0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Adam nr 1-2/2014

E-mail
Cena:
19,90 zł
Cena / kg:
Numer artykułu: A-165
W Magazynie
Sposób wysyłki
Share:

W pierwszym numerze z 2014 roku dwa wywiady. Pierwszy z Nicolą Antonio, włoskim aktorem i seks-performerem, który na zaproszenie naszego klubu Dark Angels przyleciał do Poznania z Mediolanu i dał u nas trzyczęściowy show w sobotę 19 października 2013. Mogliśmy się przekonać, że dopiero na mężczyźnie w sile wieku, z muskulaturą i zarostem, ubiór skórzany, lateksowy czy sportowy ujawnia pełnię swojego seksualnego potencjału. Solowy sex live show polega na stopniowym rozpalaniu publiczności i zapraszaniu na scenę widzów chętnych zostać nie tylko widzami. Można było za friko polizać się, poobciągać i wypierdolić z uznanym pornogwiazdorem na oczach kibicującego tłumu. Chujowo, że tamtej nocy z tej niezwykłej okazji skorzystał tylko jeden koleś, dobrze przygotowany, bo chodzący po klubie w samych tylko jockstrapach. On na pewno długo nie zapomni, że miał w ustach gwiazdorskiego chuja oraz rowa koncertowo wylizanego przez jedną z największych obecnie sław włoskiego gej porno. Odważnych chłopaków było więcej w darkroomach, gdzie można było pobyć z Nicolą sam na sam. Nasz Włoch jeszcze przez dwa kolejne wieczory udzielał się w klubie, pierdoląc z chętnymi gośćmi. Był tak rozchwytywany, że cudem znalazł chwilę na wywiad.

Drugi wywiad z Lucasem Kazanem, również mediolańczykiem, jednym z najbardziej cenionych gejowskich reżyserów. Jego firma Lucas Kazan Productions, z siedzibą w Hollywood, cieszy się uznaniem widzów szukających w pornolach coś więcej oprócz mechanicznego pierdolenia. W 2008 za całokształt dorobku reżyser został wprowadzony do Hall of Fame, czyli Salonu Sławy prowadzonego przez kapitułę branżowej nagrody GayVN. Jego poszczególne filmy także zdobywały GayVN i Grabby Award. Reżyser kręci sporo we Włoszech i innych państwach śródziemnomorskich, obsadzając dużo swoich rodaków. Od maja 2006 prowadzi swoją stronę LucasKazan.com, gdzie można znaleźć pełną galerię wszystkich jego aktorów; ciekawostką jest możliwość uszeregowania ich profili według wielkości chujów, wtedy wyłoni się dziesiątka liderów z chujami 23 cm. Chłopacy Kazana zdobili niezliczone okładki gejowskich magazynów, a berlińskie wydawnictwo Bruno Gmünder Verlag pokazało ich w dwóch albumach: „Taste of Italy” (2003) i „Italian Style” (2008); ten drugi, wydany dla uczczenia 10. rocznicy działalności Lucas Kazan Productions, można nabyć w naszym sklepie internetowym (AL-51). Polecamy również filmy Lucasa Kazana: „Daniel and His Buddies” (2010) – DVD-268, „Giuseppe and His Buddies” (2010) – DVD-269, „Rough/Tender” (2010) – DVD-271, „The School for Lovers” (2006) – DVD-272, „Sexcursions” (2008) – DVD-273.

Bohaterem „Pornoelity” jest Bo Dean, rocznik 1980, kawał faceta, który swoje mięśnie (88 kg przy 173 cm wzrostu) wyrobił sobie nie siłownią, ale pracą na budowie, gdzie był obiektem podziwu kolegów podczas przebierania. Tym bardziej, że w odróżnieniu od większości pakerów jego slipy wypełniał duży i gruby chuj, który dużo mu stał. Bo Dean dał się w końcu przekonać kolegą, że plan filmów porno będzie dla niego lepszym miejscem do zarobkowania niż rusztowanie.

Udajemy się na krótką wycieczkę po gejowskich miejscach w rodzinnym mieście Deana – Charlotte, największym ośrodku Karoliny Północnej.

