0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

Adam nr 9-10/2018

E-mail
Cena:
19,90 zł
Cena / kg:
Numer artykułu: A-193
Array
Sposób wysyłki
Share:

BONUSY NA PŁYCIE DVD: OPOWIADANIA: „Batony studenckie”, „Dwa olbrzymy w moro”, „Śmierdząca sprawa”, „Nasi wuefiści”, „Kierowca busa”, „Spotkanie po latach”; seks-przewodnik po Nowym Jorku, rodzinnym mieście Erica Hansona („PORNOelita”); NAGIE FAKTY: „Szare eminencje” – czyli szare spodnie dresowe, których trwającą od kilku lat karierę w męskiej modzie tłumaczymy ich nadzwyczajną zdolnością do precyzyjnego odzwierciedlania kształtu noszonego w nich chuja; „Tramwaj zwany pożądaniem” – szare dresy pasażera poznańskiego tramwaju, wypchane gigantycznym kutasem, sfotografowane i upublicznione na Facebooku powodem burzy w szklance polskiej stojącej wody; „Rodzina Armstrongów” – strona familydick.com zaspokajająca fantazje o gejowskim seksie między męskimi członkami najbliższej rodziny i jej ogromny sukces komercyjny; „Duża klatka – wielki ptak” – wyjątkowi kulturyści, którzy oprócz rozbudowanych mięśni mają też do pokazania slipki maksymalnie wypchane wielkimi chujami; „Zapasy i kutasy” – jedna z najbardziej homoerotycznych dyscyplin sportowych coraz częściej staje się inspiracją dla sportowych gej-pornoli; „Na kłopoty – wąchanie” – w świetle najnowszych badań naukowych wąchanie potu partnera bezpośrednio z ciała lub jego spoconych koszulek, slipów i skarpet ma potężną moc odstresowującą; „I ty zostaniesz rysownikiem” – grafiki Dreya Messmera wykonane w programie Second Life przykładem nowej techniki w sztuce gejowskiej; OKIEM ADAMA: „Ta nasza mądrość z kości i krwi” – nagłówki profili na portalu Planet/Gayromeo.com egzemplifikacją beznadziei i defetyzmu jako konsekwencji cyfryzacji procesu poznawania się gejów; SKLEP INTERNETOWY Stallion.pl: retrospektywa dild bezimiennych oraz zatyczek analnych; OKŁADKA DO FILMU DVD z bieżącego numeru jako plik pdf.

 

PUBLICYSTYKA:

„Nie dałem się »wyleczyć«” – rozmowa z Arkiem, Misterem Fetish Poland 2018. Zwycięzcą czwartej edycji Wyborów Mr Fetish Poland, która odbyła się w naszym klubie Dark Angels w Poznaniu 16/17 czerwca 2018, został Arkadiusz Makarowicz – 28-latek z Leszna, wzrost: 174 cm, waga: 75 kg, oczy zielone, blondyn. Z zawodu hotelarz, z zamiłowania fryzjer i w tym kierunku rozwija się od prawie trzech lat. Szczery do bólu, konkretny (czarne jest czarne, a białe jest białe), towarzyski, z tysiącem pomysłów na minutę, czasem sam za sobą nie nadąża. Fetysze (skóry, gumy, dresy, lycra itp.) to jedna z jego ulubionych form odskoczni od szarej rzeczywistości. Preferuje bowiem rzeczywistość czarną i błyszczącą. Fetyszami jara się od niespełna roku i od razu taki sukces. Zżerani ciekawością, pytamy o szczegóły.

„PORNOelita: ERIC HANSON” – Eric (prawdziwe imię Mark) Hanson ma włoski typ urody, 180 cm wzrostu i imponująco dużego (23 cm), a jednocześnie grubego (16 cm) chuja w slipach, który skończył jemu rosnąć jak miał 16 lat i lubił go pokazywać stojącego kolegom w szatni, którzy często walili z nim razem konie i obciągali jemu jego dużego siurasa. W porno jebał w latach 1997-2003, z czego przez dwa lata był wyłącznym jebakiem Falcona, które to studio wypuściło na rynek replikę jego dużego chuja i zaliczyło do ekskluzywnego grona 60 największych gwiazdorów w całej historii wytwórni (Str8Up’s List), przyznając mu w tym rankingu bardzo wysokie, bo czwarte miejsce!

