0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Adam nr 3-4/2013

E-mail
Cena:
19,90 zł
Cena / kg:
Numer artykułu: A-160
W Magazynie
Array
Sposób wysyłki
Share:

Począwszy od tego numeru wprowadzamy w życie zabieg zapowiedziany i wszechstronnie umotywowany we wstępie do numeru poprzedniego: przeniesienie niektórych treści z papieru na towarzyszącą każdemu wydaniu płytę z filmem. Zatem część elektroniczna „Adama” wzbogaca o znacznie więcej niż się dotychczas mieściło na papierze. Jak już wspomnieliśmy przed dwoma miesiącami, płyta daje nam możliwość publikacji kilkukrotnie większej liczby zdjęć ilustrujących opowiadania, wywiady i sylwetki pornogwiazdorów. Zamiast kilku niekoniecznie najlepszych i najbardziej reprezentatywnych fotek możecie teraz obejrzeć galerie składające się w kilkudziesięciu wysokiej jakości zdjęć, które dadzą Wam lepsze wyobrażenie o opisywanych postaciach oraz nieskończenie dokładniej przybliżą akcję opowiadań. Rozwiązany zostanie wreszcie problem tekstów mega ciekawych, ale tak długich, że nieraz od bardzo dawna czekających na publikację, ponieważ nawet przy maksymalnym „upakowaniu” i bez zdjęć zajmowały by w mało formatowym papierowym piśmie po kilkanaście stron. Teraz będziecie je mogli czytać na ekranach swoich komputerów oraz – równie dobrze – telewizorów przy odtwarzaniu ze stacjonarnego DVD w formie plików pdf wyglądających identycznie jak papierowe strony „Adama”. Podsumowując: jak chodzi o zawartość, to „Adam” na tym manewrze nie tylko nie straci, ale wręcz przeciwnie – niezmiernie się wzbogaci. Jesteśmy przekonani, że przyjmiecie tą zmiane ze zrozumieniem i zadowoleniem, ponieważ z kąd inąd wiemy, że większość Czytelników nabywa nasz magazyn głównie (jeśli nie wyłącznie) ze względu na dodawany do niego film oraz ogłoszenia. Te ostatnie oczywiście pozostawają na papierze, nadal więc będzie można wygodnie sobie zakreślać długopisem te warte uwagi oraz „odhaczać” już „obskoczone”. Papierowymi pozostaną też strony z seks przewodnikami po różnych miastach świata, by można je było zabrać – z całym numerem lub wydarte – w ewentualną podróż.

Bohaterka tego wydania, Siostra Daphne, została 27 stycznia 2013 wybrana Matką Przełożoną Berlińskiego Domu Sióstr Nieustającej Przyjemności. Tym większy dla nas zaszczyt z jej obecności na Wyborach Mistera Leather Poland 2013 w naszym klubie Dark Angels 15-16 marca 2013, na które wszystkich serdecznie zapraszamy. Relacja z tego wydarzenia oraz setki zdjęć (oczywiście na płycie) już w numerze majowo-czerwcowym!

Oprócz wywiadu z Daphne, z którego poznacie historię, regułę i formy działania tego niezwykłego gejowskiego Zakonu (to pierwsza na ten temat publikacja w języku polskim w ogóle!), sylwetka agenta Bruno Bonda i jego strzelającego spermą pistoletu, którego nosi w slipach i wyciąga z nich gdy jest potrzeba komuś dopierdolić.

Bruno jest białym, ale pochodzi z Atlanty, stolicy Afroamerykanów (92% mieszkańców), dokąd warto się wybrać w poszukiwaniu wielkich i grubych czarnych kutasów, zamieszczamy więc spis najważniejszych miejsc w Atlancie, gdzie można tych kutasów spotkać.

W artykule poszerzającym nasze horyzonty o męskim pierdoleniu zastanawiamy się, która z pięciu substancji potencjalnie wymienianych między partnerami podczas seksu gejów (sperma, szczochy, gówno, ślina, krew) jest tą najważniejszą „piątą substancją” – kwintesencją seksu gejowskiego („Piąty element”).

Jeśli chodzi o film na płycie DVD, to po serii specjalistycznych filmów fetyszowych ze studia Kink.com prezentowanych w trzech ostatnich numerach, w marcowo-kwietniowym „Adamie” wrócimy do gejowskiej klasyki, która sprawdza się w każdych okolicznościach, a choć może nudzić starych wygów, to dla młodych, początkujących gejów ma spory walor edukacyjny.

„Backroom”(dosłownie „zaplecze”) jest tytułem serii filmów Hot House’u liczącej już kilkadziesiąt części i wciąż dokręcanej. Każda część zawiera kilka scen niepowiązanych ze sobą fabularnie, w każdej scenie występują inni aktorzy. Celem serii jest pochwalenie się przez wytwórnię swoimi kadrami aktorskimi oraz pokazanie najpopularniejszych sposobów jebania gejowskiego. Z tych filmów możemy się dowiedzieć, co jest zawsze modne w dziedzinie, w której przecież trudno o wymyślenie prochu.