W artykule „Męskie Polaków rozmowy” analizujemy na podstawie reprezentatywnego forum internetowego, jakie tematy w swoich rozmowach toczonych wyłącznie w męskim gronie najczęściej poruszają heterycy, i oceniamy szanse geja na włączenie się do takich rozmów tak, by hetero chuje nawet nie powzieli podejrzenia, że on jest pedałem. Okazuje się, że wcale nie trzeba być znawcem kobiet i samochodów, by swobodnie gadać z heterykami, nie wzbudzając najmniejszego podejrzenia, że się heterykiem nie jest. Nasze badanie wykazało, że tematy najczęściej podejmowane przez facetów w męskich rozmowach to sprawy, w których gejowie mogą brylować bez żadnego wysiłku.

No i oczywiście pierdolone opowiadania, które na zimę zawsze przygotowujemy takie, by rozgrzewały Was lepiej od kalesonów:

„Gra w dwóch marynarzy”Wszystko doskonale zbiegło się w czasie. I moje ferie zimowe, i ferie zimowe Cypriana, kumpla jeszcze z czasów pedałówy, no i przy tym całkowicie spedalonego. Tak, właśnie taki jest Cyprian. Wiecznie nagrzany i podniecony. Ruchał by się z każdym fajnym i dobrze ubranym chujem. Cyprian dwa lata temu wyprowadził się ze starymi na północ Polski, gdzie uczęszczał do technikum morskiego. Kompletnie odbiło mu bowiem na punkcie żeglarstwa i morza. No a przede wszystkim na punkcie mundurków marynarskich. W sumie mogę to zrozumieć, bo takie mundurki naprawdę są zajebiste i mnie też cholernie kręcą. Jak już pisałem, sprzyjało mi szczęście, bo moi starzy w tym okresie wyjechali za granicę na cztery dni. Miałem wolną chatę, więc zaprosiłem Cypriana do siebie. Ucieszył się z tego pomysłu i zapowiedział, że przyjedzie z kolegą ze szkoły. Oczywiście branżowym.

Chińska dupka”Wchodząc po schodach i całując się z młodym Chińczykiem rozebraliśmy się do naga, zanim jeszcze przestąpiliśmy próg naszej sypialni. Niemal rzuciliśmy chłopaka na nasze wielkie łoże. Był taki lekki. Shan wcale nie oponował, wręcz przeciwnie, zaczął się rozbierać. Poprosiliśmy, żeby przestał. Chcieliśmy to zrobić sami. Zgodził się. Zaczęliśmy go macać po całym ciele. Na razie przez materiał jego ubrania. Fajne ciało. Liam wkładał ręce pod koszulkę, ja wymieniałem z nim ślinę. Shan wydawał się zadowolony, jego kutas prężył się w nachach.

„Obóz narciarski”Następnego dnia znów go spotkałem. I to w bardzo śmiesznych okolicznościach. Zjeżdżaliśmy w jednej grupie ze stoku. Akurat tak się zdarzyło, że czekaliśmy razem w kolejce do wyciągu. Dużo osób zajmowało się „białym szaleństwem” tego dnia i kolejka była pokaźna. Staliśmy tak, jeden za drugim. Czułem jego spojrzenie na moich plecach, ale bałem się odwrócić i popatrzeć na niego. Nagle jakiś początkujący dzieciak wjechał w naszą kolejkę. Wywróciło się parę osób, a mój nieznajomy przewrócił się na mnie. Popchnięty, też się wywaliłem. Nie wiem, jak to się stało, że lecąc wylądowałem ręką na jego kroczu. Wyczułem pod śliskim kombinezonem miękkie wybrzuszenie. Prędko wstaliśmy i otrzepaliśmy się ze śniegu. Chłopak też poczuł moje dotknięcie, mówiąc „przepraszam” był bardzo zakłopotany. „Nic nie szkodzi, przeżyłem” – odpowiedziałem patrząc mu w oczy. Uśmiechnął się.

