Opis:
„Brutalno-delikatny” to jak „Słodko-gorzki” - sama prawda o męskim seksie. Lucasa Kazan pokaże ją na przykładzie kilku par gejów, podpatrzonych w najbardziej intymnych momentach. Wśród nocnej ciszy koleś czatuje na laptopie, a gdy sięga po komórkę, już wiemy, że poznał chętnego na ruchanie. Wspólna noc zaczyna się od prysznica. Bohaterem jest bezsprzecznie czarnowłosy, obrośnięty misiek z grubym kutasem, który jest najpierw mocno obciągany, by zlądować w pasywnym, uprzednio wylizanym dupsku. Możemy się jedynie lekko zdziwić, że niemłody już facet jebie chłopaczków za kasę. Następna para gejów poznaje się w klubie, grając w piłkarzyki. Dwa wielkie ciała w dżinsach, leżące jedno na drugim i stopniowo rozgrzewające się przed meczem, to jarający widok. A panowie mają czym nacierać na bramkę przeciwnika. Włoski zamiatacz ulic pracuje w upale bez koszulki i na bosaka, z papierosem w zębach. Koleś już ma tak niewiele do rozbierania, że chce mu się po prostu zciągnąć te pory i zobaczyć, co ma w rozsporku. Chłopak trafia na mena, który wywala ze swoich nachów wielkiego chuja i każe mu ssać, a po rozebraniu się do rosołu podnosi go za nogi do góry i w tej pozycji każe kontynuować zabawę. W końcu zamiatacz zostanie zerżnięty kutasem, na którego obwód ledwo da się naciągnąć kondona. Dziedzińce renesansowych włoskich pałacyków to także dobre miejsce na podryw. Jeszcze lepszy jest sklep z bielizną męską, przymierzalnią i usłużnym sprzedawcą gejem, który doradzi, które gacie najlepiej leżą na chuju klienta. Tu nie ma obostrzenia znanego z polskich sklepów, że „bielizna osobista przymiarce nie podlega”. Wręcz przeciwnie, sprzedawca obsługujący z nagim torsem przyjdzie, poklepie po tyłku i spyta, czy kompielówki pasują. Finałowa akcja w podpiwniczeniu-dawnej winiarni to sam bukiet smakowy dla wielbicieli męskich misiaków.














