą. Dla przewrażliwionych na punkcie seksu bezpieczniejszego do tego stopnia, że nie ufają kondoną. Oraz dla leniwców, którym nie chce się wyjść na randkę czy do darkroomu, bo w tym celu trzeba by zwlec dupę z wygodnej kanapy przed telewizorem, a przecież na ekranie taki fajny pornol, a na stoliku pyszne zimne piwko... Jeśli do takiego szczęścia w domowych pieleszach może jeszcze czegoś brakować, to właśnie zaufanego, niezawodnego fleszdżeka!

Fleszdżek ma średnio ok. 26 cm funkcjonalnej długości, więc bez trudu pomieści większość europejskich kutasów. Jednocześnie średnica tulei waha się od ok. 10 cm przy szerszym do ok. 6 cm przy węższym końcu, natomiast średnica samego rękawa – od 1 do 2 cm, co daje gwarancję, że doskonale sprężysty rękaw dobrze ściśnie nawet chuja niegrzeszącego grubością. Stopień rozszerzenia rękawa, czyli siłę ucisku można zresztą regulować! Dla uskarżających się na wytrysk przedwczesny opracowano osobny wariant fleszdżeka, tzw. Endurance Jack, z teksturą rękawa pozwalającą przedłużyć walenie bez spuszczania.

Urządzenie to nie ma nic wspólnego z wibratorem, zadowoli więc tych, którzy nie lubią łączyć seksu z elektrycznością. Nie trzeba się martwić, czy aby w najmniej odpowiednim momencie nie wyczerpają się baterie.

Przed zanurzeniem kutasa w rękawie rozkoszy radzimy ogrzać rękaw przez zanurzenie go na kilka minut w misce lub umywalce napełnionej ciepłą wodą. Superskóra, z której jest wykonany, znosi kontakt z wodą nie gorzej od prawdziwej skóry ludzkiej. Wystarczy otrzepać rękaw z kropel i umieścić w tulei. Woda nie może być za gorąca! Niech też nikt przypadkiem nie wpadnie na pomysł podgrzania rękawa w kuchence mikrofalowej! W tym momencie staje się jasne, że wodoodpornym fleszdżekiem możemy walić konia także w wannie i pod prysznicem, byle nie narazić go na kontakt z mydłem, żelem pod prysznic ani innymi kosmetykami kompielowymi.

Kutasa oraz wnętrze rękawa zwilżamy profesjonalnym lubrykantem (buteleczkę z żelem można również ogrzać w naczyniu z ciepłą wodą). Dozwolone jest stosowanie tylko lubrykantów na bazie wodnej – oleje mineralne i silikon powoli, lecz konsekwentnie degradują superskórę, a rękawy uszkodzone w wyniku stosowania niewłaściwych lubrykantów nie podlegają reklamacji i wymianie. Do rękawów z teksturą szorstką nie należy używać zbyt dużo lubrykantu, żeby nie osłabić stymulacji.

Rękaw po spuszczeniu się do niego wystarczy umyć samą wodą i pozostawić do wysuszenia w przewiewnym miejscu. Nie wolno stosować mydła ani detergentów, bo niszczą niepowtarzalne tworzywo, jakim jest superskóra. Przy mocniejszym zabrudzeniu, np. gdy po umyciu zamkniemy rękaw w tulei niedokładnie wysuszony, na superskórze mogą pojawić się ciemne plamki) możemy użyć wacika nasączonego niewielką ilością alkoholu izopropylowego. By superskóra zachowywała swoją aksamitną miękkość, możemy od czasu do czasu przy czyszczeniu oprószyć ją mączką kukurydzianą i pozostawić na kilka minut, a następnie zetrzeć suchą szmatką. Nie zaleca się używania w tym celu talku ani zasypki dla niemowląt!
 

Decydując się na zakup najbardziej nam odpowiadającego rodzaju fleszdżeka możemy wybrać:

1. kolor tulei
2. rodzaj otworu wlotowego
3. teksturę wewnętrznej powierzchni rękawa.


Rękawy są produkowane w dwóch wersjach kolorystycznych: cielistej (pink) i lodowej bieli (ice). W naszym Domu Wysyłkowym polecamy wersję cielistą jako bardziej naturalistyczną i podniecającą. Do wyboru rodzaj wlotu: usta, odbyt, pośladki. Wewnętrzna tekstura rękawa ma kilka odmian, w zależności od tego, jak silnych bodźców oczekuje klient – od gładkiej, przez delikatne wypukłości układające się w regularny wzór, okrężne zgrubienia, aż do szorstkich wypustek. Polaką, którzy w większości są nieobrzezani, a więc ich żołędzie są wrażliwsze, należy polecić, przynajmiej na początek, rękawy z powierzchnią gładką, a „w miarę jedzenia” mogą nabrać apetytu na wariant szorstki.

W naszym sklepie dostępne są aktualnie  następujące kombinacje wlot+tekstura:

B – odbyt+gładka

G – odbyt+żłobki ukośne

I – pośladki+poduszeczki opóźniające spust


Na podstawie relacji klientów stwierdzono, że najlepszą imitację jebania w dupę dawają wersje z wlotem w formie odbytu (B, E, G, H), najlepszy obciąg zapewnia wersja D, a najintensywniejszą stymulację – wersja F. Zbliżanie się i oddalanie od fazy plateau (przedwytryskowej), charakterystyczne dla stosunków długo trwających, najlepiej osiąga się przy pomocy opóźniającej spust wersji I (Endurance Jack), dlatego właśnie ochrzczonej Cudowną Falą (Wonder Wave).

Panowie starsi, którzy całe swoje długie życie walili konia „normalnie”, czyli ręką, oraz panowie młodsi, lecz onanizujący często i intensywnie, przy pierwszym kontakcie z fleszdżekiem stwierdzą niebywałą różnicę. Pierwsze odczucie może być nieco „dziwne”, ale w stosunku do ręki jesteśmy o cały kilometr bliżej wrażeń towarzyszących realnemu pierdoleniu. Dla nastolatków zabawa z fleszdżekiem może być dużo lepszym przygotowaniem do pierwszego jebania niż machanie rączką. Wykształcenie się właściwych reakcji w odpowiedzi na bodźce z fleszdżeka może trochę potrwać, nie należy się zniechęcać po pierwszych kilku sesjach. Onaniści z długim stażem ręcznym mogą mieć chuje odczulone przez aplikowanie im silnego ucisku ręki, powinni więc nawet mając grubego kutasa korzystać z wersji ciaśniejszych. Przestawienie się na fleszdżeka pozwoli im odzyskać pierwotną wrażliwość chuja.

Użytkowników fleszdżeka można podzielić na dwie grupy. Jednym zależy na tym, by masturbacja była jak najbardziej „realistyczna”, czyli jak najlepiej imitowała prawdziwe ruchanie. Inni stawiają na siłę bodźców, mimo (a może właśnie dlatego), że znacznie przewyższa to, czego może chujowi dostarczyć rzeczywisty odbyt lub usta. Jak zapewnia rzecznik producenta, obie grupy klientów są w równym stopniu usatysfakcjonowane swoim nowym najlepszym przyjacielem.

ZOBACZ: Prawdziwy miszczu potrafi spuścić się fleszdżekiem 10 razy w ciągu pół godziny walenia!!!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…