Według dyktatorów gejowskiej mody z Hot House’u cechami gejowskiego image’u jest noszenie dżinsów, obcisłych podkoszulek, białych skarpet, slipów Calvina Kleina lub 2(x)ist oraz specjalnych slipów dla gejów zwanych jockstrapami. Reżyserzy pokazują, jak ważne i podniecające na wstępie jest odzwierciedlenie stojącego chuja przez slipy oraz masowanie swoich i partnera wypełnionych slipów. Konie z tej stajni pierdolą się w kolejności uznanej za gejowski kanon: całowanie, masowanie rozporków, obciąganie kutasów, lizanie rowów, seks właściwy, czyli jebanie w dupę, spuszczanie spermy. Z technik uzupełniających polecane jest walenie dwóch złączonych chujów ręką jednego z partnerów. Z tąd blisko do frottage’u, czyli ocierania się stojącymi chujami. Piękna technika gejowska, podobnie jak lizanie sutków. W jednej scenie to nie kutas, ale ręka będzie męskim narządem płciowym. Super widok czerwonej kichy wydostawającej się na zewnątrz po silnym rozjebaniu. Żywy dowód, że każdy mężczyzna bez względu na orientację posiada taką pizdę, tylko nie każdy potrafi ją wypchać na zewnątrz i używać do przyjemności.

Obok wielu innych znanych aktorów swoje umiejętności gejowskie pokaże Ethan Wolfe, który zdobił okładkę „Adama” nr 2/2010. I druga niespodzianka: zobaczymy, jak pierdoli się Nash Lawler, bohater numeru 1-2/2013. Nash zajebiście jebie, bo wcześniej wprawiał się na kobietach, ale na szczęście dla nas postanowił zostać gejem, czyli być „Nasz”!

Klasyczne, pełnokrwiste, zawsze podniecające gejowskie ruchanie Wiosennych Jebaków z Gorącego Domu na filmie „SPRINGTIME FUCKERS” wraz z nadejściem wiosny pobudzi Was do życia w „Adamie” 3-4/2013. Całe filmy, z których pochodzą wybrane sceny, do nabycia: DVD-322, 323, 324, 325, 326, 327.

 

Oprócz filmu są na płycie super galerie do opowiadań, do których też spoko sobie zwalicie Wasze twarde chuje napierdalające w Waszych slipach:

„Wizyta u gastrologa”Gdy wrócił, kazał mi się rozebrać do slipków. Nie noszę w slipkach, tylko kalesonkach, więc w samych tylko kalesonkach położyłem się na kozetce na plecach. Przejrzał wyniki badań. W ogóle ich nie skomentował. Podszedł do kozetki, nachylił się nade mną i otarł chujem o mój prawy bok. Poczułem twardość. Już wtedy wiedziałem, że to nie będzie zwyczajne badanie, a już na pewno bardziej przyjemne niż kolonoskopia. Drżącymi dłońmi macał mi brzuch, uciskając w niektórych miejscach i pytając, czy odczuwam ból. Zaprzeczałem za każdym razem. Całe moje napięcie skoncentrowało się w kroczu. Jego oddech czułem na podbrzuszu. Jeszcze chwila, a mój sterczący chuj wyskoczyłby z kalesonków. Wtedy kazał mi się obrócić na brzuch. Chwycił za kalesonki i zsunął mi je całkowicie. Twardość pode mną uwierała mnie w brzuch. Usłyszałem tylko odgłos zakładanej gumowej rękawiczki oraz specyficzny dźwięk wyciskanego na palec lubrykantu.

„Nie da ci ojciec...”Ken robił loda Liamowi i było widać, że się starał. Połykał całego kutasa, jakby to był najlepszy lizak w życiu. Mieścił całego. Bawił się jajami. Zmieniał tempo, wsysał się w usteczka, brał go po migdały. Zajebisty lachociąg. Jego ręce wędrowały do sutków Liama. A mój facet to lubi. Bardzo. Dogadzał mu w najlepsze. Jego słodki pyszczek wyglądał absolutnie zajebiście, rozciągany dużym, stojącym wałem. Ken tymczasem zciągnął swoje slipki, po czym naślinione paluchy wkładał do swojego jędrnego tyłka. Widziałem delikatny rudawy meszek na tyłku. Urzekający widok, po prostu cudo. Jeśli wcześniej były jakiekolwiek wątpliwości, czego chce ten chłopaczek, to teraz się rozwiały. On miał ochotę na ujeżdżanie mojego faceta. Chciał go dosiąść i zrobić sobie i jemu dobrze. Zresztą wcale mu się nie dziwię, wszak to mój facet! A Liam przecież do przeciętniaków nie należy.

