Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Super Adam nr 1/2012

Super Adam nr 1/2012

Produkt: Super Adam nr 1/2012
Artukuł: SA-28
Data dodania: wtorek, 10 styczeń 2012

Cena: 19,90 zł





Opis:

W środku polskiej zimy zabieramy Was do kraju kojażącego się Polakom z letnim wypoczynkiem na adriatyckich wysepkach – do Chorwacji. Jest to kraj wart uwzględnienia w wakacyjnych planach, bo tańszy od śródziemnomorskich kurortów hiszpańskich, francuskich czy greckich, a nie mniej piękny i z gwarantowaną słoneczną pogodą. Podróżowanie do Chorwacji niedługo stanie się jeszcze łatwiejsze: 9 grudnia 2011 kraj ten podpisał traktat akcesyjny i 1 lipca 2013 stanie się 28. członkiem Unii Europejskiej. Szczegółowy przewodnik po gejowskich plażach, klubach i kwaterach na najważniejszych wyspach i w największych miastach pomoże Wam zaplanować urlop tak, abyście oprócz korzystania ze słońca, czystej i ciepłej morskiej wody, zachwycania się malowniczą, zabytkową, niepowtarzalną zabudową chorwackich miasteczek mogli oddawać się w tym gościnnym kraju także rozrywkom typowo gejowskim. A Chorwaci to przecież także Słowianie – południowi, co i lepiej, bo o odpowiednio gorętszym temperamencie, ale też z wylewną „słowiańską duszą”. Wszyscy tam posługują się lepszym lub gorszym, ale komunikatywnym angielskim, co z pewnością ułatwi rezerwację kwater pod podawanymi przez nas adresami mailowymi i numerami telefonów oraz uprzyjemni sam pobyt. Nadmorska Dalmacja nie wymaga szczególnej rekomendacji, a o atrakcjach interioru, zwłaszcza stolicy – Zagrzebia i drugiego co do wielkości Splitu opowie reportarz naszego stałego sprawozdawcy – podróżnika z Hagi. Tijs ponownie udowodni, że o męsko-męski seks wszędzie łatwo pod warunkiem, że się go czynnie szuka.


Chorwacja w ostatnim dziesięcioleciu poczyniła ogromne postępy jeśli chodzi o społeczną widoczność i akceptację ludności LGBT. Z obecnym stanem prawnym co do partnerstwa jednopłciowego i zapisów antydyskryminacyjnych wyprzedza Polskę. Kwitnie tam również gejowska kultura i można tylko żałować, że otwarcie homoseksualni artyści chorwaccy są w Polsce praktycznie nieznani. Entuzjastom konkursu Eurowizji powinno coś mówić nazwisko Igora Cukrova, uczestnika edycji z 2009 roku. Udało nam się porozmawiać z tym przystojnym i sympatycznym 27-latkiem z nadadriatyckiego Szybeniku, pytając przede wszystkim o gejowskie smaczki towarzyszące rozwojowi jego kariery. Z urody i sposobu bycia jest Igor zwyczajnym chłopakiem, a właśnie tacy podobają nam się najbardziej. Takich też gejów szukamy na kartach albumów wydawanych przez znanych fotografów. Po zaprezentowanym w poprzednim numerze albumie Scotta Pasfielda, pokazującym zwykłych amerykańskich gejów w ich codzienności i zaskakująco zwyczajnej męskości, teraz sięgamy po podtrzymujący to wyobrażenie o gejach jako najzwyklejszych w świecie facetach album fotografa Blake’a Little’a.

Do numeru tradycyjnie dołączamy 2 płyty DVD:
 