„Nowy Jork – przybytki rozebranej muzy” – Ostatnio gościliśmy w Nowym Jorku sześć lat temu („Adam” nr 11-12/2012). Za sprawą urodzonego w New Jersey bohatera tego numeru – Erica Hansona wracamy nad rzekę Hudson i stwierdzamy, że przez te sześć lat na klubowej gejowskiej mapie NYC zaszły poważne zmiany. Trwa kilka legendarnych klubów, bo na straży ich trwałości stoi właśnie ich legenda, ale przybyło wiele nowych, a klientela poczyna sobie w nich coraz śmielej. Dość powiedzieć, że prawie w każdym pubie czy dyskotece, nie mówiąc już o klubach darkroomowych czy saunach, można spotkać kolesi w samych slipach. Zapraszamy na spacer po najbardziej seksualnych, przeważnie stricte męskich klubach, saunach, fetyszowych sklepach i gejowskich plażach Nowego Jorku.

„Szare eminencje” – Dlaczego dresy zrobiły w ostatnich latach taką karierę wśród facetów jako najlepsze spodnie do noszenia nie tylko do sportu, ale na co dzień i w każdej sytuacji? Co najmniej połowa kolesi widzianych na ulicach nosi w fajnych dresach, a są tacy, którzy w ogóle nie noszą w innych spodniach jak tylko w dresowych. I dlaczego w 90% przypadków są to dresy szare?

„Tramwaj zwany pożądaniem” – Za sprawą moich wypchanych dresów stałem się na krótki czas bohaterem pewnego profilu na Facebooku. Chodzi o podprofil Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Poznaniu: Spotted-MPK-Poznań. Nie ośmieliłbym się epatować czytelników „Adama” moim – mimo że tak dużym – chujem dla samego epatowania, bo etap próżnej dumy z tego faktu mam od dawna za sobą. Chodzi o to, że mój przypadek dzięki upublicznieniu na Facebooku stał się ilustracją stosunku polskiego społeczeństwa do czegoś takiego jak CHUJ.

„Rodzina Armstrongów” – A także Stevensonów, Danielsów i pewnie jeszcze wielu innych, jeśli koniunktura będzie rosła w dotychczasowym tempie. Brzmi to jak tytuł serialu i rzeczywiście są to seriale – ale gay porno! Strona familydick.com (Rodzinny Kutas lub Kutas w Rodzinie) postanowiła wyjść naprzeciw coraz mniej skrywanemu – dzięki internetowej odwadze klientów – zapotrzebowaniu na pornole z motywami pierdolenia w rodzinie: tu głównie między ojcem i synem, stryjem i bratankiem, ojczymem i pasierbem, wreszcie między rodzonymi braćmi, już nie mówiąc o braciach, hm, ciotecznych.

„Duża klatka – wielki ptak” – „Duża klatka – mały ptaszek” – to lekko pogardliwe określenie stosuje się często do kulturystów, by uwydatnić dysproporcję między ich ponad miarę rozwiniętymi mięśniami a małym siuraskiem w slipach, który na tle zwałów mięśni wydaje się jeszcze mniejszy. W dodatku dowiedziono, że szprycowanie się sterydami zmniejsza kutasa, a nawet prowadzi do impotencji. Dlatego pakerzy mogący oprócz mięśni pochwalić się wielkimi chujami w slipach zawsze budzą sensację, a i my poszukujemy ich namiętnie.

„Zapasy i kutasy” – Zapasy to bezsprzecznie najbardziej homoerotyczna dyscyplina sportu. Widok dwóch facetów na macie, splecionych całymi ciałami w uścisku trwającym nieraz bardzo długo, bardziej przypomina grę wstępną przed jebaniem niż walkę. Nic dziwnego, że granica między sportem a porno niebywale się tu zaciera, co gejowski przemysł filmowy podchwycił na całej linii. Wyłoniło się wiele odmian zapasów gejowskich, a to z potrzeby doerotyzowania klasycznej walki mężczyzn w singletach, znanej z oficjalnych sportowych mat.

„Na kłopoty – wąchanie” – Dlaczego większość gejów lubi wąchać spocone skarpety, slipy, koszulki lub bezpośrednio pachy, jaja, rowa stałego partnera lub kolesia poznanego na jebanie i wprawia ich to w lepszy nastrój, odstresowuje, a wielum staje od tego chuj, co jest najlepszym dowodem pełnego zrelaksowania? Mamy oto naukową odpowiedź na to pytanie.

