0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Adam nr 7-8/2013

E-mail
Cena:
19,90 zł
Cena / kg:
Numer artykułu: A-162
W Magazynie
Array
Sposób wysyłki
Share:

W wakacyjnym numerze rozmawiamy z Joe Oppedisano. Ten uznany amerykański fotograf modowy i gejowski pochodzenia włoskiego urodził się w 1967 roku w Albany. Ukończył projektanctwo w nowojorskim Fashion Institute of Technology. Wykształcenie uzupełnił jednym semestrem historii sztuki we Florencji w ojczyźnie swojego ojca. Po krótkim okresie bycia striptizerem i escortem pracował m.in. dla „Vanity Fair”, „Esquire” i „L'Uomo Vogue”. W wieku 30 lat przestawił się na fotografię męską, w której osiągał sukcesy nagrodzone w 2010 Grabby Award w kategorii Best Still Photographer. Do dziś mieszka i pracuje w Nowym Jorku. Zdjęcia Joe Oppedisano można oglądać w jego albumach autorskich: „J/O” (AL-48), „Testosterone” (AL-50) oraz w albumach zbiorowych: „Visions” (AL-11), „Turnon Gear” (AL-49), wydanych przez berlińskie wydawnictwo Bruno Gmuender Verlag.

Bohaterem „Pornoelity” jest Johnny Gunn (ur. 1977), który gdy wkraczał na plan porno w 2008, miał już 31 lat, lekko łysiał i nie powalał wzrostem (165 cm), ale odziedziczona po włoskich przodkach uroda, zadbana muskulatura, obfity zarost, duży i gruby siuras, uniwersalność w jebaniu, tatuaż na prawym ramieniu i ręce oraz zamiłowanie do skór i jockstrapów zapewniły mu stały kontrakt ze studiem Hot House w charakterze leather daddy. Niektóre z filmów z nim można kupić u nas: „Backroom” 5 (DVD-322), „Darkroom” (DVD-299), „Dickin' Around” (DVD-139), „Movers N Shakers” (DVD-181), „Skuff 4: Downright Fierce” (DVD-183), „Stark Naked” (DVD-121).

Artykuł poświęcamy coraz popularniejszemu pojęciu inteligencji seksualnej, którą proponujemy definiować jako sterowane świadomością własnych upodobań dążenie możliwie jak najekonomiczniejszą drogą do osiągnięcia własnego celu seksualnego przy jednoczesnym poszanowaniu i umiejętnym wykorzystaniu seksualnej specyfiki i odrębności partnera. Troche to uczone, ale jak przeczytasz to będziesz wiedział o co biega, bo dajemy przykłady z życia codziennego postaw i zachowań seksualnie inteligentnych i nieinteligentnych.

Opowiadania:

„Tęczowy biwak” - Na jednym z portali gejowskich zgadaliśmy się w trzy osoby, by zorganizować branżowy biwak. Ogłoszenie dotyczące biwaku daliśmy na wszelkich możliwych stronach i portalach gejowskich. Ku naszemu zdziwieniu odzew był naprawdę duży. Pierwsza selekcja na podstawie ankiety i zdjęć nie przysporzyła nam wielu problemów. Wreszcie przyszedł dobór tej zaplanowanej przez nas trzydziestki. To wyglądało mniej więcej jak casting do pornola. Momentami czułem się jak członek komisji poborowej sprzed lat. Stawali przed nami przodem, potem obracali się tyłem, by wyeksponować dupę. Niektóre chuje były tak nieapetyczne, że ich właścicieli od razu to dyskwalifikowało. Średnia długość chuja moim zdaniem wahała się pomiędzy 19 a 20 centymetrów. Przynajmniej pod tym względem nikt nie będzie miał kompleksów i uczestnicy będą mogli się skupić na jakości jebania, a nie na porównywaniu kutasów.

„Wakacyjny staż” - Zbych tylko na to czekał; wjechał w dupę szefa tak gładko, jak nóż w masło. Bolek stał za Zbychem czekając, aż chłopak skończy. Chłopak wywijał swoją chudą dupą, dobijał Wieśkowi swoim chujem chyba pod samo gardło – widziałem nabrzmiałą i spoconą twarz szefa. Jego gruby, długi kutas drżał z każdym uderzeniem bioder Zbycha. Naraz chłopak głośno stęknął, wbił mocniej palce w dupsko szefa i wyjebał mu w kichę cały ładunek spermy. Jeszcze dobrze nie zdążył wyjąć chuja, a już jego miejsce zajął Bolek. Sapiąc głośno spiął się parę razy i wystrzelił, a potem z głośnym plaśnięciem wyjął chuja z rozjebanej trzema kutasami dupy.

