Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

To The Last Man

To The Last Man

Produkt: To The Last Man
Artukuł: DVD-131
Data dodania: niedziela, 01 marzec 2009

Cena: 159,00 zł





Opis:

W Domu Wysyłkowym Softpressu właśnie pojawił się wyjątkowy film z wytwórni Raging Stallion Studios, zatytułowany „To The Last Man”. Film ten jest obsypywany nagrodami na wszystkich festiwalach filmów gejowskich. Wielu recenzentów zachwyca się filmem, który ukazuje brutalne realia Dzikiego Zachodu w połączeniu z namiętnym i niekiedy równie brutalnym pierdoleniem. Mówią nawet o nowej erze w pornografii, ale inni – o końcu całej epoki tradycyjnego porno.

Ci drudzy nie rozważają seksualnych walorów filmu i nie opisują kwieciście agresywnych zachowań. Oni zwracają uwagę na fakt, że te kosztowne filmy, ocierające się rozmachem produkcyjnym o Hollywood, z pewnością by nie powstały, gdyby sytuacja na rynku nie zmusiła wytwórni do podejmowania takiej stylistyki.

Branża filmów „dla dorosłych”, w tym także dla gejów, znalazła się ostatnio w odwrocie. Kiedy Bel Ami zakładało swoją stronę w Internecie, była to pochodna ogromnego sukcesu na rynku płytowym. Dlaczego więc chłopcy i reżyserzy nie mieli spróbować swoich sił w Sieci? Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. To strony internetowe zajmujące się sprzedażą filmików ich użytkownikom oraz pokazywaniem chłopaków online od czasu do czasu nakręcą jakiś film i sprzedawają go w formie płyty DVD. Internet zawisł nad producentami porno niczym miecz Demoklesa. Tradycyjne produkcje nie mogą już utrzymać finansowo wytwórni ani aktorów, którzy muszą być ciągle nowi i piękni. Spadające dochody skłoniły producentów, aby ze zwykłych filmików porno tworzyć wielkie opowieści epickie. Tak powstały „La Dolce Vita” Michaela Lucasa, „Taking Flight” Falcona, „Wrong Side of the Tracks” Rascala i wreszcie wspomniany na wstępie „To The Last Man” Raging Stallion. W ubiegłym roku wiele nagród zdobył film „Grunts” o tematyce militarnej, którego budżet wyniósł 250 tys. dolarów. To, dla przykładu, 1/3 budżetu popularnej polskiej komedii „To nie tak jak myślisz, kotku”. Trzeba przyznać, że jak na „filmik” porno to całkiem sporo. Raging Stallion aby uzbierać podobną kwotę i rozpocząć kręcenie swojego seks-westernu, musiał ciąć koszty we wszystkich kierunkach i oszczędzać przez bite sześć miesięcy. Oprócz wyzwania finansowego przed trójką reżyserów stanoł problem podniecającego, seksualnego pokazania aktów mordu i przemocy. Przez pół roku odkładano kasę, ale już pół roku wcześniej dwójka reżyserów: Tony DiMarco oraz Ben Leon objeżdżała odludne zakątki Arizony w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na plan. Ostatecznie takie miejsce udało się znaleść. Opuszczona miejscowość ze sklepem zaopatrzonym w to, co w nim było, gdy wyjechali ostatni mieszkańcy, oraz cmentarzem. Na bazie tego miejsca stworzono scenariusz i zaczęto dopasowywać poszczególnych aktorów do ról. Dyrektor Chris Ward chciał, aby była to typowa opowieść westernowa, a więc ze strzelaniną i trupami. Z kolei DiMarco upierał się przy wątku szekspirowskim typu „Romeo i Julia”. Scenariusz ma 80 stron, co jak na film erotyczny jest objętością rekordową.

Dobór aktorów musiał być bardzo rygorystyczny. Ci faceci musieli wyglądać na autentycznych kowbojów buzujących męskością. Należało także z nowych zgłoszeń wyłuskać odpowiednie osoby, a później przekonać aktorów do proponowanych im ról. Chris Ward nie grzeszył przy tej okazji skromnością, przedstawiając uczestnictwo w tym projekcie jako moment przełomowy w karierze każdego z zaproszonych modeli. Prawdziwe wyzwanie stanowiło przekonanie niektórych do brutalnego seksu. Logan McCree, z którym wywiad można przeczytać w marcowym numerze pisma „ADAM”, nie lubi takiej formy seksu, w łóżku ceni delikatność, a w tym filmie musiał wcielać się w gwałciciela. Film stanowił wyzwanie także dla Masona Gareta, stylisty i charakteryzatora. Założył on, że chłopcy muszą wyglądać bardzo realistycznie. Mason obejrzał prawie wszystkie poprzednie produkcje porno à la western i stwierdził, że nie użyje koszul flanelowych, jak również żadnych nowych ciuchów, a już w szczególności tych markowych. Problemy pojawiły się także z oświetleniem, ponieważ na słońce jak dotąd nikt z branży porno wpływu nie ma.

Jedno jest pewne: że film ten odniósł niewyobrażalny sukces, otrzymał dziesiątki nagród i nominacji oraz znakomitych recenzji nie tylko w mediach branżowych, ale także w mainstreamowych gazetach i magazynach. Powstaje jednak pytanie, co wytwórnie nakręcą jutro, skoro dziś zwykły film porno już się nie sprzedaje.



 

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:


Bareback After Hours
Bareback After Hours
Super Adam nr 1/2011
Super Adam nr 1/2011
To The Last Man 2 - Guns Blazing
To The Last Man 2 - Guns Blazing
Daddy Leather Treats
Daddy Leather Treats
Long Deployment 3
Long Deployment 3
Trunks 4 - White Heat
Trunks 4 - White Heat

Szukaj
 
Wpisz słowo aby wyszukać produkt.
Wyszukiwanie Zaawansowane
Najczęściej kupowane

Nowości