0
Łącznie : 0,00 zł
Twój koszyk jest pusty!
aktualizuj

I Love You Phillip Morris

E-mail
Cena:
29,00 zł
Cena / COM_VIRTUEMART_UNIT_SYMBOL_:
Numer artykułu: KS-15
W Magazynie
Share:

Zgodnie z marketingowym zwyczajem nakazującym w dniu kinowej premiery filmu wydać lub wznowić książkę, na której podstawie został nakręcony, lub odwrotnie, przewidując kasowość obrazu naprędce sklecić ze scenariusza coś, co ujdzie za powieść – wydawnictwo Znak, które coraz śmielej i szerzej wkracza w tematykę gejowską, już w maju pospieszyło do księgarń z przekładem kryminalnej powiastki niejakiego Steve’a McVickera z 2003 roku, która, jak się okazuje, stała się ofiarą co najmniej daleko posuniętej ekranowej adaptacji.

Realizatorzy na siłę i na zasadzie pełnej samowolki zrobili z niewinnej książeczki – jak to określił „The Advocate” – „półpornola”, dla obfitości i niewybredności scen gejowskiego seksu do dziś niedopuszczonego na ekrany w hiperpruderyjnych Stanach. Ewan McGregor rozwodził się w wywiadach o problemach technicznych towarzyszących – wobec spodziewanej cenzury – kręceniu sceny obciągania w łódce na oceanie. Potencjalny widz już poczuł smak żołędzi, więc sięga po książkę z ręką na rozporku, a tam – przysięgam z ręką tym razem na sercu – nie ma żadnego oceanu, żadnej łódki i żadnego obciągania, ba, NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNEGO SEKSU, więcej: homoseksualna orientacja głównego (Steve Russell) i półgłównego (Phillip Morris) bohatera determinuje bieg wydarzeń w stopniu na tyle niewielkim, że mogłaby zostać pominięta milczeniem lub zamieniona na heteroseksualną bez większej szkody dla podstawowego tematu, którym są dzieje grzechu Steve’a Russella, oszusta wszech czasów i niemal nieuchwytnego uciekiniera z kolejnych więzień.

Najmocniejszą stroną książki jest sposób jej napisania. „Wstępem” autor osadza się w roli kogoś w rodzaju dziennikarza kryminalnego/sądowego i spisuje historię Russella przeprowadzając wielogodzinne wywiady z nim samym, jego równolegle siedzącym w innym więzieniu ostatnim partnerem i rzekomo największą miłością – Phillipem Morrisem, członkami ich rodzin, znajomymi oraz policjantami i prawnikami na różnych etapach „kariery” Russella zaangażowanymi w działania zmierzające do zatrzymania go lub uwolnienia, wybronienia od zarzutów lub skazania. Dramatis personae często zwracają się bezpośrednio do autora, ówże wtrąca w odpowiednich momentach wersje lub opinie innych osób, z którymi rozmawiał, bądź nadmienia, że jakaś ciotka lub inny krewny oszusta nie zgodził się na wywiad. Podany w ten sposób materiał wyrasta nieco ponad standard kryminalnej sztuki użytkowej dostępnej w dużych sklepach spożywczych, ambitnie nawiązuje do rodzimego (a i gejowskiego poniekąd) prawzorca literackiego reportażu śledczo-sądowego, czyli „Z zimną krwią” Trumana Capote’a, a jednocześnie przypomina dokument filmowy, w którym bohater, najczęściej nieżyjący, jest symultanicznie wspominany przez wielu krewnych, przyjaciół i współpracowników, których relacje są montowane zgodnie z chronologią jego życiorysu.

Książka McVickera nie ma nic wspólnego z jail story typu „Skazani na Shawshank”, jakiej niektórzy krytycy dopatrzyli się w wersji filmowej. Na terenie teksańskich i florydzkich więzień dzieje się ułamek akcji, teren okratowany służy tylko poznaniu się dwójki protagonistów, reszta jest rozbudowaną retrospekcją życia Russella od wczesnego dzieciństwa oraz stosunkowo krótkim streszczeniem tego, co nastąpiło po związaniu się Russella z Morrisem. Nie znajdziemy tu żadnej homoerotyki więziennej w stylu cwelowskich pornoopowiadanek lub grypserskiej logorei znanej z „Romeo i Romeo” Nasierowskiego.

