0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Adam nr 11-12/2011

E-mail
Cena:
19,90 zł
Cena / COM_VIRTUEMART_UNIT_SYMBOL_:
Numer artykułu: A-152
W Magazynie
Share:

W tym numerze „Adama”po długiej tam nieobecności wracamy do naszego Gorącego Domu, by rozgrzać się do czerwoności w gronie jego mieszkańców!

Sceny z kilku najnowszych hothouse’owych filmów (DVD 283-288) składające się na nasz listopadowo-grudniowy film tylko na pierwszy rzut oka nie zaskoczą Was swoim umiejscowieniem: żołnierze w koszarach? sportowcy w szatniach? pacjenci w gabinecie lekarskim? To wszystko teoretycznie może się wydarzyć w najbliższej jednostce wojskowej, ośrodku sportowym lub przychodni rejonowej. Jednak gdy zobaczycie, jak ci meni wyglądają, jacy są zbudowani, umięśnieni, jak świetnie przygotowani do czerpania męsko-męskiej przyjemności, a z pod ich nachów zaczną się wyłaniać absolutnie ponad standardowe chuje – ta z pozoru znana i namacalna codzienność zacznie się przeradzać w rozkoszną baśń.

Amerykańscy żołnierze, jeśli nie przebywają akurat w Iraku bądź Afganistanie, nudzą się śmiertelnie, w ich wojskowych nachach niecierpliwią się kutasy, ale również, co mniej oczywiste, odbyty tęskniące za czymś więcej niż zrobienie kupy, choćby nawet dużej i twardej. Dlatego w cenie są koledzy z największymi chujami, a gdy w miarę jedzenia apetyt wzrośnie – koledzy z największymi dłońmi i najgrubszymi przedramionami. Nie ma takiej rzeczy, której nie pomieściła by wygłodzona żołnierska dupa. Zresztą podobnie dupa cywila, zapobiegawczo ubranego w ułatwiające wszystko od tylca gejowskie slipy.

Tak gorąco zalecane przez lekarzy profilaktyczne badania prostaty starą dobrą metodą per rectum są świetną okazją do przeżycia czegoś więcej w gabinecie pana doktora. Dla zachęty warto mieć na sobie gejowskie slipy (jockstrapy to notabene podstawowa bielizna chłopców z Hot House’u), ring na kutasie albo iść na badanie z kolegą, który czekając za swoją koleją będzie masował się po pęczniejącym rozporku. Nie ma lekarza, który oparł by się takim sygnałom.

Sportowcy, zwłaszcza ci uprawiający dyscypliny kontaktowe, już w ogóle nie potrzebują żadnych aluzji do jebania, bo samo ocieranie się o siebie chujami i tyłkami na macie zapaśniczej czy w rugbistycznym młynie, samo obserwowanie innych lekkoatletów w obcisłych spodenkach z lycry budzi jednoznaczne potrzeby. Zawodnicy nie mają czasu, by rozebrać się do końca, tak im pilno do ruchania – zawsze zostawają na nich elementy sportowego stroju, podtrzymujące atmosferę.

Sytuacje, w których męsko-męskie napalenie i zbliżenie powinno być (a niestety nie zawsze jest) „oczywistą oczywistością”, obejrzycie na filmie „SEXUALLY EXPLICIT” dołączonym do listopadowo-grudniowego numeru „ADAMA”.

 

 

Aby rozwiać ewentualne obawy niektórych potencjalnych gości naszego redakcyjnego klubu Dark Angels (Poznań, ul. Garbary 54), podkreślamy, że strój skórzany, skinowski, sportowy czy mundur, choć bardzo mile widziane, nie są niezbędnym warunkiem wstępu na nasze jebane imprezy. Polskie realia nie pozwalają, przynajmiej na razie, na organizowanie imprez w ścisłym kodzie. Jedynym warunkiem dobrej zabawy jest uśmiech, dobry nastrój, luz, odpowiedni poziom napalenia, a przede wszystkim odrzucenie hamulców i zwyciężenie wstydu przed wspólną męską nagością i jebaniem w obecności większej liczby facetów. No i znajomość kilku nieskomplikowanych acz elementarnych prawideł zachowania się w darkroomach i saunach, czyli miejscach przeznaczonych do zbiorowego cieszenia się męskim jebaniem. Przypominamy je i omawiamy w mającym przejrzystą postać kodeksu (z artykułami i paragrafami) obszernym tekście „O zachowaniu się w darkroomie”.

O tym, że skóra i fetysze to nie żadne mogące wzbudzać uśmieszek politowania odchyły ani fanaberie co niektórych znudzonych „normalnym pierdoleniem” dewiantów, ale licząca 70 lat zorganizowanej historii (licząc od pierwszych inicjatyw w USA) najwyrazistsza postać gejowskiej kultury jebania, najlepiej Was przekona wywiad z Guyem Baldwinem – urodzonym w 1946 rówieśnikiem tej sceny, a przy tym jej znawcem, badaczem i popularyzatorem, do dziś czynnym skórzakiem, który w swym jebanym życiorysie ma okresy bycia i Masterem, i cwelem, dyplomowanym psychoterapeutą  specjalizującym się w problemach związanych z ruchaniem się gejów, a szczególnie skórzano-fetszystycznym, zdobywcem tytułu International Mister Leather w jedenastej edycji IML w roku 1989, autorem trzech rozchwytywanych książek na temat kultury skórzanej.