„Zastępstwo za kumpla”Wziąłem mokrą szczotkę i standardowo polazłem z nią do kabiny. Otworzyłem drzwiczki i popatrzyłem na podłogę. O, kurwa!!! Ona cała jest... w spermie!!! Po prostu na ten widok krew uderzyła mi do głowy. Z podniecenia... Nie wiem dlaczego, ale podziałało to na mnie kosmicznie! Nie rozstałem się z tym żołnierzykiem na dobre! Coś po sobie zostawił! Przypomniałem sobie, jak go tu podglądałem, jak obserwowałem jego wytrysk, i teraz mogłem przyjrzeć się tego konsekwencjom do woli. Byłem pewien, że to on zostawił, bo przed nim jeszcze tutaj sprzątałem! Było czysto! Powodowany jakimś impulsem odrzuciłem szczotkę i uklęknąłem na podłodze. Zbliżyłem twarz do jednej z wielu białych kałuż. Wyciągnąłem sobie kutasa i zacząłem walić konia, patrząc na te plamy. Moje napalenie rosło z sekundy na sekundę. Przypominałem sobie podejrzaną przed chwilą scenkę i napędzałem się nią. Mój umysł był w stanie kompletnego zamroczenia. To było silniejsze ode mnie – wysunąłem język i zlizałem najbliższą mi porcję tej żołnierskiej spermy.

„Po dniu zdjęciowym”W grupie statystów udaliśmy się do przebieralni, by zrzucić z siebie kostiumy. Przed przebieralnią było niewiele osób. Tylko ostatnia grupa statystów. Pan asystent wyłonił się na chwilę zza drzwi. Byłem trzeci od końca w kolejce do przebieralni. Przepuściłem dwóch kolesiów za mną. Spieszyli się trochę, poza tym miałem w tym swój cel. W przebieralni był sam asystent. Dziadka nie było, krawcowej też. Reszta pracowników też zwijała się już do domu. Gdy weszłem, asystencik wyjrzał zza drzwi, by się upewnić, czy nikogo poza mną już nie ma. Tak też było. Zamknął na wszelki wypadek drzwi na klucz. Stanął przede mną. Spojrzeliśmy sobie w oczy, potem na swoje krocza i wszystko było jasne. Nie musiałem się przebierać. Zdjął ze mnie kostium filmowy, uważając, na ile to było możliwe przy takim podnieceniu i napięciu, by go nie zniszczyć. Przy rozbieraniu jego nie musiałem się tyle ceregielić. W końcu to był jego ubiór prywatny. Zdarłem z niego T-shirt, szarpnąłem rozporek i opuściłem nachy. Gdy wyskakiwał z nogawek, prawie się przewrócił.

„Lecą żurawie”Żurawie zataczały koła jakby cyrklem rysowane, podskakując wysoko, jednocześnie wyrywając pęki trawy i wyrzucając ją wysoko, a przy tym wymachując skrzydłami, i kłaniały się sobie. To było cudowne, przyjemniejsze niż samotne spuszczanie się pod kołdrą. Byliśmy oczarowani, wniebowzięci i między nami też się stało. Wpadliśmy w swoje ramiona, przylgnęliśmy do siebie mocno. Długo nic do siebie nie mówiliśmy. To był stan siódmego nieba. Obydwaj czekaliśmy na to. Leszek przerwał milczenie i zaproponował, żebyśmy i my odtańczyli dla siebie taniec godowy. Chętnie na to się zgodziłem, lecz również chciałem trwać z nim w uścisku, czując między biodrami przez nachy nasze stojące, wygłodniałe pieszczot chuje. Skrzyżowaliśmy palce naszych dłoni, mocno je zaciskaliśmy przez chwilę i rozłączyliśmy się, przystępując do odtańczenia tańca godowego. Naśladowaliśmy żurawie, staraliśmy się jak mogliśmy, aby powtórzyć wszystko, co one robiły.

 

 

Ogłoszenia niekomercyjne, czyli gdy szukasz na jebanie, kumpelstwo, związek, możesz przysyłać do „Adama” mailem: adam@softpress.pl oraz SMS-em lub MMS-em na numer 602 233 003 bez ponoszenia przez Ciebie żadnych opłat ponad tyle co normalnie płacisz za MMS-a lub SMS-a w swoim planie taryfowym, tak jak byś wysyłał do kolegi. Druk też jest oczywiście gratis. Zdjęcie do ogłoszenia (twarzy, chuja, dupy, na golasa, w gaciach itp.) dawaj albo w załączniku do maila, albo MMS-em. Zero cenzury treści, więc nadajesz na ful luziku, jedynie tylko bez klimatów pedo i zoo, reszta OK.

Ogłoszenia komercyjne, czyli gdy pierdolisz się za kasę, też przysyłasz tak samo, ale druk dopiero po otrzymaniu przelewu na nasze konto: Softpress, 28 1090 1362 0000 0001 0756 9671 albo przekazem na adres: Softpress, skr. poczt. 47, 60-957 Poznań 66 (w tytule przelewu podajesz „ogłoszenie”) - 90 zł za zwykłą czcionką lub 120 zł za pogrubioną czcionką w dowolnie wybranym kolorze.

Masz pytania albo nie jesteś pewien, czy ogłoszenie do nas dotarło i w którym numerze się ukaże – dzwoń bez problemu na podaną wyżej komurę pn.-pt. 10.00-17.00 albo spytaj SMS-em, to odpiszemy.

Daj ogłoszenie do „Adama” i poznaj nowych chłopaków! Nie wszyscy są w Internecie!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…