Po francusku entre nous deux oznacza "między nami". Krótkiego a wdzięcznego słówka pédé Polakowi tłumaczyć nie trzeba – będziecie wiedzieli, o co chodzi, gdy rzuci nim piękny paryżanin, któremu ośmielicie się przypatrywać zbyt nachalnie. Pédé nałożone na deux dla Francuza nieznacznie, a dla Polaka wcale nie zmieni wymowy i w ten oto sposób otrzymujemy tytuł pierwszego filmu: „ENTRE NOUS péDEUX”, który po francusku brzmi wprawdzie jak pienia anielskie, ale zapowiada skrywaną przed niepowołanym okiem, brutalną, po trosze wstydliwą prawdę o tym, co „MIĘDZY NAMI PEDAŁAMI” potrafi się dziać nocą w parkowych zaroślach, ślepych zaułkach, zrujnowanych pustostanach, piwnicach i melinach.
Paryż zawsze był i do dziś jest pełen takich niebezpiecznych miejsc, ostępów tajemnej męskiej żądzy, a francuscy pedały – czy to rodowici Frankowie, czy liczni tu Arabi z północnej Afryki, z wiecznie stojącymi ogromnymi chujami – nijak nie dawają się przekonać do cywilizowanych darkroomów. Oni muszą mieć noc, otwarty teren, zagrożenie napadem, morderstwem, interwencją policyjnego patrolu – by naprawdę się podniecić i mieć godziwy orgazm. Z zapadnięciem zmroku krzaki i zaułki zaczynają się roić od facetów, których przygnała żądza rozsadzająca nachy. Wywalają spragnione kutasy i jebią się tak samo, jak trzydzieści lat temu, w klasycznym filmie Cadinota Séance particulière, walili się nocni bywalcy gęsto zarośniętego skweru pod wieżą Eiffla. Jak osiemdziesiąt lat temu późniejszy sławny pisarz Jean Genet, schodzą do doków nad Sekwaną, by tam polować na niedogolonych marynarzy i robotników portowych, śmierdzących rybą i smarami; by przyłapać ich na szczaniu i nie pozwolić schować kutasa do ujebanych roboczych nachów. Jak dwieście i trzysta lat temu ich gejowscy przodkowie, wylegają nocami w ciemne boczne aleje odchodzące od Champs Elysées, zapełniają kompleks zagajników od Place de la Concorde do Allée des Veuves pomiędzy Avenue des Champs Elysées i Cour de la Reine. Taka ciągłość seksualnej tradycji, podtrzymywanej przez wieki mimo rewolucji i wojen, jest udziałem niewielu stolic.
A cały ten mrok, z fizjologicznymi szczegółami i niepowtarzalną atmosferą nocnych „lochów Paryża”, czeka na pierwszej płycie. To najlepsze momenty najlepszych filmów francuskiej wytwórni Citebeurs.
 

Brytyjska wytwórnia Triga Films, z siedzibą w Londynie, wyrosła na światowego lidera w tematyce dresowej, sportowej, robociarskiej i skinowskiej. To z tamtąd od kilku lat płyną do nas najbardziej podniecające pornole, jakie można sobie wyobrazić. Poszukiwacze takich skarbów pamiętają niesamowitą orgię piłkarzy w szatni i łaźni, orgię, którą Triga utorowała sobie drogę do absolutnej czołówki. Równie niezapomniane były firmowane przez Trigę serie auditions, czyli solówki młodych dresików, wpadających przed kamerę jakby prosto z ulicy, a cokolwiek taki wyciągnął z dresowych nachów, już przez to samo podniecało bardziej niż kutas niechby i większy, ale pokazany bez kontekstu ciuchów, które kochamy najbardziej.
Najlepsze sceny z czterech najnowszych produkcji Triga Films obejrzycie na drugiej płycie DVD, a tę zajebistą antologię brytyjskich wytrysków spermy i strumieni moczu, dresów, roboczych kombinezonów i skinowskich glanów, sportowych szatni, ruder i fabrycznych hal objęliśmy wspólnym tytułem „BRITISH HOOLS”. Po obejrzeniu zrozumiecie, dlaczego język polski zapożyczył słowo „huligan” właśnie z angielskiego. Brytyjscy „hule” to nieźli żule, a przekonujemy się o tym co roku na ulicach największych polskich miast, do których hooligans z nad Tamizy zjeżdżają, by tanio chlać na umór polskie piwo i wódkę, a tak przygotowani rozbierać się publicznie do naga, walić konie na oczach przechodniów i odlewać się do miejskich fontann. To z pośród takiego elementu Triga rekrutuje swoich „aktorów”. Za gejowstwo większości z nich nie dalibyśmy złamanego grosza – to są zwyczajni faceci, którzy i tak robią takie rzeczy po pijaku, a tym bardziej gdy ktoś chce im zapłacić za możliwość filmowania. Triga filmuje zresztą w sposób dyskretny, kamerą niemal ukrytą, by nie peszyć zawodników, a widz odnosi dzięki temu wrażenie, że naprawdę podgląda szatniane orgietki piłkarzy lub skinowskie gnojenia piwne.



Dostępne Opcje: Forma Wysyłki:

 

Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również:


Horns of Plenty cz. 1
Horns of Plenty cz. 1
Tropical Adventure cz. 1
Tropical Adventure cz. 1
Tropical Adventure cz. 2
Tropical Adventure cz. 2
Horns of Plenty cz. 2
Horns of Plenty cz. 2
Adam nr 4/2010
Adam nr 4/2010
Adam nr 3/2010
Adam nr 3/2010

Szukaj
 
Wpisz słowo aby wyszukać produkt.
Wyszukiwanie Zaawansowane
Najczęściej kupowane
Nowości