Listopadowo-grudniowym pornoelitarystą jest Christoph Scharff, 34-letni Szwajcar z 24 cm chujem w slipach, urodzony w niemieckojęzycznym kanotnie St. Gallen, gwiazdor Cazzo i Hot House Entertainment, który przybliży Wam – w postaci zwartego przewodnika – gejowskie walory kilku największych miast swojej ojczyzny. Materiał wart przeanalizowania, bo Szwajcaria, choć nie tak odległa, jest z gejowskiego punktu widzenia prawie nieznana, a jakie są tego historyczne przyczyny, dowiecie się również z tego tekstu.

W numerze znajdziecie fragment premierowej, pełnej seksu gejowskiej powieści Dariusza Chęcińskiego „Poniżej pasa, czyli bezpruderyjna miłość” (KS-23), której wydaniu oraz promocji (wieczór autorski w Dark Angels w niedzielę 27 listopada 2011) „Adam” i Stallion.pl patronują.

Ponadto w numerze jak zawsze doskonałe opowiadania, które poniższymi fragmentami zachęcają do walenia kutasów:

„Krakowska sauna”Siadłem po lewej stronie na końcu. Na spoconym siedzisku dupa przykleiła mi się prawie do kafelków. Koleś z pod prysznica siadł zaraz obok mnie, od wejścia pilnował mnie jak oka w głowie. Nie musiałem nic robić. Nie był chyba specjalnie śmiały, bo robił do mnie stopniowe podchody. Może nie dałem mu wyraźnego sygnału, że chcę się z nim pierdolić. Z głębi sauny dochodziły jakieś jęki. Niektórzy faceci walili sobie konie już na ławce. Koleś przylgnoł mocniej swoim udem do mojego, potem nieśmiało zaczoł mnie pieścić po podbrzuszu i udzie. Poddawałem się. Po jakimś czasie odważyłem się położyć swoją dłoń na jego udzie i wreszcie chwycić jego nabrzmiałego kutasa. Pieściliśmy sobie nawzajem fujary. Czasem jakaś łapa obok próbowała mnie pomacać. Walnęłem łapą, by ukrócić czyjś tupet, zwłaszcza gdy wyczułem, że ta ręka ma więcej niż 40 lat. Staruchów nie lubię. Poza tym nie lubię, jak ktoś sobie pozwala bez mojej zgody.

„Trzech, czyli jeden za dużo?”Mój facet podszedł do nas i przytrzymał moją głowę podczas gdy Damian niemal gwałcił mnie w pysk. Mówię: niemal gwałcił, bo przecież ja wcale nie miałem nic przeciw. Przynajmniej na początku, bo potem zaczęły mnie boleć szczęki. Damian nic sobie jednak z tego nie robił. Przytrzymywał mnie za uszy, żebym jeszcze ofiarniej połykał jego pałę. To przestało być obciąganiem, Damian jebał moje gardło jakby było dupą. Nie żartował. Musiałem się nieźle starać, żeby się nie zakrztusić jego wielkością. To był kawał pożądnego chuja. Jakieś dwadzieścia centymetrów, gruby, z wydatną główką na końcu. Zupełnie inny od kutasa mojego faceta. Kutasa, którego widziałem tuż obok. Ale Liam nie chciał mi go dać do obróbki, sam sobie robił dobrze ręką.

„Weekend z nieznajomym”W związkach gejowskich wszystko dzieje się o wiele szybciej niż w heteryckich. No więc przypominam sobie to ciacho, tego mężczyznę, który jest jedynym mężczyzną z pośród wielu, na jakich udało mi się ostatnio wpadnąć. Detal. Staram się rozgarnąć pościel, ale ta jest równie splątana jak moje myśli, które akurat w tym momencie uciekają w stronę tego faceta. Tak sobie leżę i rozwodzę się nad skrawkiem zarostu, jaki wystawał mu z pod koszulki. Bardzo lubię szatynów, z mocnym zarostem na policzkach, z kokieteryjnym uśmiechem, wyrazistymi oczami i o wydajnych warach. Lubię facetów, którzy – przynajmniej z ogólnego zarysu twarzy – są moim przeciwieństwem. Facetów z dużymi dłońmi, zarośniętymi przedramionami...

„Szampańskie strzały w dziewiątkę”Punktualnie o dwunastej strzeliły dwa szampany i napój polał się w specjalne lampki. Wspólnie powędrowaliśmy na moje wielkie łoże, tam złożyliśmy sobie noworoczne życzenia. W strugach szampana zaczęliśmy się lizać ponownie. Leliśmy po swoich ciałach ten płyn – symbol rozpoczęcia czegoś nowego – i zlizywaliśmy go z kutasów, naszych dup i torsów. Chuje zaczęły budzić się ponownie do życia. Puściłem jeszcze chłopaką najnowszy swój pornol, a laski stanęły już same do końca. Razem leżąc w dziewiątkę poddaliśmy się istnej rozpuście. Teraz już nie było wiadomo, czyjego chuja trzymam w ręce, czyją lufę obciągam, a kto jebie mnie w dupsko. Wiem tylko, że te chuje dwoiły się już w moich oczach, bo widziałem ich chyba więcej niż dziewięć. Ale to dobrze, bo im ich było więcej, tym robiło się nam wszystkim raźniej.

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…