Wypad na narty” Milczał siedząc na krześle obok mojego wyrka i wpatrywał mi się w oczy. Wreszcie zaproponował, że zrobi mi masaż w ramach rehabilitacji. Wreszcie sensowna i konkretna propozycja. Poczuję jego dotyk. Gdy mi masował stopę i nogę, robił to z wielkim przejęciem, drżeniem, może bardziej trafnie to nazwę: z podnieceniem, tak, z podnieceniem, jednak bardziej skupiając się na tym, by mu nie stanął chuj, niż na jakości masażu. Ja nie miałem oporu. Kutas mi stanął na baczność po kilkunastu jego ruchach. Wyrywał się z nachów od dresów, które miałem na sobie. Jedna nogawka podciągnięta do góry, by mógł masować. Wyobrażałem sobie, że jego dłoń wędruje wyżej i wyżej, masuje mi uda i dostaje się wreszcie pod kalesony. Na razie tak nie było, ale zauważył moją sztywną pałę, której kształt odbijał się na wypchanym nią dresie. To dodało mu odwagi. Zaczął przykładać się bardziej do masażu. Jego fujara sterczała również. Wystarczyły nasze wzajemne spojrzenia na krocza, potem sobie w twarz, i natychmiast wiedzieliśmy, czego pragniemy.

Śnieżyca”Zapraszam do siebie. Mam gulasz, w lodówce znajdzie się trochę piwa – powiedział, że to żaden problem, bo w domu jest sporo miejsca, a on nie będzie sam w tę śnieżycę. – Może wydać ci się to dziwne, ale nie cierpię być sam w domu, kiedy zapowiadają wichurę, a dziś naprawdę ma ostro pizgać – zwierzył mi się. Nie dziwiłem się wcale. Z dwóch powodów: po pierwsze, też nie lubię być sam na jakimś otoczonym lasem odludziu, a po drugie, facet stuprocentowo był homo, to od razu wyczułem. Czy inaczej zapraszałby mnie na noc do swojego domu? No i to jego spojrzenie – mierzył mnie przyczajonym, uważnym wzrokiem, jak jakiś jaszczur zastanawiający się nad wyborem przekąski. Weszliśmy do środka i od razu poczułem się w jego domu świetnie. Urządzony w stylu rustykalnym, ze ścianami z drewnianych bali i paleniskiem pośrodku, sprawiał wrażenie przyjaznej oazy w samym środku zamieci.

Sylwestrowa noc”Zapytał, co porabiam na sylwka. Chyba go ucieszyła informacja, że spędzam go sam. Nie ukrywał tego zadowolenia. Jego słodki uśmiech prosił mnie o zaproszenie. Gdy zwierzył się, że pokłócił się z kimś bliskim i nie ma gdzie się podziać, bo plany sylwestrowe poszły w łeb, zaczęłem działać. Oczywiście najpierw przyjrzałem się mu z bliska, czy się nadaje, oglądając go jak towar, jak zwierzę kupowane na targu, z każdej strony. Był intrygujący. Wyglądał ciekawie na pierwszy rzut oka: zgrabna dupa, twarz i delikatny zarost – pociągające. Nie wiedziałem oczywiście, czy pod grubą kurtką kryją się jakieś fałdy tłuszczu, czego nie znosiłem, ale o tym mogłem się przekonać dopiero widząc go nago, na co nabrałem wielkiej ochoty w tamtym momencie. Krocza nie oglądałem, bo kutas i tak pewnie skurczony na takim mrozie do rozmiarów wykałaczki. Postanowiłem zaryzykować. Nie musiałem go długo namawiać, by poszedł do mnie.

No i wreszcie to, co dla większości chłopaków jest chyba głównym powodem kupowania „Adama”, czyli nasz film.

Wychodząc naprzeciw silnej i powszechnej u gejów potrzebie jebania bez kondona, pozostaniemy wśród najnowszych (z 2012 roku) produkcji bezgumowego studia Raw Reality. Angażuje ono młodych chłopców, przeważnie nastolatków, w tym dużo Czechów. Tacy młodziaki mają ciągle stojące kutasy, więc wcześnie zaczynają pierdolić się z kolegami, ale robią to najczęściej na żywca. Jedni wstydzą się kupić kondony albo poprosić tatę lub starszego brata, żeby im kupił, a wszystkim na pewno szkoda kieszonkowego na kondony. Jebią się więc „bez przejmanki” i trzeba przyznać, że dość długo uchodzi im to na sucho, bo w tak młodym wieku są jeszcze zdrowi. Taką pełnię młodości, zdrowia, spontaniczności i niespożytej kondycji dorastających chłopców starają się uchwycić reżyserzy z Raw Reality.