„Szlakiem kondonów” - Zauważyłem opakowanie po gumkach. Zużyty kondon leżał tuż obok. Fujara stanęła mi znowu na baczność. Zużyte kondony zawsze mnie jarały i pobudzały wyobraźnię. Jakimś patykiem pogrzebałem w kondonie i wylałem jego zawartość na igliwie. Miałem ochotę pobawić się palcem tą spermą i rozsmarować sobie ją na chuju. Nie wiem, czy bym to zrobił, bo jednak nie wiadomo, jakiego pochodzenia była ta wydzielina (ze zdrowego chuja czy nie), tak czy inaczej powstrzymali mnie od tego czynu zbliżający się ścieżką spacerowicze. Kondona wrzuciłem do przygotowanego wcześniej worka i umieściłem w przegródce plecaka. Wsiadłem na rower i kontynuowałem przejażdżkę linią brzegową jeziora. Było mi niebiańsko przyjemnie gdy siodełko masowało mi odbyt. Reagowałem na każde opakowanie, świecące w słońcu czy nie, zakładając, że to może być prezerwatywa. Czasem był fałszywy trop, czasem rzeczywiście natrafiałem na gumy. Gdy dotarłem do najczęściej uczęszczanej plaży, miałem już prawie pół worka zużytych kondonów. Niektóre z nich były nieospermione, na wpół rozwinięte i nieużyte, pewnie jakiś jebak miał problem z założeniem gumki w pośpiechu. W zbiorniczkach innych gumek była rozwodniona już sperma, takie gumki zawiązywałem na supeł, by nasienie nie zalało mi plecaka i w worku nie powstało coś w rodzaju zupy z kondonów w zalewie spermowej.

„Wojtek i Artur” - Odsunąłem się od Wojtka. Wyglądał cudownie. Zacząłem go rozbierać, zaczynając od nachów, od obmacywania jego krocza, rozporka, po rozsunięciu suwaka wkładałem tam kilka razy rękę, obejmując jego wielkiego chuja pulsującego pod slipami, śpiesząc się, by jak najszybciej go zobaczyć. Zciągnęłem z niego nachy i slipy świetnie obejmujące jego chuja z jajami. Zciągnęłem z niego koszulę i podkoszulek. Potem bez zastanowienia Wojtek zrobił to samo ze mną. Położył się na mnie i znów całowaliśmy się bez pamięci, i wystarczyło, że nasze dłonie spragnione dotykania naszych chujów dotarły do nich, a jeden i drugi jak umówione zaczęły strzelać gorącym nasieniem. Otworzyliśmy oczy. Przyglądaliśmy się owocom swoich przyjemności i patrzyliśmy na siebie obłędnie, spełnieni, lecz nie nasyceni sobą. Chuje nawet nam nie oklapły, pożądaliśmy się jeszcze bardziej, więc syciliśmy swoje pragnienia świadomi swoich okazałych chujów, ich ogromnych rozmiarów i urody.

„Jezioro namiętności” - Jeśli jednak jego kutasa nazwać mogłem dużym, to zabrakłoby mi słów na określenie kolosa, który poruszał się w jego dupie. Tak grubej parówy nie widziałem nawet na pornosach. Patrzyłem zafascynowany, jak odbyt chłopaka wchłania w siebie ogromną, żylastą maczugę i na sam widok tego cudu mój zwieracz przeszył skurcz bólu. Gdyby ten facet wszedł we mnie, rozerwałby mi dupę na pół! Olbrzym tymczasem wyraźnie przyspieszył. Chrząkając bezładnie, pierdolił chłopaka coraz zacieklej, niemal wyrywając mu z głowy trzymane w dłoni włosy. Młodzieniec wył wniebogłosy, jego uda i ramiona dygotały przeraźliwie, a całe ciało ociekało potem. Stary wpychał się w jego dupę z dziką pasją, jego pchnięcia były coraz bardziej nerwowe, w końcu wypchnął lędźwie z całych sił i głośny okrzyk wydarty z obu gardeł oznajmił mi, że w dupsko chłopaka wpompowany został potężny ładunek spermy.

„Mazury, ech Mazury!” - Wpierdolili mi jakiegoś potwora i napierdalali dupsko z szybkością lokomotywy. Zawyłem i od razu w mojej mordzie znalazł się przepocony, zjechany, jebiący adidas. Sami lizali się po całym ciele, a mnie rżnęli tym skurwysynem po same jaja.

– Teraz Panowie idą się wykompać, a ty, żebyś się nie nudził, będziesz jebał tego adidasa.

Przewrócili mnie na brzuch, włożyli adidasa pod chuja i kazali go pierdolić. W gębę wjebali jakieś zjechane skarpety, pod nosem miałem zajebane slipy. Poczułem niesamowity odlot – jebałem tego adidasa jak najlepszą dupę. Nie słyszałem ich powrotu, dopiero żelazny uścisk na jajach wrócił mi świadomość.