Skoro jednak Russell już tym gejem jest (a droga od pierwszego jebania trzynastolatka ze starszym o cztery lata kolegą w poprawczaku do pełni gejowskiej samoświadomości i samoakceptacji wiodła przez samooszukańcze, choć uwieńczone narodzinami córki małżeństwo z porządną w sumie Debbie oraz pierdolenie z facetami w szaletach i parkach w tajemnicy przed żoną, czasem kończące się zatrzymaniem przez policyjnego prowokatora po cywilnemu, pod zarzutem obrazy publicznej moralności) – to trzeba było to jego gejowstwo pokazać na jakimś szerszym tle. Tłem jest pierwsza fala epidemii AIDS w latach 80. i pierwszej połowie lat 90., fala śmiertelna dla setek tysięcy gejów, w tym dla Kemple’a – pierwszego stałego partnera Russella, który nim umrze, jest przez męża-oszusta wykorzystywany na różne sposoby do lokowania i podejmowania pieniędzy z niezliczonych kont, wyłudzania rekompensat za leczenie, Russell często działa lub zatrudnia się pod jego nazwiskiem, co jest zresztą tylko marginesem jego szatańskich możliwości. W porównaniu z Russellem postać Morrisa jest bezbarwna – w życiu faceta, który zaczynał banalnie od bycia utrzymankiem bogatych ciot (i przez nie wszedł w konflikt z prawem), rozkochanie w sobie Superoszusta było największym życiowym sukcesem.

Ciekawostką jest wysoce parlamentarny sposób traktowania więźniów homoseksualnych w czasach gdy cywilne swobody tej mniejszości w Ameryce ledwie kiełkowały. Homoseksualiści przyznający się do swojej orientacji i w związku z tym obawiający się agresji fizycznej ze strony współosadzonych mogli odbywać karę w osobnym sektorze i byli oznaczani bransoletkami w kolorze niebieskim (co niestety nie kojarzy się najlepiej).

Książkę McVickera, która jest po prostu wartką, wciągającą, niewiarygodną historią oszusta i doprawdy nie potrzebuje dodatkowej podpórki fabularnej w postaci gejowstwa któregokolwiek z bohaterów (tak jak słynna ucieczka Thelmy i Louise nic by nie zyskała na ewentualnym lesbijstwie obu pań), można też odczytywać jako finezyjny akt oskarżenia amerykańskiego aparatu prawnego, systemu więziennictwa, służb kryminalnych, świata wielkich korporacji oraz mentalności zwykłych obywateli – oskarżenia o niedoskonałość przepisów, nieszczelność procedur, o niebotyczną łatwowierność decydentów – o to, że tak wiele tak ważnych spraw można tam załatwić najzwyczajniej przez telefon, bo nikt nie zadaje sobie trudu weryfikacji rozmówcy; że na podstawie sfałszowanego CV i historii zatrudnienia byle dyletant może z biegu objąć intratne kierownicze stanowisko w wielkiej firmie; że zwykłe odchudzenie się wsparte umiejętnościami aktorskimi pozwala miesiącami udawać chorego w ostatnim stadium AIDS i żaden lekarz (tu: więzienny) nie wpadnie na pomysł wykonania najzwyklejszego testu przesiewowego na obecność HIV. Trudno wątpić, że Stevena Doświadczyńskiego przypadki niejednokrotnie miały miejsce w historii amerykańskiej przestępczości.

_____________

Steve McVicker, I Love You Phillip Morris. Prawdziwa historia przekrętów, miłości i ucieczek z więzienia(I Love You Phillip Morris. A True Story of Life, Love, and Prison Breaks), tłum. Anna Gralak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010

Od ponad dziesięciu lat dostarczamy Wam filmy i zabawki erotyczne, które zadowolą każdego.

Kontakt

  •  

    Adres: 60-857 Poznań
    Mylna 32/34A lok.2

  •  

    E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

  •  
    Tel.: +48-61-8427470
    Tel. kom.: +48-602-243891
Top
Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności. More details…