„I ty zostaniesz rysownikiem” – Gdy Tom of Finland chciał ujrzeć ucieleśnienie swoich erotycznych fantazji o facetach (żołnierzach, policjantach, mechanikach i innych umięśnionych mundurowcach z ogromnymi chujami), musiał sobie ich sam narysować. Zaczynał przecież w czasach, gdy nie istniała jeszcze gejowska pornografia. I miał do dyspozycji jedynie papier i ołówek. Dziś są komputerowe programy graficzne, które każdemu choć trochę utalentowanemu plastycznie gejowi umożliwiają zostanie takim prawie Tomem. Przykładem twórczość Dreya Messmera posługującego się oprogramowaniem graficznym SL (Second Life)

„Ta nasza mądrość z kości i krwi” – Postanowiliśmy przytoczyć nieco przykładów nagłówków z Planet/Gayromeo.com, bo stanowią one najlepszą autocharakterystykę współczesnych gejów w starciu z innymi gejami i w nieustannym, często beznadziejnym poszukiwaniu dozgonnej miłości czy też ideału przyjaciela, które oczywiście są nieosiągalne. Nic więc dziwnego, że z nagłówków tych wyziera bezgraniczne zmęczenie materiału, znudzenie, zwątpienie i zgorzknienie.

 

OPOWIADANIA:

„Batony studenckie”Marek siedział naprzeciwko mnie na zwalonym pniu, który swego czasu przytaszczyliśmy. Gościu chodzi w dresie i słynie z tego, że nigdy nie nosi nic pod spodniami dresowymi. Jego fajka, trochę dłuższa od mojej, tylko cieńsza, czekała w gotowości na wystrzał. Ja stałem omiatając jego sylwetkę w całej jej okazałości, a Marek wiedząc, że mnie to rajcuje, napinał mięśnie, przez co namiot w jego dresach co chwilę wznosił się i opadał. Zupełnie jakby łapał stopa. Michał trzymał rękę w kieszeni. W tej samej kieszeni, w której wyciął sobie dziurę do głaskania kutasa. Głaskał go przez slipy, tak jak ja patrząc na miarowo poruszający się namiot w dresach Marka. Ja rozpinałem sobie spodnie, żeby wyciągnąć to, co mam slipach. Michał lubił luźne spodnie od garniturów.

„Dwa olbrzymy w moro”Po wyjściu z kibla Wojtek ze śmiechem zapytał, czy teraz mu wierzę co do jego rozmiarów chuja. Przytaknąłem i stwierdziłem, że muszę jeszcze dokładnie i na spokojnie obejrzeć jego dużego chuja, a przy okazji zwalić jemu konia. Odpowiedział, że nie ma sprawy, bo już od tygodnia nie spuszczał się i jego jaja są maksymalnie wypełnione spermą. Po drugie, w jednostce wojskowej ma kumpla, z którym od dawna wspólnie walą sobie i obciągają kutasy. Jednak jego kolega ma problem, aby mu dobrze obciągnąć jego dużego kutasa, ponieważ jego łeb nie mieści się jemu w ustach i tylko oblizuje go wokoło.

„Śmierdząca sprawa”Podszedłem i ustawiłem krzesło na środku. Cienki doskoczył chwiejnym krokiem i wszedł na krzesło. Po 5 sekundach widziałem, że jest już źle, bo jego 80-kilogramowe ciało zaczęło osuwać się na mnie, tak że jego wypchane krocze przyległo w całości do mojej twarzy. W tej chwili poczułem zapach prawdziwego samca. Zapach skurwiela, niemytego chuja, który płukany był co najmniej kilka dni temu. Smród tak mocno uderzył mi do głowy, że odruchowo zacisnąłem zęby na jego rozporze, delektując się każdym gramem wydobywającego się z niego zapachu.

„Nasi wuefiści”Napisał adres na karteczce. Mieszkał niedaleko mnie. Zameldowałem się zgodnie z umową o siedemnastej. Rzuciliśmy się na siebie jak szaleni. Miał na sobie tylko dresy i skarpety. Nie miał slipów, tak żeby od razu był goły. Ja jeszcze plątałem się w swoich slipach, aż zostałem tylko w skarpetach. Piotr też rozebrał się do samych skarpet i zaczął całować moje piersi, ramiona, brzuch. Jest już przy pępku, liże mnie tam. Mój kutas sterczy i jest jak kamień. Zsuwa skórkę i bierze całego do ust. To jest jak grom. Czuję nagłe skurcze w kroczu i wiem, że nie wytrzymam. Leję!!! A on nadal ssa mojego chuja. Patrzę, jak ogromna porcja mojej spermy nie mieści mu się w ustach i cieniutką strużką wycieka. Oblizuje się i znów ssa. Zaczynam więdnąć. Teraz on znów całuje moje krocze, jaja. Idzie wyżej i znów mam jego mięsisty język w swoich ustach. Czuję smak własnej spermy. Bardzo mnie to rajcuje.