„Seks rosyjskich gejów” - Wśród pasażerów zauważyłem młodego, przystojnego blondynka, na oko najwyżej szesnastoletniego, który gdy wyszłem na „koridor”, aby zapalić papierosa, momentalnie znalazł się obok mnie. Jechał z Penzy do Kuzniecka, gdzie mieszkał. Też miał dresowe nachy naprężone na dużym, twardym chuju. Jak na takiego gnojka to miał już porządny kawał siura, a przecież jemu dopiero niedawno zaczął rosnąć, więc jakiego będzie miał jako dorosły mężczyzna. Tak mnie to wyobrażenie zjarało, że od razu zacząłem na bezczela masować przy nim moje dresy, a chłopak odpowiedział masowaniem swojego chuja przez dresy. Ledwie go dotknął, a z żołędzia wypłynęła mu spora porcja spermy, która rozlała się na dresach dużą plamą. Więcej nie daliśmy rady wytrzymać w korytarzu i weszliśmy obaj do WC. Myślałem, że będzie to klasyczne pierdolonko, ale okazało się, że chłopak miał bardzo specyficzne pragnienie, którego nie mógł nigdy zrealizować. Otóż bardzo pragnął, abym jego żołędzia (a miał go niesamowicie wielkiego) oblał strumieniem gorącego moczu. Odlewając się na jego żołędzia jego chuj momentalnie trysnął mu fontanną gęstej białej spermy, która wyleciała aż w ośmiu potężnych falach. Zalał nią nie tylko ściany, ale i cały sedes. Tak potrafią spierdalać się tylko nastolatcy.

No i najważniejsze – nasz film na  lato:

Tego lata jak co roku możemy spodziewać się najazdu do Polski jebanych Brytoli, którzy tu mają tanie chlanie i tacy napierdoleni jak messerszmity robią kurwa rozpierduchę na krakowskim rynku: szczają do fontann, zesówają publicznie nachy z slipami albo rozbierają się do golasa. Taką swobodę nabierają od małego i właśnie postanowiliśmy przyjrzeć się młodym londyńczyką chodzącym w dresach i bejsbolówkach, w jaki sposób ci chłopcy na marginesie trenowania narodowej dyscypliny – futbolu ciężko pracują nad osiągnięciem nie tylko sportowej, ale i seksualnej formy.

Najlepsze o tym wyobrażenie daje seria „Britladz” kręcona w studio Staxus przez Michaela Burlinga i Zacka Hadleya. na ich castingi zgłasza się dużo chłopaków z UK, od lat nastu do dwudziestu paru, dla których to najkrótsza droga na ekran. Z pięciu najnowszych części tej serii z lat 2012-2013 skomponowaliśmy dla Was promocyjny przegląd ich możliwości.

Wspólnym mianownikiem filmów z serii „Britladz” jest: chłopcy 100 % naturszczycy, najczęściej z biednych rodzin, bez pracy, chcący zarobić; najchętniej w dresach, ale mogą być też dżinsy; tacy, którzy na co dzień pierdolą się w jakiś pustostanach, na skłotach, w plenerze, dlatego często bez rozbierania, tylko nachy i slipy w dół, a nawet jak z rozbieraniem, to skarpety zostają, bo kolesie jebiąc jarają się ich zapachem. Takich gnojków zazwyczaj nie stać na kondony, więc jadą na żywca, a nam, lubiejącym bareback, w to graj. Często są kibolami albo sami kopią piłkę, dlatego dla nich piłkarskie spodenki, wysokie sportowe skarpety, szatnia sportowa to filary ich seksualnej mentalności.

Młodzi brytyjscy dresi-skarpetowcy z dużymi chujami i zawsze pełnymi jajami w dresach będą spędzali z Wami letnie wakacje towarzysząc na filmie „BRIT FIT” z „Adamem” 7-8/2013!

Poszczególne filmy w całości można nabyć tutaj: „Bareback Innit?!” (DVD-338), „Chavs vs Footballers” (DVD-339), „Fucking Mechanics” (DVD-340), Scally Shooters” (DVD-341), „Well 'Ard” (DVD-342).

 

Ogłoszenia niekomercyjne, czyli gdy szukasz na jebanie, kumpelstwo, związek, możesz przysyłać do „Adama” mailem: adam@softpress.pl oraz SMS-em lub MMS-em na numer 602 233 003 bez ponoszenia przez Ciebie żadnych opłat ponad tyle co normalnie płacisz za MMS-a lub SMS-a w swoim planie taryfowym, tak jak byś wysyłał do kolegi. Druk też jest oczywiście gratis. Zdjęcie do ogłoszenia (twarzy, chuja, dupy, na golasa, w gaciach itp.) dawaj albo w załączniku do maila, albo MMS-em. Zero cenzury treści, więc nadajesz na ful luziku, jedynie tylko bez klimatów pedo i zoo, reszta OK.

Ogłoszenia komercyjne, czyli gdy pierdolisz się za kasę, też przysyłasz tak samo, ale druk dopiero po otrzymaniu przelewu na nasze konto: Softpress, 28 1090 1362 0000 0001 0756 9671 albo przekazem na adres: Softpress, skr. poczt. 47, 60-957 Poznań 66 (w tytule przelewu podajesz „ogłoszenie”) - 90 zł za zwykłą czcionką lub 120 zł za pogrubioną czcionką w dowolnie wybranym kolorze.

Masz pytania albo nie jesteś pewien, czy ogłoszenie do nas dotarło i w którym numerze się ukaże – dzwoń bez problemu na podaną wyżej komurę pn.-pt. 10.00-17.00 albo spytaj SMS-em, to odpiszemy.

Daj ogłoszenie do „Adama” i poznaj nowych chłopaków! Nie wszyscy są w Internecie!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…