Upodobanie gejów do barebacku wydaje się wynikać nie tyle z kosztów czy niewygody używania kondonów, ile z zamiłowania do spermy. Wiadomo: jesteś gejem = lubisz spermę. Kochasz gdy chłopak spierdala się tobie w ustach, które wypełniają się jego gorącą spermą jebiącą pod ciśnieniem, a ty połykasz ją na bieżąco i spuszczasz go dalej ustami. A jeszcze lepiej gdy on wpompowuje tobie spermę w dupę i czujesz uderzenia kolejnych salw spermy w ścianki jelita i błogie gorąco, które przez odbyt rozlewa się po całym ciele. Za takie chwile chłopacy gotowi są poświęcić wszystko.

Oprócz typowych gejowskich miejsc ruchania: od szatni na siłce przez gabinet lekarski, czytelnię na uczelni po oklepany stół bilardowy poznacie cztery pary gejów jebiących się w stałych związkach. Chłopacy zapraszają nas do swoich domów i pokazują, jak pierdolą się ze sobą na co dzień. Jest to pokazane od początku do końca, czyli od wzajemnego rozbierania aż do chwili gdy z ich chujów pierdolnie sperma. To są zwyczajni chłopcy, którzy w gejowskim pierdoleniu prochu nie wymyślają, ale jarające jest podglądać ich w ich mieszkaniach i porównywać ich sposoby jebania z jebaniem z własnym partnerem. Kutasy tych gejów mierzące 14-18 cm nie wpędzają widzów w kompleksy swoimi rozmiarami, przez co chłopacy są dla nas bardziej swojscy i naturalni. Za to pięknie im kurwa stoją te chuje i jebią spermą. Na filmie widać gejowską miłość między parami chłopców, którą oni okazują sobie swoimi chujami. Ciekawostką jest scena, gdzie oprócz bycia filmowani przez zewnętrzną kamerę jebiący się faceci trzymają dodatkową kamerę, którą robią ujęcia z punktu widzenia uczestnika ruchania. Widzimy na przemian ujęcia z jednej i drugiej kamery.

Bezgumowe, czyli absolutnie beztroskie zabawy młodych kolesiów do podziwiania w styczniowo-lutowym „Adamie” na filmie „BARE BACK AND FORTH”. Filmy w pełnych wersjach są dostępne w naszym sklepie internetowym: DVD-361, 362, 364, 365 oraz DVD-363.

 

 

Ogłoszenia niekomercyjne, czyli gdy szukasz na jebanie, kumpelstwo, związek, możesz przysyłać do „Adama” mailem: adam@softpress.pl oraz SMS-em lub MMS-em na numer 602 233 003 bez ponoszenia przez Ciebie żadnych opłat ponad tyle co normalnie płacisz za MMS-a lub SMS-a w swoim planie taryfowym, tak jak byś wysyłał do kolegi. Druk też jest oczywiście gratis. Zdjęcie do ogłoszenia (twarzy, chuja, dupy, na golasa, w gaciach itp.) dawaj albo w załączniku do maila, albo MMS-em. Zero cenzury treści, więc nadajesz na ful luziku, jedynie tylko bez klimatów pedo i zoo, reszta OK.

Ogłoszenia komercyjne, czyli gdy pierdolisz się za kasę, też przysyłasz tak samo, ale druk dopiero po otrzymaniu przelewu na nasze konto: Softpress, 28 1090 1362 0000 0001 0756 9671 albo przekazem na adres: Softpress, skr. poczt. 47, 60-957 Poznań 66 (w tytule przelewu podajesz „ogłoszenie”) - 90 zł za zwykłą czcionką lub 120 zł za pogrubioną czcionką w dowolnie wybranym kolorze.

Masz pytania albo nie jesteś pewien, czy ogłoszenie do nas dotarło i w którym numerze się ukaże – dzwoń bez problemu na podaną wyżej komurę pn.-pt. 10.00-17.00 albo spytaj SMS-em, to odpiszemy.

Daj ogłoszenie do „Adama” i poznaj nowych chłopaków! Nie wszyscy są w Internecie!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…