„Kierowca busa”Chyba zmęczył się lizaniem odbytu. Zaczęliśmy się lizać w pozycji stojącej, by trochę rozprostować kości. Zrobiliśmy ślimaka. Całował zajebiście. Potem zdjął całkiem spodenki i rzucił na trawę. Ja zdjąłem spodnie i rzuciłem je obok. Oparł się o busa i wypiął dupę. Wszedłem w niego i zacząłem go ruchać. (Pomyślałem, że jest pasywem i tak już będzie do końca. Jak się okazało potem, myliłem się. Był uniwersalny). Jebałem go przez kilka minut. Miał zajebistą, jędrną, zgrabną dupę. Trzymałem go za pośladki i rżnąłem. Musiałem ugiąć kolana, by swobodnie jebać tego kurdupla.

„Spotkanie po latach”Trochę było niewygodnie pieprzyć się w aucie, a poza tym znudziła się nam ta pozycja. Postanowiliśmy więc dokończyć akcję na zewnątrz. Gdy wychodził ze mnie, przytrzymałem gumkę przy jego jajach, chwytając go za fiuta, tak by guma nie zeszła z kutasa i by nie trzeba było jej zmieniać. Fiut mu sterczał dalej, nigdy mu nie opadał podczas jebania i przez jakiś czas po rżnięciu. Oparłem się dłońmi o maskę samochodu, rozkraczyłem się i wypiąłem dupę jak za dawnych czasów. Po chwili był we mnie i jebał mnie w pozycji na stojaka. Ostatecznie wylądowałem na masce auta. Leżałem na plecach a on mnie jebał, jebał i jebał aż do granic rozkoszy. Na szczęście jak na tę porę roku było naprawdę ciepło, złota polska jesień.

 

„SLAVES OF INEVITABLE LUST” – FILM NA DVD

Jebanie w duecie tylko z pozoru może być nudne. Nie wtedy, gdy pierdolą się dojrzalsi faceci, którzy na tym zęby zjedli, chuje obtarli i dupy rozwalili. Te cztery męskie tandemy, które występują w czterech scenach naszego filmu, zaprezentują wszystko, cokolwiek kiedykolwiek wymyślono w temacie gejowskiego jebania. Jedziemy od ochroniarzy w służbowych mundurach, którzy nie mogą już wyrobić od chcicy spowodowanej pełnymi jajami i rozbierają się do golasa na klatce schodowej pilnowanego obiektu, przez kolesi napalających się na siebie w nowojorskim gej-klubie, po czarno-białą parę, której czarny element jest uniwersalny, a więc nie tylko ostro jebie swoim, jak to u Czarnych, porządnym kutasem, ale też nadziewa się na białe mięso (niekoniecznie drobiowe). A wszyscy ośmiu są, zgodnie z tytułem filmu, „niewolnikami nieodpartej żądzy”, co, naszym zdaniem, aż paruje (aż jebie) z ekranu. Oglądajcie, walcie konie i podpatrujcie cenne „chwyty doświadczonej pyty”!

 

OGŁOSZENIA

Ogłoszenia niekomercyjne, czyli gdy szukasz na jebanie, kumpelstwo, związek, możesz przysyłać do „Adama” mailem: adam@softpress.pl oraz SMS-em lub MMS-em na numer 504 926 660 bez ponoszenia przez Ciebie żadnych opłat ponad tyle co normalnie płacisz za MMS-a lub SMS-a w swoim planie taryfowym, tak jak byś wysyłał do kolegi. Druk też jest oczywiście gratis. Zdjęcie do ogłoszenia (twarzy, chuja, dupy, na golasa, w gaciach itp.) dawaj albo w załączniku do maila, albo MMS-em.

Ogłoszenia komercyjne, czyli gdy pierdolisz się za kasę, też przysyłasz tak samo, ale druk dopiero po otrzymaniu przelewu na nasze konto: Softpress, 98 1140 2004 0000 3702 6073 2122 albo przekazem na adres: Softpress, skr. poczt. 25, 60-972 Poznań 1 (w tytule przelewu podajesz „ogłoszenie”) – 90 zł za zwykłą czcionką lub 120 zł za pogrubioną czcionką w dowolnie wybranym kolorze.

Masz pytania albo nie jesteś pewien, czy ogłoszenie do nas dotarło i w którym numerze się ukaże – dzwoń bez problemu na podaną wyżej komórę pn.-pt. 10.00-17.00 albo spytaj SMS-em, to odpiszemy.

Daj ogłoszenie do „Adama” i poznaj nowych chłopaków! Nie wszyscy są w Internecie!

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…